uśnij wreszcie - efekty

24.01.06, 21:34
jakie macie doświadczenia z wprowadzaniem Uśnij wreszcie w życie? bo ja mam
uczucia cokolwiek mieszane. synek, który nie chciał wcześniej zasypiać inaczej
jak poprzez ok. półgodzinne lub dłuższe bujanie w foteliku samochodowym, już
po jednodniowym treningu zaczął spać jak malowanie. pierwszego wieczoru
walczyliśmy z nim niemal godzinę i już prawie się poddałam - tak bardzo
płakał. ale od tej pory zasypia wzorcowo (już szósty dzień) - w ciągu dnia i
wieczorem, w zasadzie bez protestów.
za to córeczka, która zasypiała błyskawicznie po kiokakrotnym bujnięciu, teraz
ma ogromny problem. za nic nie chce spać - płacze tak żałośnie... a ja z nią,
tylko po drugiej stronie drzwi. dzisiaj jest lepiej, bo do spania daję jej w
rączki pieluszkę (ciamka ją sobie na dobranoc) i małpkę, którą się bawi w
dzień. ale co będzie dalej? jak długo walczyłyście z Waszymi maluchami?
acha, moje mają 4 mies.
    • aneta17 Re: uśnij wreszcie - efekty 24.01.06, 22:45
      4 miesiące czy to nie za wczesnie? Ja zastosowałam metodę gdy moja trójka miała
      9 miesięcy i po 4 dniach same zasypiały w łóżeczku i tak jest do teraz chociaż
      z tym spaniem w nocy jest róznie. Teraz maja prawie 14 miesięcy i właściwie do
      tej pory musze wstac do kogoś . Nie jedzą ale zawsze to jakiś koszmar, to nie
      mogą znależć smoczka a to za zimno..itd...
      Efekty będą ale moim zdaniem twoje dzieci sa jeszcze malutkie?
      pozdrawiam Aneta Ola Szymus i PIotruś
    • zuzannanatalia Re: uśnij wreszcie - efekty 25.01.06, 10:30
      wprowadzilas UW czteromiesiecznym dzieciom?????
      rany......
      a ksiazke przeczytalas???

      4 mies dziecko jest stanowczo za male na takie metody, przeciez ono jeszcze nic
      nie rozumie, nie ma "sposobow" z ktorymi masz walczyc, jest malutkie, pewnie
      glodne i potrzebuje ciepelka i lulania
      nie znaczy to oczywiscie, ze masz lulac bez sensu z foteliku czy kolysce,
      fajnie takie nawyki usypiania bez lulania wprowadzac od razu ale jak zaczenie
      plakac w nocy to zastosujesz UW? A jesli bedzie glodne??? To wtedy nakarmisz???
      (czyli nie UW?) bo nie rozumiem....

      za male masz dzieci na usnij wreszcie!!!!
    • nadiusza Re: uśnij wreszcie - efekty 25.01.06, 15:14
      Moje też mają cztery miesiące.. nie uważam żeby to było za wcześnie na uśnij
      wreszcie.. Jak pisze Tracy Hogg w "języku niemowląt" usamodzielnianie dzieci
      najlepiej zacząć od razu.. i wydaje mi się że ja po części od razu to robiłam..
      na miesięcznych mniej więcej Bąblach.. płaczą bo są za bardzo pobudzone to
      zostawiam je w swoich łóżeczkach żeby się wypłakały.. patrzę czasem jak babcie
      chcą się popisać i noszą te biedactwa na rękach i "usypiają" a dzieci tym
      bardziej się męczą i marzą o spokoju w łóżeczku.. U mnie od początku nie było
      przez to problemów.. Po wieczornym rytuale kąpieli i butli dzieci spokojnie
      zasypiają.. jeśli nie chce im się spać gaworzą cichutko do obrazków na pościeli
      ale to im przecież wolno.. bez przymusu.. jak poczują się senne zamykają oczka
      i odpływają.. Jeszcze tylko pobutka o trzeciej nad ranem mi została ale nie mam
      serca (tamto wyszło bezboleśnie) zwłaszcza ze bywają noce gdy się nie budzą aż
      do rana.. Jeszcze poczekam..
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości!
      • zuzannanatalia Re: uśnij wreszcie - efekty 25.01.06, 15:34
        Nadiusza, ale Ty niepiszesz o usnij wreszcie....ty piszesz o przyzwyczajaniu,
        od urodzenia, do samodzielnego zasypiania
        i to jest bardzo fajne!
        ale to nie jest usnij wreszcie!!!!
        przeczytaj ksiazke (choc nie wiem po co w Twoim wypadku) i porownaj....
        zreszta nawet tam pisza od kiedy mozna to stosowac i swobodnie jestem w stanie
        sobie wyobrazic szkode jaka moze metoda (nie to co ty robisz)wyrzadzic dziecku
        A wiem co mowie, bo sama przeprowadzilam UW jak moje corki mialy rok i 3
        miesiace....

        pozdrawiam,
        • nadiusza Re: uśnij wreszcie - efekty 26.01.06, 11:42
          masz rację.. nie czytałam a się wypowiadam.. sad ale ogólne założenia tej
          metody do mnie dotarły i odebrałam je jako "sprawienie że dziecko czuje się
          bezpiecznie w swoim łóżeczku" właśnie.. no nic.. przepraszam jak coś mieszam..
          tak czy inaczej, to co najbardziej chciałam przekazać, a chyba kompletnie mi
          się nie udało to, to że każda mama ma wyczucie (powinna mieć) i wie co dla jej
          dzieci dobre i co może stosować u nich a czego nie.. UW można przecież lekko
          modyfikować chyba, jak wszystko co piszą w książkach..
          Pozdrawiam gorąco i mam nadzieję, że nikomu w głowie za mocno nie zakręciłam ;-
          )))
        • martwod Re: uśnij wreszcie - efekty 01.02.06, 19:12
          nie wydaje mi się, żeby było za wcześnie. dzieci doskonale zlapały o co chodzi.
          od ponad tygodnia mamy z mężem wieczory dla siebie, możemy bez strachu wyjść do
          kina lub na imprezę, a maluchy zostawić z teściową, bo synek budzi się dopiero
          ok. g.5 i wtedy dostaje jeść, a córcia śpi do rana. wprawdzie nieco
          zmodyfikowaliśmy UW - ani razu nie czekaliśmy z wejściem do płaczącej córy
          dłużej niż 3 min. i kładziemy je już mocno zmęczone i ziewające, a jak już
          wybitnie nie chcą spać w dzień, to je wyjmuję z łóżeczek i gonię do zabawy.
          córci daję jeszcze do łóżeczka pieluchę, żeby mogła sobie possać (nie lubi
          smoczków). ale działa!. śpią świetnie. polecam wszystkim.
          na marginesie - myślę, że żadnej, nawet najgenialniejszej moetody, nie wolno
          stosować bezkrytycznie, ale dostosować do własnych dzieci. pozdrawiam i dzięki
          za opinie
    • karolcia65 Re: uśnij wreszcie - efekty 03.02.06, 20:53
      Witaj,

      Moje trzy dziewczynki maja prawie 17 tygodni. W szpitalu przez pierwszych 7
      tygodni zycia zasypialy w miare ok. Za to w domu, hmmm... wcale. Walczylismy 5
      tygodni, lamalismy sie, niestetysad ale w efekcie wytrzymalismy. Tez wylam za
      sciana, tez przepraszalam je kazdego ranka i blagalam, by wieczor nie
      nadchodzil. Teraz jest tak, jak powinno byc. Od ponad miesiaca zasypiaja
      modelowo.
      Nie przestrzegalam "Usnij wreszcie", dzialalam na czuja ale z opisow innych
      dziewczyn z naszego Forum wynika, ze podobnie.
      Trzymaj sie i wytrzymaj, uda sie, a potem bedziecie miec bardzo szczesliwe
      wieczory.

      Trzymam kciuki i pozdrawiam,

      Karolcia z Krysia, Natalka i Zosia
Pełna wersja