starsze dziecko a bliźniaki - da się przygotować?

22.11.05, 13:19
Mam 21m-cznego synak Jasia, teraz czekam na bliźniaki, pewnie jak się urodzą
Jasiek skończy dwa latka(w lutym). opowiadam mu, że u mamusi w brzuszku są
chłopaki Kuba i Bartek.Ze to małe bobasy, będą płakać, Jasio bedzi pomagał
kąpać, podawał pieluszki itp. On niby sobie też tak powtarza, czasem sam z
siebie zapyta, kuba i Bartek co robią?
mimo wszystko obawiam się, że to będzie dla niego szok.Nie jest jeszcze
zbytnio samodzielny, nie ubierze się, nosi pieluchę. Owszem sam zje, pobawi
się chwilę, ale ma nas na każde zawołanie dla siebie.Jak przygotować jeszcze
takiego smyka? napiszcie jak reagowały Wasze dzieci jak wróciłyście do domu z
bliźniakami. bo ja się trochę obawiam, że Jasio zacznie się zachowywać jak
niemowlaczek i będę miała trojaczki smile)
    • brutusowa Re: starsze dziecko a bliźniaki - da się przygoto 22.11.05, 14:36
      Witaj monik, wiesz akurat wczoraj też zaczęłam się nad tym zastanawiać. Mam
      trzyletnią córkę. Tutaj chyba większość dziewczyn ma "tylko" bliźniaki. Grzałka
      ma tak jak my , może coś napisze. Wczoraj czytałam taki wątek na "Rodzinach
      wielodzietnych z wyboru"- bardzo fajne i ciepłe forum, jak dzieci reagują na
      pojedyncze rodzeństwo. Różnie z tym bywa, trzeba strasznie dużo czasu poświęcać
      starszakowi, tylko skąd ten czas przy bliźniętach?
      • grzalka Re: starsze dziecko a bliźniaki - da się przygoto 22.11.05, 19:47
        Moja córka miała prawie 3 lata jak pojawiły sie bliźniaki. Rozmawiałyśmy,
        odwiedzałam znajomych z noworodkami i małymi dzidziusiami (żeby miała pojęcie,
        czego po takich maluchach można sie spodziewać), czytalismy odpowiednie lektury.
        Polecam bardzo "Ja tez chcę mieć rodzeństwo" A. Lindgren, dwulatek to może
        trochę za wczesnie, ale tez warto spróbować- może skrócić treść?

        Udało mi się przed narodzinami chłopaków aktywnie uczestniczyć w adaptacji
        przedszkolnej córeczki- na szczęście byłam mobilna, mimo w sumie samej końcówki-
        tego bałam sie najbardziej.

        Po urodzeniu braci Ania miała zagwarantowany "swój czas" święty i nietykalny- to
        było codzienne, wieczorne usypianie (czytanie plus przytulanie- około godziny) i
        przynajmniej co drugi dzień spacer tylko z mamą- na ten czas była organizowana
        opieka do chłopaków. Dzidziusiowanie z jej strony ograniczyło sie do kupna
        smoczka i naśladowania gaworzenia i raczkowania braci. Pozwalamy jej na to, ale
        pod hasłem "patrzcie, jakie to zabawne, Ania bawi sie w dzidziusia"- z naciskiem
        na "bawi".
        To nie jest typ dziewczynki opiekuńczej, więc wszelkie próby wciągnięcia jej w
        opiekę nad braciszkami były porazką- dałam spokój, mimo, że mądre ksiązki do
        tego zachęcają.

        Aha, dobrze tez robi powtarzanie sobie "to jeszcze małe dziecko" bo jak sie
        rodzą takie maluchy to ten starszak wydaje sie taki strasznie duży i dorosły.

        No i podstawa absolutna- pomoc. Naprawde warto zapewnić sobie pomoc na ten
        pierwszy okres (na drugi i pozostale tez wink) i nie starać sie udowodnić światu,
        że jest sie cyborgiem.
      • pewula Re: starsze dziecko a bliźniaki - da się przygoto 23.11.05, 12:47
        ja mam "nie tylko" bliźniaki, ale oprócz nich jeszcze trzy córki, więc mogę być
        ekspertem w tych sprawach. Jestem też na forum Rodzin wielodzietnych z wyboru
        też częstym gościem. Owszem poświęcać czas, ale również angażować starsze
        rodzeństwo w opiekę nad maluszkami, żeby było odpowiedzialnie i radośnie.
        pozdrawiam
    • brutusowa Re: starsze dziecko a bliźniaki - da się przygoto 23.11.05, 10:49
      Kupię tą książkę, uwielbiam Astrid Lingren. A jeszcze jest ładna książeczka o
      trzech misiach "Wszystkich was kocham najbardziej". Może na mikołaja?
    • bbas Re: starsze dziecko a bliźniaki - da się przygoto 23.11.05, 11:10
      Moja Agniesia miała 22 miesiące jak urodziły się Martusia i Justynka. Też się
      bałam jak to będzie, Aga już sama jadła, korzystała z toalety. Myślałam, że to
      wszystko obróci się w nicość, a tu niespodzianka! Nie było sikania w gatki,
      wymuszania płaczem, dzidziusiowania.
      Owszem - jak byłam w ciąży mówiłam jej, że będzie miała dwa malutkie dzidziory
      (to jej określenie te dzidziory), któe będą spały, cycały, płakały i mama nie
      będzie miała dla niej tyle czasu co przedtem. Muszę przyznać, że naprawdę nic
      się nie zmieniło w postępowaniu Agi. Dostała strasznie rozwojowego "kopa", ale
      dzięki temu była i jest jak na swój wiek bardzo samodzielna, co mówią i lekarze
      (jak przychodzę z całą bandą do przychodni) i panie w przedszkolu.
      I muszę przyznać że podziwiam Grzałkę za konsekwencję do do czasu tylko dla
      Ani. Ja tak nie potrafiłam sad
      Pozdrawiam
      Basia
      mama 4 lasek - Ewci, Agniesi oraz Martusi i Justynki
      • grzalka Re: starsze dziecko a bliźniaki - da się przygoto 23.11.05, 15:31
        Brutusowa- ta książka Lindgren tylko na Allegro, albo w bibliotece. My braliśmy
        z biblioteki. Ostatnie wydanie z 1974 roku bodajże.

        "Wszystkich was kocham najbardziej" to świetny pomysł, warto mieć tę ksiązkę smile

        Basia, ale u Ciebie jednak było inaczej, Agnieszka miała Ewę, więc nie była z
        tym zupełnie sama. No i w ogóle co dziecko to inna reakcja, moja Ania chłopaków
        do niedawna zupełnie ignorowałą (zachowywała się tak, jakby ich nie było, co
        mnie chwilami przerażało). Nabyłam sobie "Rodzeństwo bez rywalizacji" mimo, że
        pozornie żadnej rywalizacji nie było, poczytałam, wprowadziłam parę pomysłów w
        życie i zadziałało smile. Więc gdyby ktoś miał za dużo czasu, to również polecam smile)
        • bozenaszukalo Re: starsze dziecko a bliźniaki - da się przygoto 25.11.05, 19:49
          Na imię mam Bożena i teraz ja będę pisała w imieniu Moniki. Monika jest w
          szpitalu bo miała juz skurcze.Bardzo się boi i to nie tylko o zdrowie
          bliźniaków, ale także o to ze nie zdążyła przygotowac Jasia na to ze pojawią się
          w domu bobasy.Piszcie proszę, bo potrzebne sa jej rady doświadczonych mam. Ja
          chociaż bym chciała nie moge jej wiele doradzić bo sama nie jestem mama, mogę za
          to drukować wszystko co napiszecie i zawozić Monice do szpitala, ona bardzo na
          to liczy.Diękuję z góry.Pozdrawiam
Pełna wersja