bliźniaki i młodsze rodzeństwo

15.03.06, 11:52
Witajcie,
tak sobie szukam po naszym Forum i jakoś znaleźć nie mogę...
Powiedzcie mi proszę, czy ktoś z Was zdecydował się może na dziecko już po
urodzeniu bliźniaków? Jeśli tak, to po jakim czasie?
Zastanawiamy się właśnie nad powiększeniem rodziny i ciekawa jestem jak to
wygląda w innych "mnogich" stadłachsmile
Pozdrawiam,
Oliwka
    • nadiusza Re: bliźniaki i młodsze rodzeństwo 15.03.06, 22:03
      jeśli chodzi o mnie to dwójeczka mi starczy.. (planowo miało być i tak jedno)..
      ale właśnie dziś miałam sen, że jestem w ciąży z kolejną pareczką!!! O rany!!
      Co to był za sen! ..i wcale nie koszmar.. ku mojemu zdziwieniu, obudziłam się
      bardzo radosna, choć w rzeczywistości wolę jednak pozostać przy tych dwóch
      skarbach..
      Pozdrawiam,
      • ja1974 Re: bliźniaki i młodsze rodzeństwo 16.03.06, 08:49
        Ja również już teraz nie planuję więcej dzieci, choć kiedyś marzyła mi się
        trójka bąbli. Teraz już nie, tym bardziej, że kolejna ciąża mogłaby się również
        okazać bliźniaczą. Mam dwójkę cudownych dzieci i tak jest dobrze.
        • gragula Re: bliźniaki i młodsze rodzeństwo 16.03.06, 09:47
          A my już sie zdecydowaliśmy. Nasze Kruszynki w styczniu skończyły 2 latka, a w
          maju pojawi sie kolejne maleństwo. Jesteśmy bardzo ciekawi jak zareaguje nasza
          parka na pojawienie sie nowego czlonka rodzinki. Teraz sa bardzo zwiazane z
          soba. Chociaz permanentnie dochodzi do konfliktów między nimi, to rozdzielenie
          ich wiąże sie z niezadowoleniem obojga. Wiedzą, że oczekujemy dziecka.
          Wymyślają imiona - ostatnio BAMBO wink, calują brzuszek, mowią, że dzidzia śpi
          lub pije itp. Wierzę, że uda nam sie stworzyć taki klimat, aby nigdy nikt nie
          odczuł, że nasze Bąble są bardziej za sobą niż za młodszym rodzeństwem. Jestem
          bardzo ciekawa, czy sa już rodzice, którzy mogą podzielić sie swoimi
          doświadczeniami i odczuciami.
          • aglask Re: bliźniaki i młodsze rodzeństwo 16.03.06, 10:50
            No właśnie. Ja kiedyś chciałam mieć przynajmniej 5-osobową rodzinkę i takie
            myśli chodziły mi jeszcze po głowie, gdy bliźnięta były malutkie. Teraz
            natomiast, gdy dzieci są coraz większe, coraz częściej skłaniam się ku 4-
            osobowej rodzinie. Po prostu, tak bliźniaki dały mi w kość, że nawet nie chce
            mi się myśleć o kolejnym dziecku. Chociaż może jeszcze kiedyś zmienię zdanie...
            Pozdrawiam
            Agnieszka

            Siostrzyczka i Braciszek
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20991265&a=37464909
    • oliwka4 Re: bliźniaki i młodsze rodzeństwo 16.03.06, 11:51
      No właśniesmile Moi chłopcy, podobnie jak maluchy Gragulismile, 26 stycznia
      skończyli dwa latka. Po tym, jaką "szkołę" z nimi przeszłam, marzy mi się
      słodziutka, grzeczniutka córcia. Tak na deserwink
      Planujemy oddać ich od września do przedszkola i wtedy zacząć się starać o
      małą. Och, straszliwie już tęsknię za byciem w ciąży, zapachem niemowlęcia, tą
      intymnością pierwszych chwil...
      Boję się tylko trochę, że zaszczycą nas sobą DWIE panieniki (albo chłopcy!)wink
      A wtedy to już chyba sami otworzymy przedszkolesmile))
      • grzalka Re: bliźniaki i młodsze rodzeństwo 16.03.06, 19:44
        ja na szczęście urodziłam bliźniaki za drugim razem- gdybym urodziła za
        pierwszym nie zdecydowałabym się na kolejne dziecko, a szkoda by było nie mieć
        tak uroczej córeczki
        • olaf27 Re: bliźniaki i młodsze rodzeństwo 16.03.06, 21:16
          Ja tak jak Grzalka bliźniaki miałam jako drugie (a miała być urocza Zosiasmile))
          Ale gdyby byłi pierwsi na pewno mój kochany Mężuś nie dałby mi spokoju, więc
          lepiej że tak wyszło, ale na tej trójce poprzestaniemy....


          Chyba że ktoś mi zagwarantuje wymarzoną Zosię..hihihi
    • ania_z_c Re: bliźniaki i młodsze rodzeństwo 18.03.06, 22:36
      czesc
      Kiedy urodzilam Ole i Kamilka (teraz maja 1,8 msc) zarzekalam sie, ze nigdy
      wiecej dzieci - tak mi daly w kosc i nadal dajawink Zdarzyla sie jednak kolejna
      ciaza (Ala skonczyla 2 msc). W zyciu nie bylam tak zmeczona jak terazsad Ale
      pocieszam sie mysla, ze jeszcze 2 lata i sie w koncu wyspie wiec odliczamwink
      pozdrawiam
      Ania
    • aniasek Re: bliźniaki i młodsze rodzeństwo 30.03.06, 23:23
      Chyba wszystkie mamusie blixniaków zarzekają się, że nigdy więcej, a potem...
      Do decyzji o kolejnym dziecku dojrzewaliśmy, odkąd chłopcy skończyli 4 lata.
      Dojrzeliśmy, gdy skończyli 5, a miesiąc przed szóstymi urodzinami urodziła się
      Zosia. Spełnienie marzeń, najpierw (nieskromnie przpraszam, super) chłopaki a
      teraz dziewczynka. To chłopcy wybierali imię - mieli to obiecane. Na szczęście,
      narzeczona (wspólna!!) z przedszkola nosi takie ładne imię, w dodatku strasznie
      fajna dziewczynka, więc nie ma złych konotacji.
      Przeczytałam gdzieś, że model 2+3 w Polsce to rodzina patologiczna!!!
      Chciałabym, żeby autor tej wypowiedzi zobaczył moje patologiczne dzieci jak się
      odnoszą do siebie. Chłopaki bez siebie zyć nie mogą, ale to się rozumie samo
      przez się, ale najpiękniejsze jest to, w jaki sposób zajmują się Zosią (ma pół
      roku). Uwielbiają ją, zabawiają, gdy marudzi, a ja np jestem w łazience. Bez
      proszenia!! Są cudni. Myślę, że dzieje się tak, bo bliźnięta będąc "skazane na
      siebie" mają w genach odpowiedzialność najpierw za siebie, a potem naturalne
      jest, że za młodsze. Oczywiście mam tu na myśli starsze dzieci - jak moje.
      Oliwko, wg mnie różnica 5-6 lat jest wymarzona. Po pierwsze dzieci są już
      samodzielne, po drugie rozumieją wiele więcej niż 2-3latek, a po trzecie taka
      różnica jest korzystna dla rodziców. Gdy starsze latorosle wyfruwają do
      kolegów, pograć w piłę, do kina, w domu zostaje ktoś, kto chce się przytulić i
      nie mówi, że mamine całusy w obecności kolegów to obciach. Jedyny problem, jaki
      widzę wrodzinie "patologicznej" to transport. Nasz samochód jest za ciasny,
      mimo, że kombi. nie narzekam, gdy jadę sama z dziećmi, ale gdy jedziemy wszyscy
      i ja musze się wciskać między dwa foteliki z tyłu, to kręcę nosem. Ale co tam.
      Przepraszam, że tak się rozpisałam, i nie całkiem na temat. Ale tak mnie jakoś
      naszło.. Pozdrawiam i polecam układ jak u nas. Anka
Pełna wersja