Bija się, gryzą i zaczepiają

09.02.06, 10:12
No i co z nimi zrobić? Niby się zgodnie bawią a za chwilę wrzask i jedno leci
z rykiem, że je drugie ugryzło, popchneło albo przewróciło. Do tej pory to w
90% przypadków Kasia atakowała Wojtka, teraz zauważyłam tendencję odwrotną.
On ją zaczepia np. kładzie się na niej, ściska a ona broniąc się - gryzie.
Potem oboje ryczą, o wzajemnych przeprosinach mowy nie ma bo są obrażeni na
siebie. Winnego to ja najczęściej ustalić nie mogę. Jak wy radzicie sobie z
walczącymi dwulatkami?
    • ewazy Re: Bija się, gryzą i zaczepiają 09.02.06, 10:40
      moi synowie w poniedzialek skonczyli 4 lata,ale nadal zachowuja sie jak twoje
      dwulatki.tula sie i bawia a nastepnie bija sie i gryza.tlumacze im ze tak nie
      wolno,albo rozstawiam po roznych pokojach.
    • mama_pysiaczkow Re: Bija się, gryzą i zaczepiają 09.02.06, 11:12
      jakbym zobaczyła własne dzieci smile
      moje 2,5 latki zachowują się dokładnie tak samo. Przytulanie i chyba z radosci
      gryzienie za chwilę. Albo córeczka zaczepia synka a ten oddaje już zdecydowanie
      mocniej. I rózniez nie daja sie przeprosić - pogniewane na amen. Widac tak musi
      być smile)).
      Ja osobiscie staram się przewidziec ewentualną "wojnę" i wcześniej jej
      zapobiec - ale nie jest to zawsze takie łatwe. Po prostu dwójka dzieci w
      jednym wieku i o podobnej mentalnosci smile.
      Na starosc będą się kochać...
    • aglask Re: Bija się, gryzą i zaczepiają 09.02.06, 13:48
      Witaj Husasiu!
      U mnie jest podobnie. Są dni kiedy są bardzo grzeczne, razem się bawią, ale są
      też dni, że wspólna zabawa co chwię kończy się krzykiem i płaczem. Jeżeli jedno
      zabierze zabawkę drugiemu, to proszę, żeby ją oddało. Uwzgędniamy też prawo
      własności. Jeżeli nie mogą dojść do porozumienia, dalej się o nią kłócą, to po
      prostu zabieram zabawkę. Przez moment jest potworny krzyk, a potem zajmują się
      czymś innym. Zwykle córeczka wyrywa zabawki synkowi, ale do czasu, jeżeli
      Jaśkowi na czymś bardzo zależy to potrafi porządnie uderzyć siostrę. Tyle
      tylko, że bardzo chętnie się przepraszają i przytulają, a za chwilę historia
      się powtarza. No i jeszcze ta pogoda. Nie mają gdzie się wyszaleć. Godzina
      pobytu na dworze i wszystko przemoczone. Może wiosna w tym roku szybciej
      nadejdzie...
      Pozdrawiam
      Agnieszka
    • twin2003 Re: Bija się, gryzą i zaczepiają 09.02.06, 13:53
      Takie zachowanie jest chyba normą u dzieci w tym wieku. Ja w drobne sprzeczki
      typu bój o wózek dla lalek czy samochód przy których dają sobie po razie - nie
      wkraczam. My gryzienie mamy juz za sobą (100 krotne powtarzanie że tak nie
      wolno, gdyż spawia to ból wydaje się że przyniosło rezultaty) ale popychanki,
      przewracanki, ciągnienie za włosy, spychanie ze stołków itp to ciagle
      przyczyna wielkich krzyków. Gdy sytuacja krytyczna wydaje się nie mieć końca
      odciągam je od siebie i pytam o co kłótnia. KAżdy ma swoje "pięć minut", nie
      wnikam kto zaczął tylko pytam jedno i drugie czy zrobiło dobrze, po chwili
      fochów przyznają że tak nie wolno i dają sobie buziaka, głaszczą się i wszystko
      wraca do normy, aż do następnego razu. MOje bliźniaki starsznie są do siebie
      przywiązane i starsznie się kochają, co często okazują, można rzec nie mogą żyć
      bez siebie, no ale jak to bywa w każdym rodzeństwie musi być czasmi i kłótnia.
      Mają 2 lata i 4 miesiące.
    • ja1974 Re: Bija się, gryzą i zaczepiają 09.02.06, 14:00
      W domu mam prawie ciągłe zaczepianie, kłótnie i samodzielne wymierzanie
      sprawiedliwości. A przedszkolu: jedno drugiego pilnuje, nie pozwoli zrobić
      krzywdy, gdy trzeba - pomaga. I to jest piękne...
Pełna wersja