Ja juz nie daje rady-pomocy!!!

18.12.05, 21:10
Dziewczyny moje blizniaki nie daja mi chwili wytchnienia. Jutro skoncza 7
tyg, prawie wogole nie sypiaja!!! Synek ciagle chce na raczki, Gabci sie
strasznie ulewa i ciagle jest glodna i wsciekla. Noce wogole nie przespane,
budza sie na przemian i nie chca pozniej zasnac. Probowalam wprowadzic Latwy
Plan wg p. Hogg ale z marnym skutkiem. Ledwo zyje. Mam taka depreche. Maz
oczywiscie bardzo mi pomaga, bez niego juz dawno bym sie wykonczyla.
Dziewczyny wiem ze to pewnie chwile zwatpienie ale blagam dodajcie mi otuchy
bo zwariuje!!!!! Czy wy tez takie chwile miewacie czy tylko ja jestem taka
wyrodna matka!!!!
    • angu Re: Ja juz nie daje rady-pomocy!!! 18.12.05, 22:58
      hej, jak przeczytałam Twój post to zaraz sobie przypomniałam jak ja dokładnie w
      wieku 7 tyg moich chłopaków ( 21.08 ) napisałam bardzo podobny post który nadal
      znajduje się tu na forum ( możesz go odnaleźć ). Pamiętam doskonale jaka byłąm
      wtedy załamana i zmęczona dlatego rozumiem Cie znakomicie. Ale pamiętam też że
      wkrótce po napisaniu tego postu zaczeło się poprawiać no nie tak gwałtownie ale
      powolutku z dnia na dzień było coraz lepiej. Teraz szaleję na punkcie moich
      chłopaków! Wszyscy napiszą Ci pewnie że potrzeba czasu na opanowanie i
      unormowanie sytuacji i ja się do tego dołączam - będzie lepiej! A rada na teraz
      to jeśli masz możliwość żeby ktoś został w domu z dziećmi albo poszedł z nimi
      na spacer to poproś o to a sama pobądz sama idz na zakupy, spacer albo poprostu
      poleż to może niewiele ale mi bardzo pomagało jak mogłam się uwolnić od moich
      wrzaskunów choć na troszkę. Pozdrawiam i naprawde już niedługo będzie lepiej (
      moi przespali pierwszy raz całą noc w wieku ok 10 tyg).
    • karolcia65 Re: Ja juz nie daje rady-pomocy!!! 19.12.05, 01:08
      Czesc Marcia,

      Jestem mama 10 - tygodniowych trojaczkow, Zosi, Krysi i Natalki.

      Jaka wyrodna matka? Co Ty za bzdury opowiadasz.
      Wszystkie przezywamy dokladnie to samo, gdy maludy daja nam w kosc.
      Zgadzam sie z Angu, zostaw dzieci pod opieka rodziny, a sama zrob cos, co
      najbardziej lubisz.

      Ja poza rozrywkami lubie sie wyplakac. Wylaza ze mnie wszystkie nagromadzone
      zle emocje i potem czuje sie jak nowo narodzona. I nie chodzi tu o dwie, trzy
      lezki. Wyje jak bobr, a maz mnie przytula i pociesza.

      Poza tym mam jestem pewna, ze nasze maludy potrzebuja wiecej kontaktu z nami.
      Przy trojaczkach jest tyle roboty, ze nie zawsze mam czas na przytulanki i
      zabawy. Dlatego tez zamowilam nosidelka, takie zeby nosic dzieci na sobie. Jak
      przetestuje dam Ci znac jak wplywa to na dzieci. A moze juz je masz?

      Poki co pozdrawiam goraco i sle duzo sily i pozytywnej energii,

      Karolcia z Zosia, Krysia i Natalka
      • aneta17 Re: Ja juz nie daje rady-pomocy!!! 19.12.05, 08:15
        moje trojaczki mają 13 miesięcy. Na prawdę z każdym dniem będzie lepiej. Teraz
        jak patrze na swoje pierwsze trzy mieiąće to zastanawiam się jak ja to
        wytrzymałam.Spanie po 2 godziny, 2 tyg w szpitalu wszystkie miały zapalenie
        płuc-wtedy nie spałam prawie wogóle, złapały jeszcze rota wirusa w szpitalu i
        sraczka była straszna. Teraz bywają noce gorsze i lepsze ale jak śpie 5 godzin
        to jestem tak wypoczęta i wyspana...hi hi..
        Zobaczysz ,że z czasem będzie lepiej, ale musisz być konsekwentna w
        postepowaniu. To sie opłaca -moje na razie do tej pory o tej samej porze jedzą,
        śpią więc mam chwilę wytchnienia nawet w ciągu dnia.
        A propo nosidełek to tez to przerabialam, w krytycznej chwili brałam
        największego marudera na nosidełko. Ale teraz to juz raczej bym tak nie
        zrobiła , no chyba że masz kręgosłup ze stali. Troche nosiłam na rękach ale
        raczej były bujaczki w zastosowaniu(czyli foteliki samochodowe- podkładałam
        tylko poduchy i kocyki pod plecki żeby dzieci leżały na płasko)
        Trzymaj sie i głowa do góry. Ja jeszcze czasem prosiłam siostrę i jej
        koleżankę - o pomoc -dziewczyny przychodziły na całą noc i wstawały do dzieci a
        ja nocowałam poza domem- naprawde super wieczór i czasem przedpołudnie tylko
        dla siebie i normalnie przespana noc - polecam..
        Pozdrawiam serdecznie
        Aneta mama Oli Szymka i Piotrusia
    • mama_pysiaczkow Re: Ja juz nie daje rady-pomocy!!! 19.12.05, 12:55
      podpisuję się pod tym co pisały dziewczyny wcześniej. Zorganizuj opiekę i
      wyjdź. Najlepiej zrobiłoby Ci gdybyś mogła przespać noc. Moze rodzice, siostra
      itp. osoby zostaną z Maluchami a Ty poza domem. To jest potrzebne i Tobie i
      dzieciakom. One nie potrzebują oglądac Ciebie "wymęczonej".
      U mnie taka dezycja bardzo pomogła.
      Przespałam noc poza domem jak dzieci miały 8 tygodni a potem na 5 dni
      wyjechałam jak miały 26 m-cy.
      Wracałam zupełnie inna.
      Powodzenia
      Mama Klary i Huberta (2 lata i 4 miesiące)
      • yeanne Re: Ja juz nie daje rady-pomocy!!! 19.12.05, 16:19
        Ja pierwszą całą noc przespałam /u koleżanki/ jak moje chłopaki miały 9
        miesięcy... Nikt nie chciał z nimi zostać w nocy. Jak byli tacy mali jak Twoje
        dzieciaczki to kładłam się z nimi na dużym łóżku - jeden z jednej strony, drugi
        z drugiej. Wtedy nie płakali bo byłam z nimi /a w każdym razie dużo mniej/ i
        nie musiałam brać na ręce. Jak któryś był głodny, to odwracałam się w jego
        stronę i dawałam cyca, a drugiego głaskałam w tym czasie po brzuszku, albo po
        buzi albo w ostateczności dawałam herbatkę rumiankową. Potem dodałam do tego
        zabawki i tak po malutku... Teraz łażą za mną na czworaka smile
    • ice-tea Re: Ja juz nie daje rady-pomocy!!! 19.12.05, 19:22
      Czesc! Ja co prawda dopiero bede miala blizniaki, ale mam juz pewne
      doswiadczenie. Moje dziecko w ogole nie chcialo spac w dzien, w nocy troche
      lepiej, a niby na poczatku tylko spia i jedza.Spal zdecydowanie za malo, teraz
      spi jak powinien,tzn.12-15 godzin na dobe. Jak moj mial te 1,5 czy 2 miesiacze
      to ostatnia deska ratunku wydala mi sie kupiona w desperacji herbatka
      uspokajajaca firmy Hipp.Na tym etapie dziecka pomaga,pozniej troche mniej,ale
      zawsze jest cos lepiej. Nie wiem jak bedzie z Twoimi dziecmi. Wiem,ze to
      troche "wygodny" sposob,ale czasem moze warto.
      Monika

      ,
    • muzyczka6 Re: Ja juz nie daje rady-pomocy!!! 19.12.05, 20:15
      nie martw się, moje blizniaki mają 8 miesięcy, są boskie, a ja drugi miesiąc
      ich życia wspominam jako koszmar!! Twoje też są teraz w tej najgorszej fazie, w
      trzecim miesiacu ich życia będzie już lepiej, a jak będziesz konsekwentna, to
      od czwartego miesiąca może uda Ci się tak jak mi nauczyć je zasypiać samym po
      kąpieli i spać chociaż 5-6 godzin bez przerwysmile Ja też jak miały 2 miesiące
      przesypialam 1,5 godziny na dobę i żyłam jak w horrorze. Mnie uratowały
      herbatki Hipp. Podawanie ich dzieciom w chwilach płaczu i histerii uratowało mi
      życie, one się uspokajały, kolki mijały (niech żyje herbatka koperkowa i
      ułatwiająca trawienie!!) i życie stało się prostsze. Głowa do góry teraz będzie
      już tylko lepiej!!!!!! Buziaki!
    • marcia81 Dziewczyny bardzo Wam dziękuje :) 19.12.05, 21:40
      Dzis po przeczytaniu tych postow czuje sie zupelnie inaczej. Wiem ze musze to
      przetrwac i ze z kazdym dniem bedzie coraz lepiej. Z ta nocka poza domem to
      macie racje, musze poprosic rodzicow zeby do mnie przyszli na noc a ja pojde do
      nich. W herbatke tez sie zaopatrze. O nosidelkach tez myslalam. Dzis moje male
      spaly ladnie i w dzien i w nocy, wiec mialam czas dla siebie. A to za sprawa
      rady mojej tesciowej aby klasc je na brzuszku. Zupelnie inaczej spia.
      Oczywiscie na cala noc ich tak nie zostawiam bo jeszcze sie boje, ale do
      usypiania to idealna pozycja. Jak juz spia mocnym snem to wtedy przekladam na
      plecki.
      Dziewczyny naprawde jestem wam wdzieczna za rady a zwlaszcza za slowa otuchy.
      One mi bardzo pomogly smile)) Wiem ze jeszcze pewnie dopadnie mnie deprecha i to
      pewnie nie jeden raz, ale wtedy otworze tego posta i jeszcze raz
      przeczytam smile))))
      WIELKIE, WIELKIE DZIEKI smile)))))

      Marcia z Gabcia i Kacprem.
Pełna wersja