z bliźniakami na czwarte piętro

12.01.06, 12:52
w czerwcu urodzą się nasze bliźniaki, więc zastanawiamy się nad wszystkimi
aspektami życia z nimi. kupujemy właśnie mieszkanie. mamy dość atrakcyjną dla
nas ofertę- mieszkanie duże, trzypokojowe, tanie, zamknięte osiedle, ale
mankamentem jest czwarte piętrosad czy ktoś mieszka z bliźniakami tak wysoko
(dla mnie to wyskoko bo mieszkaliśmy do tej pory na parterze)? czy nie jest
to zbyt dużym utrudnieniem (mam na myśli wnoszenie i znoszenie dzieci- bo o
wnoszeniu wózka to chyba możemy zapomnieć). proszę o opinie, bo nie wiem czy
się zdecydować na to mieszkanie (chociaz wszystko inne jest dla nas idealne)
    • suczka78 Re: z bliźniakami na czwarte piętro 12.01.06, 15:46
      Mieszkalam z blizniakami na trzecim pietrze.Bylo ciezko nie powiem,ale....Dla
      chcacego nic trudnego.Ja najpierw znosilam wozek a pozniej dzieci w
      nosidelkach..
      • gacek39 Re: z bliźniakami na czwarte piętro 12.01.06, 17:06
        Mieszkam na trzecim piętrze. Zdarza mi się często wnoszenie i znoszenie dzieci
        w nosidłach do wózka, który stoi na stałe prawie na klatce ( za zamknietymi
        drzwiami wejściowymi ). Mama która mi pomaga nie ma tyle siły , aby znieść
        chociaż jedną z dziewczynek w nosidle. Jest baaaaaaaaaardzo ciężko, a im dzieci
        cięższe tym baaaaaaaardziej. Ale nie niemozliwe. Narazie mi się udaje, a
        dziewczynki wciąż rosną.. Jeśli więc wszystko inne jest takie idealne może
        warto się pomęczyć te parenaście miesięcy, dopóki dzieci same nie zaczną
        schodzić. A nie ma tam windy? No skoro nie piszesz, to pewnie nie ma. Cóż,
        życzę powodzenia w podejmowaniu decyzji, bo nie jest łatwa. Pozdrawiam
    • muzyczka6 Re: z bliźniakami na czwarte piętro 12.01.06, 20:09
      no cóż, ja tam mieszkama na pierwszym, to nie mam co sie wychylać, ale gdybym
      miala wybierać, to zrezygnowałabym... moja koleżanka z jednym dzieckiem nie
      dawala rady na czwartym piętrze, a co dopiero z dwojką.. wyobraź sobie latanie
      w gorę i w dól wnosząc i znosząc dzieci no i wozek - zimą w kożuchu,dzieci w
      pełnym rynsztunku, kombinezonach, kocyki z wozka itd.... brrrr... ale jak
      mieszkanie super, to moze warto się pomęczyć?? Nie zazdroszczę wyboru,
      powodzenia!!
      • justi79 Re: z bliźniakami na czwarte piętro 12.01.06, 20:30
        Hej!
        My mieszkamy na czwartym piętrze i generalnie trzeba mieć kondycjęsmile Wózek
        zostawiamy na dole w klatce, na początku nosiliśmy, później trzymaliśmy w
        samochodzie. Ze znoszeniem chłopaków nie ma problemu, gorzej już z wchodzeniem,
        bo ważą co raz więcej. A i niemąż musi się nabiegać do samochodu , gdy gdzieś
        wyjeżdżamy. Najpierw zanosi wszystkie bagaże, a na koniec schodzimy z
        chłopakami.

        Justi&Franek& Tymek
    • izabela.tauzowska Re: z bliźniakami na czwarte piętro 12.01.06, 20:33
      Jestem mamą czteroletnich bliżniaczek i od ich urodzenia mieszkam na parterze,
      teraz tez zmieniłam mieszkanie na większe i też parter. Bardzo sobie to chwalę
      bo znoszenie wózka, który waży co najmniej 15 kilogramów i dwojga dzieci ,
      które bardzo szybko tyją jest mocno uciążliwe. Ja miałam do pokonania kilka
      schodków i w duchu dziękowałam opaczności, że nie jest ich więcej. Dodatkowo
      mieszkania na parterze zaopatrzone są często w ogródki, które choć malutkie są
      idealnym rozwiazaniem przy małych dzieciach. Odradzałabym mieszkanie tak
      wysoko, bo to decyzja na lata. Dzieci częto wychodzą na spacery i często w
      pośpiechu z nich wracają (potrzeby fizjologiczne), więc tak ogólnie im niżej
      tym lepiej.Dobrze się zastanów, po co komplikować sobie życie. Ciepło
      pozdrawiam. Iza
    • anula9910 Re: z bliźniakami na czwarte piętro 12.01.06, 20:37
      Również podobało nam się mieszkanie na 4 piętrze, bez windy, duże i niedrogie.
      Ja jednak wybiłam je mężowi skutecznie z głowy. Nie wyobrażam sobie wychodzenia
      z dziećmi na spacer z 4 piętra. Prawie zawsze wychodzę z nimi sama, teraz po
      kilkunastu stopniach, bo mieszkamy chwilowo u rodziców. Wyobraź sobie: znosisz
      wózek (chyba, że będzie stał gdzieś na dole) wózek to ok. 8 do 16 kg, następnie
      jedno dziecko, drugie w tym czasie płacze w domu. Zostawiasz to jedno (płaczące)
      na dole w bloku i biegniesz po drugie na 4 piętro. Moi chłopcy mają prawie 9
      miesięcy i ważą 9300 i 8700 jeszcze nie chodzą z zanim zaczną chodzić po
      schodach na tyle sprawnie żeby zejść i wejść na 4 piętro minie jeszcze pewnie ze
      dwa lata.
      Moim zdaniem, jeżeli jesteście na etapie zmiany mieszkania, to z bliźniętami
      wchodzi pod uwagę niestety tylko parter i 1 piętro jak wyżej to tylko z windą.
      Wychodzenie z domu z bliźniakami naprawdę nie należy do prostych czynności. U
      mnie, np. często jest tak, że przygotuję sobie ich obu do wyjścia, wynoszę
      jednego, przychodzę po drugiego ubranego już oczywiście o on w między czasie
      zrobił kupkę i wszystko od początku a ten pierwszy leży na dole w wózku i czeka.
      Sorry! za szczegóły, ale tak bywa, piszę o tym dla zobrazowania sytuacji. Twoje
      bąble urodzą się w czerwcu, więc na początku będzie luz gorzej w zimie jak będą
      już mieli parę miesięcy i dobrych parę kilo + kombinezony, śpiwory itp.
      Decyzja oczywiście należy do Ciebie przemyśl sprawę. Chyba, że na stałe będziesz
      mieć kogoś do pomocy to zmienia sprawę.

    • izabela.tauzowska Re: z bliźniakami na czwarte piętro 12.01.06, 20:51
      Właściwie po dłuższym przemyśleniu napiszę, że Ci to odradzam. Postawiałam się
      w sytuacji, jaka opisała Mama powyżej i wiem, że byłoby to dla mnie żródłem
      ogromnego stresu. Wyobraziłam sobie, że moje jedno dziecko przez jakiś czas
      leży gdzieś samo bez opieki (w wózku), a ja pędzę z obłędem w oczach na górę po
      drugie. I też nie wiem, co ono tam samo robi. Iza
    • aglask Re: z bliźniakami na czwarte piętro 12.01.06, 21:23
      Ja mieszkałam na 2 piętrze w budynku z windą, do której nie mieścił się
      rozłożony wózek. Musiałam więc też wychodzić na spacer etapami, najpierw
      zawoziłam windą wózek na parter, potem dzieci (jedno w nosidle zakładanym na
      ramiona, drugie dziecko na ręku i jeszcze zamykałam mieszkanie). I kosztowało
      mnie to dużo wysiłku. Więc nie wyobrażam sobie mieszkania z bliźniakami na 4
      piętrze budynku bez windy. Nawet gdybyś miała pomoc, to pokonywanie takiej
      ilości schodów kilka razy dziennie będzie bardzo męczące.
      • anusia_22 Re: z bliźniakami na czwarte piętro 12.01.06, 22:14
        W żadnym wypadku czwarte pietro, skazesz sie na wlasnie zyczenie na katusze. Ja
        mieszkam na trzecim, na szczescie z panoramiczna ogromna winda ( nawet dwoma), a
        nierzadko na mysli o ubieraniu w kombinezony, czapki, kocyki, potem siebie i
        pedzeniu na korytarz, zeby sie nie zagrzaly dostaje goraczki. Wiec NIE i jeszcze
        raz niesmilePozdrawiam serdecznie Ania
        • wolkam Re: z bliźniakami na czwarte piętro 13.01.06, 18:09
          Ja też odradzam. Mieszkam tylko na I piętrze i to wprawdzie nie z bliźniakami
          ale z dwójką maluchów: 10 mies. i 2 lata a i tak wychodzenie na spacer -
          zwłaszcza zimą - jest bardzo stresujące. Wózek znosi mąż rano idąc do pracy.
          Potem ja młodsze do wózka. W tym czasie starsze płacze w domu. Odwrotna
          kolejność nie wchodzi w grę, bo dwulatek zwiewa... I myślę, że to nie jest
          problem na kilka miesięcy, tylko na kilka lat.Pozdrawiam
          A
    • aldico1 Re: z bliźniakami na czwarte piętro 13.01.06, 20:41
      Jestem mamą rocznych bliźniaków i mieszkam na czwartym piętrze bez windy.Kiedy
      kupowaliśmy z mężem mieszkanie nie mieliśmy jeszcze dzieci, więc nie zdawaliśmy
      sobie sprawy z tego co nas czeka. Jeśli miałabym możliwość ponownego wyboru
      nigdy nie zdecydowałbym się na czwarte piętro, dlatego radzę przemyśl to
      jeszcze raz.
      Na początku nie było źle, dawałam sobie radę sama. Dzieci znosiłam do wózka
      (który zawsze stoi na klatce na parterze)w nosidełkach.Zimą ubierałam dzieci w
      śpiwory i przenosiłam do pokoju, w którym wszystkie okna były otwarte, potem
      szybko się ubierałam i schodziłam na dół z dziećmi i psem. Od momentu
      przewijania do wyścia z klatki to jakieś 35 min- jeszcze nie tak
      tragicznie.Jeśli bierzesz pod uwagę karmienie piersią to pamiętaj,że na
      początku karmisz co dwie- trzy godziny,wyjście z domu i wejście z powtotem to
      około 45 min i ile czasu zostaje na ten przyjemny spacer?
      Problem pojawił się po powrocie z wakacji, kiedy moje dzieci miały już 10
      miesięcy, ważyły ponad osiem kilo i stały się bardziej ruchliwe, nawet na
      rączkach u mamy.Miałam wybór albo czekamy ze spacerem na powrót taty z pracy
      albo szukam niani, bo na rodzinę z różnych przyczyn nie mogę liczyć. Wybraliśmy
      to drugie rozwiązanie i teraz nie jest tak źle, ale ze względu na koszty
      musiałąm wrócić do pracy, na szczęście tylko dwa razy w tygodniu po 5 godzin.
      Jeszcze jedna sprawa- zakupy, dla bliźniaków podwójne- dwa razy więcej
      słoiczków, wody, pieluch- ktoś to musi wnieść na górę.
      Pozdrawiam serdecznie
      • gacek39 Re: z bliźniakami na czwarte piętro 13.01.06, 21:45
        O jejku, po tym co napisały dziewczyny i ja zaczynam się bać , jak to bedzie
        dalej. Moje dziewczynki mają narazie po 6 kg, a już jest mi baaaaaaaaaardzo
        ciężko.
        • traganek Re: z bliźniakami na czwarte piętro 14.01.06, 09:57
          jednak zrezygnowaliśmy z tego mieszkaniasad dziękujemy za odpowiedzi. teraz
          szukamy czegoś na parterze, góra na pierwszym piętrze. jednak czasem warto
          zapytać się osób, które mają już jakieś doświadczenie....smile))
Pełna wersja