Karmienie bliźniaków - jak mam sobie poradzić?????

16.02.06, 21:48
Witam i proszę o POMOC!!!!!!!!
Jak sobie poradzić z karmieniem maleńkich bliźniaków??? Jestem trochę
zdesperowana i zaczynam panikować. Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi.

Moje bliźniaki, Zosia i Oluś urodziły się 31 stycznia 2006. Karmię piersią i
mam pokarmu dla czworaczków. Niestety przeważnie budzą się na raz i jest
probblem. Mam poduszke do karmienia bliźniąt ale mam maleńkie wcześniaczki i
one mi wpadają między poduchę a mnie - nie bardzo wychodzi karmienie
jednocześnie, ,a racczej w ogóle nie wychodzi.
Jak jedno czeka aż drugie skończy to płacze i męczy sie i jak przyjdzie jego
kolej to już jest zbyt zmęczone płaczem żeby jeść i przeważnie usypia.

Martwię się bo to wcześniaki i powinny trochę się podtuczyć. Na dodatek
córcia je chętnie i łapczywie a synek z kilkoma przerwami na odbijanie,
usypia w trakcie i je zdecydowanie mniej. Nie wiem czy najpierw karmić
łapczywuska - córcię bo ona szybko i sprawnie ciągnie cyca, czy najpierw
synka z tym ze on potrzebuje znacznie więcej czasu.

Pomóżcie - jak to było u Was i jak sobie radzicie?

Pozdr,
s
    • yeanne Re: Karmienie bliźniaków - jak mam sobie poradzić 16.02.06, 22:34
      na początku odciągałam pokarm i dawałam jednemu z piersi, drugiemu z
      butelki /na zmianę/ /też wcześniaki/
      potem, jak troszkę podrośli - jednego bujałam nogą w foteliku, a drugiego
      karmiłam, a potem zmiana smile
      powodzenia!
    • justyna.bia Re: Karmienie bliźniaków - jak mam sobie poradzić 16.02.06, 23:42
      Ja karmiłam najpierw tego który głośniej płakał i bardziej łapczywie jadł. z
      czasem jedli coraz szybciej.
      • grzalka Re: Karmienie bliźniaków - jak mam sobie poradzić 17.02.06, 08:27
        polecam poduszkę wypełnioną kuleczkami- dzieci niegdzie nie wpadają i dobrze je
        stabilizuje, nie przesuwają się, między mamą a poduszką nie ma żadnej wolnej
        przestrzeni

        polecam też pozycją spod pachy
        • aurileon Re: Karmienie bliźniaków - jak mam sobie poradzić 17.02.06, 13:09
          Ja karmie moje dwumiesięczne tez na tej poduszce i nie wpadają już.Albo musisz
          poczekać aż troszkę podroną albo może włóż pomiędzy siebie a poduszkę jakiś
          ręcznik..
    • karolcia65 Re: Karmienie bliźniaków - jak mam sobie poradzić 17.02.06, 22:15
      Witaj,

      Ja moje Trojaczki - Wczesniaczki prawie od poczatku karmilam na poduszce
      (oczywiscie tylko dwojke na raz) i jakos mi sie nie zapadaly. Moze Twoja
      poducha jest za duza i za bardzo odstaje? Jesli chcesz karmic rownoczesnie,
      moze postaraj sie ja jakos zamocowac, zeby sie nie rozjezdzala. Przyszyj na
      koncach tasiemki i zwiaz mocno na plecach, moze pomoze.
      Ja rowniez wyczulabym, co ile maluchy sie budza i obudzila corenke 15 min
      wczesniej, nakarmila i poczekala na synka.
      Daj znac, jak sobie radzisz. Trzymam kciuki.

      Pozdrawiam,

      Karolcia z Zosia, Natalka i Krysia
      • vikas Re: Karmienie bliźniaków - jak mam sobie poradzić 19.02.06, 15:58
        Ja swoje pociechy karmiłam na czym się dało.Nawet z kołdry formowałam coś
        w rodzaju poduszko-banana i układałam je spod pachy.Po miesiącu miałam poduszkę
        własnej roboty i było lepiej,ale spadały więc kupiłam dwie w konforamie takie
        rechabilitacyjne z lekkim wgłębieniem pośrodku i zdały egzamin.Jesli twoje
        Szkrabki są malutkie to poduszki powinny wystarczyć.Powodzenia i daj znać jak
        sobie radzisz.
        • sylwiiii1 Re: Karmienie bliźniaków - jak mam sobie poradzić 28.02.06, 17:35
          gorąco zachęcam do karmienia dzieci równocześnie. To duża oszczędność czasu i
          mniej krzyku. Ja miałam płytę drewniana(taka szeroka deske) z wycieciem na
          brzuch, ktora kladlam na oparciach fotela. Dzieci lezaly na tej plycie i tak je
          karmilam, metodą spod pachy. polecam
    • marcia81 Re: Karmienie bliźniaków - jak mam sobie poradzić 01.03.06, 11:03
      Poczatkowo karmilam naraz na podusi, pozycja byla fatalna i plecy mi siadaly.
      Potem juz sciagalam pokarm i jedno karmilam piersia a drugie (w tym samym
      czasie) butelka. Jeszcze pozniej siagalam wszystko, wsadzalam dzieciaczki do
      fotelikow i karmilam rownoczesnie. Wszyscy bylismy zadowoleni. Tez male byly
      wczwsniaczkami.
    • sandra123 Re: Karmienie bliźniaków - jak mam sobie poradzić 01.03.06, 19:29
      dzięki za podpowiedzi. nie radzę sobie z 2 na raz ani rusz. teraz karmię
      zosię i piszę 1 ręką - stąd brak dużych liter - sory. olek ryczy i czeka na
      swoją kolej. on w ogóle nie umie dobrze sssać i kiepsko przybiera na wadze -
      jest tuż na pograniczu normy dolnej.

      niestety najczęściej wwygląda to tak że zosia wisi na cycu a oluś dostaje
      butlę - bo wtedy przynajmniej wiemy ile zjadł. dodatkowo nie są głodne o tej
      samej porze - jedno skończy, drugie płacze. w międzyczasie ściągam pokarm dla
      olka. on i tak nie zjada tyle ile powiinien na swój wiek.
      walczymy dalej.......

      pozdrawiam
      s
      • pajesia Re: Karmienie bliźniaków - jak mam sobie poradzić 02.03.06, 13:49
        jesli Twoje dzieci budzą sie niejednocześnie - karm je pojedynczo. To, by ładnie
        jadły i odbijały po jedzeniu - jest najważniejsze. Moje słabo jadły, dopóki
        byliśmy w szpitalu (10 dni), a też były wcześniaczkami. Wtedy były dokarmiane -
        smoczek mieszał im bardzo w technice ssania piersi. jeśli więc mogę Ci poradzić,
        to karm ich pojedynczo, spokojnie. Fakt, kosztuje to więcej czasu, ale będą
        najedzeni, złapi więcej kontaktu cielesnego z Mamusią, a to przecież jest
        szalenie ważne, by czasem "pokangurkować" dzieci, by ładnie rosły.
        i choć moje dzieci próbowałam na początku kamić jednoczaśnie, musiałam przestać,
        bo mieliśmy kłopoty z odbijaniem, a stąd blisko było do wymiotów (z
        przejedzenia) smile
    • situsia Re: Karmienie bliźniaków - jak mam sobie poradzić 02.03.06, 23:48

      Witam! Też mam bliźniaki - chłopców, którzy mają już ponad 3 latka i nadal
      ciamkają moje mleczko. Na początku było b. trudno - zwłaszcza pierwsze 3
      miesiące, potem już łatwiej.
      Krótko: dobrze jest karmić obydwoje naraz, to pobudza laktację. Nie miałam
      poduchy, więc mi plecy wysiadały, ale w 4 miesiącu było już ok. dawałam sobie
      nawet sama radę z przystawianiem obydwu. Dzieci nie przybierały rewelacyjnie,
      ale stopniowo nadgoniły. Karmiłam tylko piersią do 4,5 miesiąca. Potem nowe
      pokarmy pomalutku.
      Malucha, który gorzej je staraj się mniej dokarmiać. W końcu "zaskoczy". Moi
      chłopcy mieli problemy ze ssaniem przez pierwsze tygodnie, jeden ssał gorzej,
      ale przy jednoczesnym karmieniu (z początku któś musiał mi go podawać i tzrymać,
      bo nie miałam podpórki)jest zdecydowanie więcej mleka i ten silniejszy
      "wyciągnie" ja dla słabszego.
      Nie chciałam dokarmiać, więc tego nie robiłam, mimo nienajlepszej wagi u
      chłopców. Dostawali mleko modyfikowane tylko w szpitalu po urodzeniu, tam
      usłyszałam, że jestem dziwna, bo chcę karmić tylko piersią, a bliźniaki się
      dokarmia - na zmianę, ale nie posłuchałam, 3 miechy spędzone na fotelu przy
      karmieniu, ale mimo ogromnego trudu nie żałuję.
      Gdy dzieci jest dwójka, to bardziej pobudzają laktację, więc mleka im starczy.
      Poloecam książkę "Warto karmić piersią", tam jest rozdział o karmieniu
      bliźniaków - radzą pozycję spod pachy.
      Nie miałam niestety okazji poznać na forum tyle mam bliźniaków, co Ty teraz.
      Bardzo dużo wsparcia otzrymałam na forum "długie karmienie piersią" - polecam!
      tam sama triochę pisałam.
      Pozdrawiam!
Pełna wersja