jagus33
22.10.05, 15:56
Jestem ciotką pięciomiesięcznych bliźniaków- Kasi i Adasia. Sama nie mam
dzieci więc często i chętnie pomagam mojej bratowej. Przychodzimy razem z
moją mamą do pomocy, karmimy, przewijamy, prasujemy, czasami robimy zakupy,
lub nawet gotujemy. Nie przychodzimy w gości, tylko pomóc, więc nie
oczekujemy, że bedziemy traktowane jak goscie , czy też obsługiwane przez
młodą mamę.Jednak czy nie należy się nam jakieś minimum szacunku, czy
zainteresowania. Moja mama jest osoba starszą i schorowaną. A zdarza się,że
przez cały dzień jej pobytu u dzieci bratowa nawet nie zaproponuje jej nic do
zjedzenia, jeśli nie ma czasu mogłaby chyba chociaż powiedzieć mama zrób
sobie coś do jedzenia, wl lodówce jest.... . Ale ona nie jest głodna więc i
mamie nie proponuje. Chciałam zapobiec tej sytuacji i ugotowałam kilka razy
obiad, aby razem zjadły. Ale okazało się,że bratowa nie miała ochoty na
mięso, mamy nie poczęstowała, a jak przyszłam do niej po paru dniach i
przypomniałam o tym,że w lodówce stoi obiad, powiedziała ,że to już stare i
trzeba wyrzucić. Zrobiło mi sie przykro. Nie stać mnie na wyrzucanie jedzenia
i takie nieposzanowanie mojej pracy. Mój brat jak typowy mężczyzna nie widzi
problemu io twierdzi,że przesadzam i trzeba było sobie samej wziąźć. Mama
jednak uważa że nie jest u siebie i nie chce się rządzić . Dopóki jej nie
zaproponują to nawet herbaty sobie nie zrobi. Moja bratowa nie jest złą
kobietą - dobrze opiekuje się dziećmi, ma przy nich sporo pracy, często nie
przesypia nocy, ale boli jej postepowanie w stosunku do nas. Mama jest u nich
prawie codziennie do późnego popołudnia, a i ja chodzę często. Ostatnio
miałyśmy z mamą zostać z dziećmi na noc, bo młodzi jechali na pogrzeb ciotki
mojej bratowej. Zostawili dzieci,pustą lodówkę i brudną pościel. Szukałam
nawet czegoś na zmianę , ale nie znalazłam. Kiedy wrócili i zwróciłam jej
uwagę,że zapomniała nam zostawić czystą pościel- stwierdziła-, ale w tej nie
spał nikt obcy tylko my. Zmieniałam ją dwa tygodnie temu. Czy ja tak dużo
oczekuję ? Za serce i czas jaki poświęcam moim bratankom. Trochę szacunku.A
może przesadzam. Może to normalne, Marysia posprząta, Marysia może odejść.