Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki

16.02.06, 09:53
dziewczyny w Walentynki się dowiedzieliśmy że będziemy mieli bliźniaki.
cieszymy się bardzo, ale chyba jeszcze bardziej jestesmy przerażeni... Boję
się, ze sobie nie poradzę z Maluchami, ze jedno z nich będzie miało "gorzej" -
bo przeciez mam tylko 2 ręce.... boję sie, że nie poradzimy sobie finanosowo (
po splacie kredytu zostaje nam niecała pensja). Proszę powiedzcie - jak Wy
sobie radziliście z tą sytuacją????
Pozdrawiamy mocno
    • aglask Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 16.02.06, 11:15
      Przede wszystkim gratulacje!!! Dasz sobie radę, wszystkie tutaj sobie radzimy.
      Raz jest lepiej raz gorzej, ale zawsze jest jakieś rozwiązanie. I nie myśl, że
      jeden maluch będzie poszkodowany, będziesz musiała po prostu wymyśleć sposoby,
      żeby zajmować się dwójką jednocześnie. Ja swoich maluchów nie nosiłam, nie
      lulałam, bo po prostu nie dałabym rady. Są inne sposoby, żeby porozpieszczać
      takie maluchy. Często kładłam się z nimi na łóżku, głasakłam, śpiewałam im
      piosenki itp. Sama zobaczysz...
      Skompletuj sobie całą wyprawkę w miarę wcześnie, bo później będzie Ci ciężko z
      wielkim brzuchem. Koszty jej są spore, ale zawsze można kupić wózek, łóżeczka,
      foteliki itp. z drugiej ręki. Ubranka może od rodziny, znajomych.
      Powodzenia
      Agnieszka
    • ja1974 Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 16.02.06, 11:31
      Przede wszytkim - moje najserdeczniejsze gratulacje. I życzenia optymizmu i
      wiary we własne możliwości. Wiesz mi, poradzicie sobie. Uśmiechnij się, bycie
      mamą bliźniąt to wielkie wyróżnienie.
      • sula_i_komary Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 16.02.06, 12:07
        Ja również gratuluję....za jakiś czas będziesz dziękowała za taki traf smile.
        A jeśli chodzi o finanse- też się bałam.......a potem okazało się, że jak się chce....to i na trzecie by się uskładało smile).
        A taki pakiet to jest pewnie bardziej ekonomiczny jak 2x oddzielnie.
        Pozdrawiam, ściskam
        sula
    • ewa054 Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 16.02.06, 12:17
      Gratulacje. Ja też się bałam. Mam tak samo kredyt mieszkaniowy, jestem w
      podobnej sytuacji. Moje bąbelki mają 3,5 miesiąca. Radzimy sobie. Część rzeczy
      kupiłam używanych, pieluszki jednorazowe kupuję od producenta. Teraz nie
      wyobrażam sobie życia bez moich smyków. Jest wiele pracy, ale jeszcze więcej
      radości, zobaczysz sama. Ja ściągam mleko laktatorem, później podgrzewam i
      karmię na leżąco na łóżku dwójkę na raz. Dokarmiam też sztucznie. Najważniejsza
      jest dobra organizacja. Trzymam kciuki. Nie jest tak źle. Podziwiam mamy
      trojaczków.
      • nadiusza Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 16.02.06, 14:14
        he he.. no właśnie.. mogło być "gorzej".. mogły być trojaczki czy czworaczki..
        (a poczytaj posty, to sama zobaczysz jak świetnie sobie te potrójne radzą!!! są
        niesamowite!!!) Gratuluję z całego serca!! Nie ma co się bać.. Przyzwyczajajcie
        się do myśli powoli a rozwiązania same przyjdą.. zawsze przychodzą
        Pozdrawiamy gorąco!
    • karolcia65 Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 16.02.06, 16:15
      Witaj,

      Co? Bac sie? Przestan, ja jak sie dowiedzialam, ze beda blizniaki, skakalam ze
      szczescia. Za jedna ciaza, masz dzieci w jednym wieku, moga sie razem bawic bez
      problemow zwiazanych z roznica wieku itd itp. A za dwa tygodnie dowiedzielismy
      sie, ze beda trojaczki! I sa, 4-miesieczne Krysia, Zosia i Natalka. Tez mialam
      pewne obawy, w sumie takie, jak Twoje. A teraz nie mam juz zadnych. Wszystko
      mozna zorganizowac, poukladac i dziala. Dziewuszki sa wspaniale, z kazdym dniem
      oczekuja wiecej i wiecej, nie cierpia nudy, wiec mam co robic zwlaszcza, ze
      jestem z nimi sama, maz wraca do domu kolo 18.00, a male o 20.00 juz spia.

      A finanse, no coz, trzeba bylo sie troche powstrzymac z wydawaniem pieniedzy, a
      przed kazdym wiekszym zakupem zastanowic 3x, czy naprawde tego niezbednie
      potrzebujemy.

      Za to jak wszystkie trzy buzie slodko sie smieja, wszystkie te wyrzeczenia nie
      maja znaczenia. Krysia wlasnie potwierdzila "mowiac": aula auaru, czy jakos tak.

      Hej, dasz rade, a jak Ci zle bedzie to pisz ile sie da albo poplacz sobie, sama
      lub mezowi w rekaw. Gwarantuje, ze pomaga.

      Pozdrawiam serdecznie,

      Karolcia z Zosia, Natalka i Krysia
    • okularniczka Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 17.02.06, 09:33
      Dziewczyny dziękuję za słowa pociechy- choć prawdę powiedziawszy nadal mocno
      mnie to wszystko przeraża, ale jak to moj mężuś powiedział-zobacz inne Mamy
      sobie radzą- to my też. I mam cicha nadzieję, że tak wlaśnie będzie....
      Jeszcze raz dziękuję, a jak macie jakiś genialny pomysł na opanowanie strachu i
      przerażenia- to prosze podzielcie się nim...
      Pozdrawiamy mocniutko
      Cała Trojeczka
      • karolcia65 Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 17.02.06, 22:07
        Hej,

        Poczekaj tylko, jak Ci brzusio podrosnie i maluchy zaczny sie ruszac. Bedziesz
        pod takim wrazeniem, ze caly Twoj strach i przerazenie szlag trafi. To pierwsza
        ciaza?

        Pozdrawiam serdecznie,

        Karolcia z Krysia, Natalka i Zosia
        • jolkax Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 25.02.06, 18:09
          Nic się nie martw bliźnaiki sobie ze starszymi poradzą. W razie problemów nieco
          powrzeszczą to rodzice szybciej się uwiną i tym sposobem dzieciaczki nie beda
          wcale pokrzywdzone a rodzice nie beda mieli czasu się zamartwiać. Bedzie wam
          zapewne wesoło.
          Zdrówka zyczę a mój post potraktujcie na wesoło.
          • bara4122 Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 25.02.06, 20:19
            Witaj!
            Dziewczyno, ciesz się! Ja dwa lata temu dowiedziałam się podobnie jak ty dzień
            przed walentynkami o bliźniakach. Dziś mają prawie półtora roku i nie wyobrażam
            sobie, że którejś z nich mogłoby nie być. Jak w ogóle mogłabym mieć jedno
            dziecko???
    • nikq Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 27.02.06, 13:34
      witam

      Ja tez czekam na blizniaki. Jestem w 36 tyg. i tez sie boje, czy sobie poradze.
      Ale mam nadzieje, ze nie bedzie tak zle i jakos sie zgramy. Oby !!!

      Pozdrawiam
    • anita2210 Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 28.02.06, 13:42
      Dla mnie też to był szok, jak dowiedziałam się, że będą bliźniaki. Ale tak
      teraz sobie myślę, że niepotrzebnie się bałam. Również nie mogłam sobie
      wyobrazić, jak to wszystko ogarnę, ale jakoś to leci. Najbardziej denerwowało
      mnie (i denerwuje) jak ludzie litują się nad nami. Nawet szwagierka
      stwierdziła - o to teraz macie kłopot. Pamiętaj, nie zamartwiaj się! Patrz
      optymistycznie w przyszłość. Może jesteśmy wyróżnione, że możemy aż dwa życia
      na raz przetransportować na ten świat?
      Anita (wraz z Natalką- najstarszą, Dominiką i Martą)
    • aniasek Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 30.03.06, 23:43
      Super sobie poradzisz, na pewno wiele lepiej niż niejedna "pojedyncza mama". Na
      początku będzie ciężko, ale potem, sama sobie będziesz zazdrościć. My sobie
      poradziliśmy- sami, bez mam, cioc itp, bo są daleko. I nie wiem, kiedy te 6 lat
      minęło...Aha, i koniecznie zaglądaj na www.blizniaki.net. a jeszcze lepiej kup
      sobie książkę Asi Tkacz "Bliźniaki i co dalej". Poradnik dla mam, napisny przez
      bliźniacze mamy. Tylko spokój, będzie dobrze, choc może ciut ciężko. Finase - u
      nas było idendycznie, a więc bez szaleństw - można obejść się bez wielu
      leżaczków, krzesełek, bujaczków itp. Naprawdę, wózek mieliśmy używany. Tyle,
      że, pieluchy idą jak woda... Na pewno żadne nie będzie miało gorzej. Tylko, że
      niestety te dwie ręce powodują, że może się zdarzyć, że pomimo płaczu dwójki,
      jedno będzie musisało poczekać. Trzymaj się, ciesz się ciążą i wysypiaj się na
      zapas, odpoczywaj. Trzymam kciuki, Anka
    • anna_sla Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 02.04.06, 08:17
      Ja również dowiedziałam się o bliźniakach w Walentynki i powiedziałam wtedy, że
      Walentego podam o alimenty, bo kto to widział takie prezenty robić ;P

      Podobnie jak Ty byłam przerażona i chyba ciągle w jakimś stopniu jestem.. Mi
      pomaga czytanie i rozmawianie na tych forach o bliźniakach o ich wychowywaniu,
      o tym jak radzą czy radziły sobie inne mamy, o rozwiązywaniu wielu
      problemów "technicznych" w opiece.. Ja dodatkowo mam jeszcze starszą córeczkę,
      starszą ale wciąż maleńką, dwulatkę i o ile nie boję się niepodzielności
      pomiędzy bliźniakami (bo chyba się nie da skupić bardziej na jednym) o tyle
      boję się utraty kontaktu ze starszą córką. Tego, że zrobię jej krzywdę
      odbierając jej czas (w niewiadomej ilości), który poświęcałam do tej pory
      wyłącznie jej.. a finanse?? Też się nam nie przelewa, ale jak to się
      mówi "Bozia dała bliźniaki to da też je wychować", a wychowywać na rzeczach
      używanych to nie zbrodnia. Moja córeczka ma 3/4 zabawek używanych i gdyby nie
      to nie wiem czy połowę z nich by miała gdybym miała kupować nowe..
    • rosaanna Re: Dziewczyny- pomocy....będą bliźniaki 20.04.06, 18:24
      Witam i serdecznie gratuluję!!! Mam nadzieję że już troszke ochłonęłaś, choc
      uwierz mi - na prawdę wiem co przeżywasz - ja urodziłam trojaki... Bogatsza o
      doświadczenie uwazam ze należy jak najszybciej otrząsnąc sie i robic wszystko
      aby jak najszybciej oswic się tym faktem i przede wszystkim dołożyc wszelkich
      starań żeby jak najdłużej donosic ciążę. Nie rozpraszaj sie rozmyslaniem jak to
      będzie, oszczędzaj sobie trosk i nerwów - uwierz mi jakoś się ułoży.
      Najważniejsze żeby urodziły się zdrowe.
      Ja bardzo długo zamartwiałąm sie własnie jak to będzie i co... z trojga zostały
      mi bliźnięta... i teraz dopiero mam myślączkę do końca życia...
      Trzymam mocno kciuki za ciebie i twoje maleństwa. Pozdrawiam!
Pełna wersja