Konflikty bliźniąt z innymi dziećmi.

10.02.06, 10:17
No właśnie, z Waszych listów wynika, że konflikty między bliźniętami zdarzają
się dość często. A jak to jest w przypadku kontaktów bliźniąt z innymi
dziećmi.
Moje dzieciaki międzi sobą kłócą się o zabawki i dość często te kłótnie
kończą się rękoczynami. Natomiast np. w piaskownicy wszystko oddają innym
dzieciom. Zeszłego roku, latem (dzieciaki miały ok. 2 lat) podbiegł do synka
chłopczyk mniej więcej w tym samym wieku i popchnął Jaśka, a ten upadł
pleckami na ziemię. Jaś zbliżał się do jeździka (zresztą swojego), a tamten
chłopczyk najwyraźniej też miał na niego ochotę. Reakcja synka to wielkie
zdziwienie. Ja szybko zareagowałam, tatuś natomiast agresywnego malucha wziął
go za rękę i wyprowadził z placu zabaw. Przepraszam nie usłyszeliśmy.
Niedawno również Ani się oberwało. W piaskownicy (wypełnionej śniegiem) też
da się robić babki (tylko śniegowe) i my o tej porze roku też tam chodzimy.
Tym razem chłopczyk wziął na łopatkę śnieg i za namową opiekunki nasypał Ani
na głowę. Nie wiem czy to taka namiastka rzucania się śnieżkami dla maluchów.
Opiekunki czasami są genialne. Ja zwróciłam kobiecie uwagę, że to chyba
nieodpowiednia zabawa dla takich malchów. To usłyszałam, że coś muszą robić
tej zimy. A moja córeczka stała obsypana śniegiem z wielkimi zdziwionymi
oczkami.
I czasami nie wiem jak się mam zachować. Przeważnie w konflikty między
dziećmi ingeruję, bo uważam, że ktoś im musi pokazać jak je trzeba
rozwiązywać. Ale trochę martwi mnie fakt, że moje dzieciaki ustępują tak
wszystkim dzieciom. Mam nadzieję, że później im to przejdzie i będą potrafiły
zawalczyć o swoje.
A jak to jest u Was i jak sobie z tym radzicie?
Pozdrawiam
Agnieszka
Moje Maluchy
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20991265
    • husasia Re: Konflikty bliźniąt z innymi dziećmi. 10.02.06, 12:15
      U nas jest tak że Kasia - zaczepa w domu, w towarzystwie jest spokojna i cicha
      i biernie patrzy jak inne dzieci bawią się jej zabawkami. Wojtek w sumie też -
      nie wchodzi w konflikty, prędzej odda komuś zabawkę swoją niż zabierze cudzą
      (chyba, że leży samotnie w piaskownicy). Gdy jakieś dziecko jest u nas w
      gościnie zdarza się, że Kasia z okrzykiem "to moje" odbiera zabawkę ale zdarza
      sie to sporadycznie. Na dobrę sprawę na razie konfliktów z innymi dziećmi nie
      było ale wszystko przed nami.
    • ja1974 Re: Konflikty bliźniąt z innymi dziećmi. 10.02.06, 15:15
      Moje dzieciaczki między sobą toczą boje, samodzielnie wymierzają
      sprawiedliwość, kłócą się, robią sobie na złość, zaczepiają się. Choć też
      potrafią się bawić razem... W przedszkolu - wiem z relacji wychowawczyni -
      jedno o drugie dba, nie pozwoli skrzywdzić, gdy trzeba pomaga.
      Mnie, tak jak Ciebie, też martwi właśnie ta pewna bierność w kontaktach z
      innymi i niemożność poradzenia sobie z agresywnością innych. Mały jest ostrożny
      w kontaktach z innymi, nieśmiały, zamknięty w sobie, bardzo łatwo go
      zawstydzić. Mała jest zdecydowanie odważniejsza i lepiej sobie radzi w grupie,
      potrafi czasem zawalczyć o swoje. Ale nie są to dzieci dominujące, potrafiące
      dbać o swoje, jak to się mówi "rozpychające się łokciami" (zresztą nie
      chciałabym , aby takie były). Chciałabym, aby były na tyle pewne siebie, żeby
      nie sprzeciwić się pewnym zachowaniom innych. Ja również często sobie zadaję
      pytanie, co tu zrobić i jak sobie poradzić z tym problemem?
    • janka19 Re: Konflikty bliźniąt z innymi dziećmi. 10.02.06, 21:32
      Moje sa małe-1 rok. Więc jeszcze łapanie za włosy, chodzenie po sobie itp.
      atrakcje są na porządku dziennym. Ale gdy pojawiają sie inne maluchy, nie
      pozwalają zbliżać sie do siostry. Same się tłuką, ale niech jakiś maluch
      spróbuje szturchnąć jadną, dostanie wtedy od drugiej.
      • neomia Re: Konflikty bliźniąt z innymi dziećmi. 11.02.06, 12:32
        U nas jest podobnie. Wobec siebie Miśki używaja forteli, zaczęli wyrywać sobie
        zabawki, drażnią się na wzajem, biją gryzą kopia, ale juz w bardziej
        wyrachowany sposób.
        Kointakty z rówiesnikami - tu całkowicie leżą. Ze zdziwieniem patrza jak inne
        dzieci zabierają im zabawki, inne dzieci wpychają się przed nich, etc.
        Czasami w takich sytuacjach mam ochotę powiedzieć, żeby ugryźli przeciwnika....
        Zwykle mówię im, hasła " To moje", "Oddaj, ja się tym bawię" ale nie mówią, to
        w takiej chwili też się nie wypowiedzą. Może kiedyś??
        Jedno jest pewne, nie potrafia obcym dzieciom zasygnalizować, ze cos jest ich i
        nie życzą aby bawiły się tym, a z drugiej strony obce dzieci nie "wyczuwają"
        ich odmowy lub niechęci. Zobaczcie nasze dzieci doskonale odczytują język
        ciała, rozumieją się bez słów i wiedzą, że brat czy siostra nie zgadza się na
        coś, choć nie padły żadne słowa.
        I cały czas zastanawiam się co można zrobić, aby nasze maluchy nie cierpiały...
    • tak007 Re: Konflikty bliźniąt z innymi dziećmi. 15.02.06, 15:03
      "Ja szybko zareagowałam, tatuś natomiast agresywnego malucha wziął
      go za rękę i wyprowadził z placu zabaw. Przepraszam nie usłyszeliśmy"

      Tata wyprowadził agresywnego malucha co jeszcze mógł zrobić? Jakie przepraszam
      chciałaś usłyszeć?Od kogo?Od taty? A co On Ci zrobił?

      Wogóle widze ,że jesteś najważniejsza na świecie .Oczywiście w swoim mniemaniu.
      Pewnie byłabyś zachwycona jakby Twoje dzieci lały wszystkich na około.W końcu
      dzieciom takiej matki wszystko się należy...
      Pozdr.
      • aglask Re: Konflikty bliźniąt z innymi dziećmi. 16.02.06, 10:50
        Witaj Tak007!
        Może wyjaśnię Ci wszystko dokładnie, bo widzę, że kiepsko jesteś zorientowna w
        temacie. Małe dzieci uczą się różnych zachowań od nas (mamy, taty, babci
        dziadka, starszego rodzeństwa itp.). Więc warto już od najmłodszych lat
        pokazywać im jak się powinny zachowywać. Maluchy są świetnycmi obserwatorami i
        bardzo szybko utrwalają sobie wszystko. Gdyby moje dziecko popchnęło innego
        malca, poprosiłabym go, żeby przeprosiło poszkodowane dziecko, a gdyby było na
        to za małe sama bym to zrobiła i przynajmniej zainteresowałabym się, czy
        maluchowi nic się nie stało. I na pewno nie zabierałabym go z placu zabaw, bo
        gdzieś ten maluch musi się nauczyć bawić z innymi dziećmi.
        Jeszcze Tak007 musisz sie nauczyć z dystansem podchodzić do niektórych
        wypowiedzi, pisząc, że mam nadzieję, że moje maluchy będą potrafiły zawalczyć o
        swoje, nie miałam na myśli rękoczynów, tylko sprytniejsze sposoby "walki", ale
        nie każdy o nich wie.
        Pozdrawiam
        Agnieszka

    • aglask Re: Konflikty bliźniąt z innymi dziećmi. 16.02.06, 10:55
      Bardzo dziękuję wszystkim za wypowiedzi.
      Serdecznie pozdrawiam
      Agnieszka
      • tweens Re: Konflikty bliźniąt z innymi dziećmi. 16.02.06, 21:30
        Moje blixniaki długo bawiły się tylko ze sobą.Inne dzieci ich nie
        interesowały.Tak było do zeszłego roku-teraz mają 7 lat.
Pełna wersja