pia_
13.09.05, 13:21
Powiem szczerze, że tyle się naczytałam o traktowaniu każdego z bliźniąt
indywidualnie tj nie ubieranie ich w identyczne ubranka, nie nadawanie im
podobnie brzmiących imion - często zaczynających się na tę samą literę, a w
praktyce widzę, że to wszystko chyba bzdura, gdyż tak samo ubrane bliźniaki
jednej płci noszące prawie jednakowo brzmiące imiona to norma. Przyznam się,
że jestem ciekawa powodów, dla jakich rodzice tak właśnie robią. Z tego co
wiem, to sytuacja np jeśli chodzi o kupowanie ubranek jest na tyle komfortowa,
że można kupić bez trudu podobnie wyglądające fasony, w różnych kolorach i w
tej samej cenie. Sama mam znajomą, która swoje 2-letnie córeczki ubiera w taki
sposób - niby podobnie, ale jednak całkowicie inaczej i przyznam, że bardzo mi
się to podoba. Ale jednak normą na ulicach jest unifikowanie bliźniaków: taka
sama fryzura, identyczne ubranko, buty i dodatki. Hmm, a może to co mnie
dziwi, jest jednak bardziej normalne?