janowa
24.11.05, 13:57
Moje blizniaki (dzisiaj skonczyly rok) sa ogolnie slodkie i fajne, ale mam
jeden powazny problem. Nie chca byc same nawet 30 sekund! Juz od zmyslow
odchodze. Jak siedze z nimi bawia sie ladnie, czasem sobie dokuczaja -
wyrywaja zabawki, smoczki itp., ale to normalne. Ale przeciez musze czasem
wyjsc do toalety, zagrzac jedzenie itd.! Nie ma mowy - zaraz rzucaja zabwaki,
staja przy barierce i dra sie, jakby ktos ze skory obdzieral. Po 2 minutach
wpadaja w histeria i nawet jak przyjde, to musze je 10 minut uspikajac, bo
lkaja i lkaja. Nie musze mowic, ze uspokojenie dwoch naraz (a tylko trzymanie
na rekach pomaga) jest nie lada wyczynem, bo sa o siebie zazdrosni i nie moge
np. uspokoic jednego i zajac sie drugim.
Probowalam je przetrzymywac, zeby sie nauczyly, ze nie moge byc na kazde
zawolanie non-stop - bez rezultatu. Nic nie daje nawet fkat, ze mnie widza,
nawet jak jestem w tym samym pokoju...
Moj starszy syn nie byl taki, moglam zrobic duzo rzeczy, a on sie ladnie
bawil, nawet i pol godziny.
Juz nie wiem co robic

(
Poradzcie cos, bo oszaleje...
---
"Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
kilka instrumentów" Aleksander Spoerl