Odstajace uszy

06.03.06, 20:06
Dziewczyny,

Pomocy, jedna z moich coreczek wyglada jak stuprocentowa fanka Urbana.
Macie jakies pomysly, jak splaszczyc jej uszy?
Ja na razie przyklejam plastrami, ktore potem zdejmuje przy kapieli.
Moze sa jeszcze jakies metody?

Pozdrawiam,

Karolcia z Natalka, Krysia i Zosia
ur. 10.10.2005.
    • asiuleks Re: Odstajace uszy 06.03.06, 20:40
      Nie wiem czy to dobry pomysl z plastrami???Chyba boli jak sie je odrywa????
      Moj synus kubus tez ma sterczace uszka. Drugi ma ladne. Od samego poczatku
      nakladam mu czapeczke - w nocy obowiazkowo. Teraz ma roczek i dalej uszka
      stercza mimo moich wszelkich staran. Myslalam ze czapeczka (czy plasterki)
      pomoga, ale nie. Chyba nie da sie uratowac sterczacych uszu,A jezeki twoja
      coreczka ma mocno odstajace uszka to chyba taka juz jej uroda. Ponoc to sprawa
      genetyczna.Ale probuj - napewno nie beda gorzej zagiete.
    • lucy_ricardo Re: Odstajace uszy 06.03.06, 21:11
      Wiem, ze to nie to, co chcialabyc uslyszec, ale przyklejanie, dociskanie,
      opasywanie
      • ibulka Re: Odstajace uszy 06.03.06, 21:53
        W mojej rodzinie jest pewna panna, ma 14,5 roku i odstające uszy. Od kilku lat
        to jej największy kompleks. Ochrzaniła matkę za to, że do Komunii zrobiła jej
        fryzurę uwidaczniającą te uszyska.
        Od 4 miesięcy Młoda nosi krótkie włosy zasłaniające uszy, o operacji póki co
        zapomniała, bo to lekka (?) histeryczka i wszystko ją boli big_grin Wiem jednak z
        własnego doświadczenia, że odstające uszy mogą stać się problemem, gdy twoja
        córcia będzie zdeczka starsza. Dzieci są wredne.
        • rara.avis Re: Odstajace uszy 06.03.06, 22:49
          Witaj Karolciu, Martusia tez ma takie uszka, przez dlugi czas przyklejalam, ale
          to chyba nic nie daje...pozdrawiam Ania
          • asiekk1 Re: Odstajace uszy 07.03.06, 08:41
            Witajcie.
            U mnie tez jedna córcia ma troszkę bardziej odstające uszka niż druga
            ( a urodziły się z takimi pięknymi malenkimi, przylegającymi uszkami) no cóz
            widać taka jej urodasmileDla poprwy humorku- z takimi uszami mogą być
            geniuszami.Ponoć tak bywasmile
            Pozdrawimy.

            P.s chyba odpowiednie fryzurki są najlepszym sposobem
            • grzalka Re: Odstajace uszy 07.03.06, 10:31
              Nie przyklejaj jej uszu plastrami !!!!! Zgroza!

              Nie ma metod domowych na spłaszczenie uszu, jak podrośnie to można zrobic
              operacje platyczną.
      • babeleczki Re: Odstajace uszy 09.03.06, 21:54
        hej dziewczyny
        moje babelki tez mialy odstajace uszka, nie duzo ale mnie to martwilo, teraz
        maja po 6 miej=siecy i coraz mniej odstaja imuszka, corci prawie w ogóle
    • karolcia65 Re: Odstajace uszy 07.03.06, 11:27
      Witam wszystkie mamy,

      Czy te plastry pomagaja, czy nie, sama jeszcze nie wiem. Sa przystosowane dla
      dzieci, przepuszczaja powietrze, a odklejaja sie same przy kapieli. Hej, az
      taka wyrodna to ja nie jestem, zeby wlasne dziecko torturowac. Przyznam jednak,
      ze to upierdliwa procedura i chyba, vzytajac Wasze posty,, sobie odpuszcze.

      Pozdrawiam,

      Karolcia z Krysia, Natalka i Zosia
      ur. 10.10.2005.
    • kasiula.g Re: Odstajace uszy 07.03.06, 11:36
      to rzeczywiście już jej nie męcz u mnie odstające uszy to rodzinne i o dziwo
      tylko u dziewczyn wink... to jest uwarunkowane genetycznie - kształt małżowiny
      usznej... ja miałam robioną operację w wieku 12 lat (potem przez okolo miesiąc
      bandażowane i ścisla opaska) - bylam 4 dni w szpitalu, ale teraz jest już
      możliwość (no wtedy też była, ale się balam) zrobienia zabiegu w znieczuleniu
      miejscowym i do domu... tylko po zabiegu nie wolno odpuscic bandażowania -
      solidnie i ścislo - moja siostra cioteczna miala tylko lekki opatrunek i teraz
      ponownie ma ten sam problem... wszystko będzie ok - pozdrawiam - niestety moją
      córę też to czeka sad
      • ibulka Re: kasiula!!! 07.03.06, 14:56
        Ile kosztuje taka operacja? Czy to jest bolesne?
        Z góry dzięki smile)
        • kasiula.g Re: kasiula!!! 08.03.06, 08:27
          szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia ile teraz kosztuje zabieg.. ja mialam
          robiony lata temu... ale myślę, że możesz np. do Consylium zadzwonic i
          zapytac...0-22 665-31-95 0-22 853-15-15
    • agam_m Re: Odstajace uszy 07.03.06, 20:39
      moja córeczka też ma odstające uszka. Tak śmiesznie, bo głównie w górnej części
      małżowiny. To chyba faktycznie genetyczne, bo to po rodzinie mojego taty. Ja
      jakoś się tym zupełnie nie stresuję, żadnych plastrów, czapek na noc itp. Tak
      jej uroda. Jeśli kiedyś będzie jej to przeszkadzało, to pomyślimy o korekcji,
      ale nie ma sensu zamęczać teraz dziecka i siebie.
      Ha, swoją drogą to słyszałam, że korekcja uszu to najmodniejszy prezent
      komunijny w zeszłym roku wink
      • ibulka Re: Odstajace uszy 07.03.06, 21:29
        Tak, ostatnio ludzie powariowali i zamiast jakiegoś prezentu - fundują dziecku
        operację plastyczną... Dla mnie to kretynizm, ale ok...
    • justinka2 Re: Odstajace uszy 07.03.06, 22:10
      litości! dziewczyno, odpuść sobie te palastry!!! to nic nie da. nie
      ma "domowych metod" na korekcję małżowin.
      jeśli dla małej to będzie wprzyszłości problem to skorygujesz jej uszka u
      chirurga palstyka.
    • karolcia65 Re: Odstajace uszy 08.03.06, 11:59
      Witajcie,

      Hmmm, tak mnie tu ochrzaniacie za te plastry, a mojej coreczce uszka hacza sie
      o wszystko, co sie da i czesto spi na gazietych. To chyba domowa metoda na
      podrasowanie tych odstajacych.
      Pisalam juz, ze plasterki sa specjalnie przystosowane dla dzieci i same
      odchodza przy kapieli, wiec zadnych meczarni ani szykan dziecko nie cierpi.
      Wprawdzie bylam juz bliska schowania ich w szafie ale po kolejnej nocy
      przespanej na zagietym uszku pewnie zmienie zdanie.

      A tak przy okazji, mojemu kuzynowi na klapiaki pomogla czapeczka. Uczka
      wprawdzie nie przylegaja idealnie do glowki ale Urbana to on nie przypomina, a
      tez sypial na zagietych. Moje Brzdace nienawidza czapeczki, wiec to niestety
      nie wchodzi w gre.

      Pozdrawiam,

      Karolcia z Zosia, Krysia i Natalka
      ur. 10.10.2005.
    • janka19 Re: Odstajace uszy 08.03.06, 19:33
      Własnie dzisiaj rozmawiałam z osobą, która 2 tygodnie temu poddała sie operacji
      podszycia jedego ucha. Tyle że to juz osobaa dorosła. Teraz musi biegać w
      czepce lub opasce. Ale jest bardzo zadowolona, całe życie kompleks odstających
      uszu, a własciwie jednego. Zapłaciła 1,500 zł. ale wiem że ceny są wyższe 2-3
      tys. Bedziemy widziały się w sobotę, moge ja podpytać o szczegóły, jak któras z
      Was byłaby nimi zainteresowana.
      • asiuleks Re: Odstajace uszy 08.03.06, 20:43
        Ja mimo iz wiem, ze zakladanie czapeczki nie uratuje odstajacych uszkow, to i
        tak ja nakladam. Mysle ze dzieki temu uszy nie beda zaginaly sie coraz
        bardziej. Wole zeby mial takie zadarte jak do tej pory, niz jak maja mu sie te
        male urbanki bardziej odstawac.
        Swoja droga wydaje mi sie ze czesto jedno z blizniakow ma taki wlasnie
        problem wink
        • ibulka Re: w sprawie operacji 08.03.06, 22:04
          Ojej, nie strasz mnie asiuleks - ja mam bliźniaki big_grin


          Przepraszam, ale nie pamiętam nicka - ktoś pisał, że będzie widział się z
          osobą, która poddała się operacji. Bardzo bym prosiła o podanie mi mniej więcej
          odczuć po operacji - czy to boli itd. Będę bardzo wdzięczna smile
    • justyna1232 Re: Odstajace uszy 10.03.06, 21:05
      Czesc kochana.
      Nie wiem czy ktoś ci juz pisał ale ja z tego co wiem to matki zakładały
      dzieciom na uszy jakieś opaski ale nie wiem jak to działało. Późńiej zapusćisz
      jej włoski i nie bedzie problemu a narazie to wszystkie dzieci są słodzictkie i
      nikt nawet tego nie zauważy. Pozdrawiam i całuję twoje ślicznotki .
      Pa
      • karolcia65 Re: Odstajace uszy 10.03.06, 21:21
        Czesc Justynko,

        Fakt, wielu mowi, ze to nie pomaga ale, jak juz wspominalam, nie moge patrzec,
        jak dziecku uszka hacza sie o wszystko, co sie da albo jak spi na podwinietych.
        W efekcie uszka odstaja jeszcze bardziej. I wlasnie dlatego zakladam plasterki
        te nieszczesne plasterki. Czapeczka nie wchodzi w gre. Ale bylby ryk!!!

        Wloski na pewno pomoga i wyobraz sobie, ze od jakiegos czasu wyraznie widac, ze
        rosna i o calej trojeczce.
        Dziewuszki maja juz piec miesiecy, wlasnie dzis skonczyly i sa cudowne, po
        prostu niesamowite.

        A co u Ciebie, jak zasypianie Twoich pociech, jak sie miewacie?

        Pozdrawiam serdecznie,

        Karolcia z Krysia, Natalka i Zosia
        ur. 10.10.2005.
    • janka19 Re: Odstajace uszy 11.03.06, 20:45
      Miałam napisać na temat "przyszycia/podszycia" ucha.
      Zbieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym, trwa ok. 40-50 min.
      Potem przez ok. miesiąc nosi się opaskę, czapkę. 2-3 razy jeździ się na kontrol.
      Koszt 1,5 tys za jedno ucho.
      Mam namiary na lekarza który wykonuje takie zabiegi w Olsztynie. Czeka się
      dosyć długo, ok. 2 miesięcy.Facet przyjeżdża z W-wy tylko na umówione wcześniej
      zabiegi.
      Namiary na lekarza moge podać na priv.

      Koleżanka jest bardzo zadowolona, i z samego zabiegu jak i lekarza i obsługi.
      • ibulka Re: Odstajace uszy 12.03.06, 15:51
        Powiedziałam Młodej z naszej rodziny o tym lekarzu i o tym ile to trwa itd.,
        nie mniej jednak póki co rozmowy o uszach ucichły i pojawił się nowy
        kompleks... tongue_out

        Wydaje mi się jednak, że na operację za 3,5 tysiąca to Młoda będzie musiała
        jeszcze 'trochę' poczekać, niestety... sad(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja