w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala

05.02.06, 17:35
Prawdopodobnie będę rodzić w szpitalu oddalonym od mojej miejscowości o 200 km ok. 3 godzin jazdy.Jestem ciekawa w jaki sposób przewoziłyście swoje dzieci do domu.Czy były to wyjmowane gondolki (śpiworki) z wózka, czy może foteliki samochodowe.W pierwszym przypadku jest to niezgodne z przepisami ruchu drogowego, w drugim-czy takie maleństwa nie są za małe do fotelików (tyle godzin jazdy).
    • amj02 Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 05.02.06, 18:20
      Nie nie sa za male do fotelikow jesli masz odpowiednie foteliki.Ja mieszkam w
      USA i u nas nikt cie nie wypusci ze szpitala z dziecmi jesli nie masz
      fotelika/ow. Tak nawiasem mowiac to te foteliki sa b.wygodne w uzyciu i
      praktyczne.TEraz mozna kupic 1 fotelik i miec 3 funkcje w jednym . Sluza one od
      urodzenia do 3-4 lat. Jedynie wowczas nalezy zwrocic uwage czy taki fotelik ma
      regulacje pozycji.
      • blizniaczki5 Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 05.02.06, 18:51
        Bez problemu możesz przewiesc dzieci w foteliku i nawet o innym rozwiązaniu nie
        myśl. Jam moje maluszki też wiozłam w fotelikach i wszystko bylo ok a
        jechaliśmy ponad 100 km. My kupilismy foteliki od 0 do 3-4 lat.

        Pozdrawiam i powodzenia
        • amj02 Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 05.02.06, 19:32
          Moje tez wczesniaki (urodzone 2 miesiace wczesniej). Aby glowka nie leciala na
          boki mozna zalozyc specjaly zaglowek.
    • yeanne Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 05.02.06, 18:57
      moje maluchy były wcześniakami /jeden miała 43 cm, drugi 47/ i nawet nie dało
      im się rozsądnie założyć szelek w fotelikach /o-13 kg/ Tak więc były wiezione
      zupełnie wbrew zasadam - na rękach. Ja jedno, mąż drudgie, a dziadek powoził.
      Wiem, że to nie było idealne rozwiązanie, ale innego nie znalazłam. Nawiasem
      mówiąc, moja babcia opowiadała, jak wiozła mojego tatę na wozie drabiniastym
      prawie 100 km ze szpitala - też był wcześniakiem smile
      • molnarka Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 06.02.06, 09:55
        yeanne napisała:

        > moje maluchy były wcześniakami /jeden miała 43 cm, drugi 47/ i nawet nie dało
        > im się rozsądnie założyć szelek w fotelikach /o-13 kg/ Tak więc były wiezione
        > zupełnie wbrew zasadam - na rękach.

        Boszeszzzz ... jak można ... XXI wiek a taka ciemnota uncertain

        Moje też wcześniaki (24 tydzień) nawet nie wiem ile miały cm jak wychodziliśmy
        ze szpitala i w ogóle nie miałam problemu z wpięciem dzieci w foteliki.
        Jedynie poobkładałm je pieluszkami (obok głowy) i kocykiem (a to już w związku
        z temperaturą).

        Do założycielki wątku: kochasz swoje dzieci?
        To nie narażaj ich na niebezpieczeństwo.
        Jedyne rozwiązanie to fotelik !

        Pozdrawiam
        MOLNARka
        • yeanne Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 06.02.06, 15:22
          ciemnota... cóż molnarko, ostrych słów używasz. Pewnie za kilka lat wynajdą coś
          nowego i wszyscy, którzy używają fotelików będę okrzyknięci ciemnotą. Moja
          sprawa jak dbam swoje dzieci - mają teraz rok, są całe i szczęśliwe. A ty dbaj
          o swoje jak potrafisz. I przystopuj trochę z tą nieuzasadnioną krytyką.
          • molnarka Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 06.02.06, 23:08
            yeanne napisała:

            > ciemnota... cóż molnarko, ostrych słów używasz.

            Wybacz ... po przeczytanie Twojego opisu nic innego (cenzuralnego) mi do głowy
            nie przyszło.


            > Pewnie za kilka lat wynajdą coś
            > nowego i wszyscy, którzy używają fotelików będę okrzyknięci ciemnotą.

            Mam nadzieję, że rozumiesz takie pojęcie jak "postęp"?

            Zauważ, że nie krytykuje Twojej teścoiwej (która przeciez wiozła dziecko dużo
            niebezpieczniej niż Ty - ale jasne jest, ze wtedy fotelików nie było). Teraz są
            _i_są_najbezpieczniejszym_środkiem_transportu_niemowląt_ a Ty tak beztrosko z
            tego zrezygnowałaś bo nie umiałaś (boszeszzz) dopasować szelek.
            Dziękuj Bogu, ze nic się nie stało.


            > I przystopuj trochę z tą nieuzasadnioną krytyką.

            smile ha ha smile że tak się wrednie zaśmieję smile

            Pozdrawiam
            MOLNARka
        • amj02 Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 06.02.06, 22:40
          Molnarka moze cos napisesz o swoich pociechach. Jak ci sie chowaja? W jakim
          wieku sa(obecnie )? Jak dlugo byly w szpitalu?
          • molnarka Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 06.02.06, 23:14
            amj02 napisała:

            > Molnarka moze cos napisesz o swoich pociechach. Jak ci sie chowaja? W jakim
            > wieku sa(obecnie )? Jak dlugo byly w szpitalu?

            Tu masz naszą historię:
            kobieta.interia.pl/rodzina/dziecko/news?inf=689420&pge=2
            A tu zdjęcia:
            www.babyboom.pl/milusinscy/nasze_dzieci/molnarkowe_cuda.html

            Dzieciaki teraz mają 2 lata (i miesiąc) ... urodziły się 1 stycznia więc łatwo
            się liczy wink

            Są zdrowiusieńkie. Z wcześniactwa zostałą im tylko delikatna budowa ciała (bo
            wagowo są bardzo OK). Nie mają z niczym problemów (a wywiad miały obciążony
            dość konkretnie). W szpitalu były 77 dni - wyszły na miesiąc przed planowanymi
            urodzinami.
            Są normalnymi, rozbrykanymi dwulatkami. Nie chorują. Bardzo się kochają. Nie
            boją sie ludzi. Są ogólnie grzeczne ... bo ja jestem tyranka wink

            Coś jeszcze chcesz wiedzieć - pytaj wink

            Pozdrawiam
            MOLNARka

            • amj02 Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 07.02.06, 00:55
              To cud smile.Trudno az uwierzyc.Mieliscie i macie duzo szczescia.A z data urodzin
              faktycznie trudno sie pomylic.Zdjecia sa fajne, najbardziej podoba mi sie jeden
              ze smerfow wychodzacy z pralki.Sorry za glupia ciekawosc ale to dlatego ,ze
              nigdy o nich nie wspominasz jak sie pojawiasz na forum.
              Pozdrowionka Gosia
              • molnarka Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 07.02.06, 09:29
                amj02 napisała:

                > To cud smile.Trudno az uwierzyc.Mieliscie i macie duzo szczescia.

                To prawda. Sami czasami w to wszystko nie wierzymy wink
                Trzeba dodać, ze _zawsze_ myśleliśmy o wszystkim _tylko_ pozytywnie.


                > Zdjecia sa fajne, najbardziej podoba mi sie jeden
                > ze smerfow wychodzacy z pralki.

                To Karolina wink


                > Sorry za glupia ciekawosc ale to dlatego ,ze
                > nigdy o nich nie wspominasz jak sie pojawiasz na forum.

                Nie ma problemu - bardzo mi miło, ze zapytałaś.
                Postaram się więcej o nich pisać ... a nie tylko krytykować smile

                Pozdrawiam
                MOLNARka
                • mama_blizniakow do molnarki:) 07.02.06, 10:56

                • mama_blizniakow do molnarki 07.02.06, 10:59
                  Uważam że Twoja krytyka jest jak najbardziej na miejscu-niektórym mamom trzeba
                  poprostu dosadnie powiedzieć i uświadomic takie czy inne niebezbieczeństwa.

                  A dzieci masz fantastyczne-hihi jakbym swoją dwójkę widziała-niezliczone ilości
                  nieziemskich pomysłówwink
                  Pozdrawiam serdecznie
                  Anna-mama Grzesia i Wiki
      • justyna.bia Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 10.02.06, 00:18
        Ja miałam jeszcze lepszą przygodę. Mieliśmy już z mężem upatrzone foteliki,
        maxi-cosi. Prosiłam go od dawna, żeby je kupił ale on zwlekał do ostatniej
        chwili i kupił dopiero dzień czy dwa przed naszym wyjściem ze szpitala. Jednak
        nie spojrzał do instrukcji obsługi, jak przypiąć je do samochodu, a położne
        które mnie odprowadzały strasznie się śpieszyły, tak więc foteliki powędrowały
        do bagażnika. Mąż prowadził a ja z tyłu z dwójką dzieci w becikach na rękach.
        Nie krzyczcie na mnie. Na szczęście do domu mieliśmy jakieś 5 km ale mimo to
        nie naśladujcie mnie.
    • ewazy Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 05.02.06, 20:55
      oczywiscie ze fotelikach samochodowych.w austrii gdzie mieszkam to jedyna
      dopuszcalna mozliwosc transportu dzieci i wydaje mi sie iz tak samo jest w
      polsce,dlatego troche dziwi mnie to pytanie.jest to chyba obowiazkiem
      przewozenie dzieci w fotelikach samochodowych.
    • muzyczka6 Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 06.02.06, 09:43
      dostępne w Polsce foteliki są za szerokie i za dlugie dla blizniaków które mają
      po 50 cm góra, więc rozumiem Twój problem. ja miałam ze szpitala do domu tylko
      20 kilometrów i wiozłam je w gondolkach. Przy tak dużej odległości jak u Ciebie
      pozostają chyba tylko niestety foteliki, chociaż będziesz miała kłopot z
      ułożeniem w nich dzieci.Pamiętam, ze moje chlopaki były takie maleńkie, że
      mieściły się tylko w częsci fotelika na plecki tj, na oparciu, dolna częśc
      fotelika, gdzie normalnie jest pupa i nóżki dziecka była niewykorzystana - co
      oczywiście powoduje trudnosci z zapięciem w szelki. Powodzenia!!
      • justinka2 Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 06.02.06, 11:39
        moje córki też nie należały do gigantów, a w foteliki zmieściły się bez zadnego
        problemu. to raczej nie kwestia za małych dzieci tylko jakości fotelika jaki
        wybierzesz. my mieliśmy maxi-cosi city z wkładką dla noworodków. były super!
        zgadzam się w pełni z przedmówczyniami: tylko foteliki! nawet nie myśl o innym
        rozwiązaniu!
        pa!
    • aglask Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 06.02.06, 10:46
      Moje dzieci, gdy się urodziły miały po 46 i 48 cm i bez problemu zapięłam je w
      foteliki i przywiozłam do domu. A też były malutkie. Pasy udało się odpowiednio
      skrócić, główkę potrzymywały wkładki zakupione wraz z fotelikami. Ja nie brałam
      innej ewentualności pod uwagę. Przecież tu chodzi o ich bezpieczeństwo. I
      bardzo się dziwię, gdy rodzice przewożą dzieci w gondolkach od wózka.
    • mama_blizniakow Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 06.02.06, 13:02
      W fotelikach.Dla synka który wcześniej wyszedł ze szpitala miałam pozyczony od
      kuzynki męża.Gdy córcia wychodziła 2 tyg później-miała już swój.
      My mieliśmy inglesiny 0-13 kg które miały specjalna wkładkę dla noworodków i
      regulowane szelki(wysokośc i długość).
      Dodatkowo wkładałam pod pupcię kocyk.
      Ze szpitala nie mieliśmy daleko-ok 15 km ale w życiu nie odważyłabym się
      przewieżć dziecka bez fotelika-wystarczy ostro zachamować i nieszczęście gotowe.
      Aha moje dzieci równiez były wcześniakami i kruszynkamismile
      Pozdrawiam
      Anna
    • kasia410 Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 06.02.06, 17:15
      W fotelikach typu nosidełka 0-13kg.
    • mama_do_kwadratu Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 06.02.06, 21:23
      Tylko w fotelikach 0-13
    • justyna1232 Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 06.02.06, 23:22
      Ja moje dzieci wiozłam 50 km i też obiawiałam się drogi ale maluchy nawet nie
      zauważyły gdzie są, wiozłam je w fotelikach samochodowych, tak było
      najbezpieczniej
      Justyna mama natalki i adasia
      • grzalka Re: w czym przewoziłyście dzieci ze szpitala 17.03.06, 20:06
        w fotelikach oczywiście, większość fotelików ma wkładki redukcyjne, nasze dzieci
        miały poniżej 50 cm i nie było problemów z zapięciem

        przewożenie dzieci bez fotelika uważam za skrajną nieodpowiedzialność, takie
        dziecko w razie wypadku (niekoniecznie straszliwej kraksy z tirem, wystarczy, że
        ktoś wjedzie w samochód od tyłu) nie ma szans, nie zapominajmy, że to, czy
        wypadek się zdarzy, zalezy również od innych kierowców
Pełna wersja