husasia
09.02.06, 10:12
No i co z nimi zrobić? Niby się zgodnie bawią a za chwilę wrzask i jedno leci
z rykiem, że je drugie ugryzło, popchneło albo przewróciło. Do tej pory to w
90% przypadków Kasia atakowała Wojtka, teraz zauważyłam tendencję odwrotną.
On ją zaczepia np. kładzie się na niej, ściska a ona broniąc się - gryzie.
Potem oboje ryczą, o wzajemnych przeprosinach mowy nie ma bo są obrażeni na
siebie. Winnego to ja najczęściej ustalić nie mogę. Jak wy radzicie sobie z
walczącymi dwulatkami?