wewska Re: Jak wy sobie radzicie....??? 21.05.06, 23:03 Czasem jest ciężko, to fakt, ale takie dni jak dzisiejszy mi to wynagradzają - jeden z moich maluchów SAM stanął dzisiaj przy kanapie!!!!! Pozdrawiam, dumna mama )) Odpowiedz Link Zgłoś
niux3 Re: Jak wy sobie radzicie....??? 21.05.06, 23:16 Hej, wszyscy moi znajomi (rodzice singli) pytają mnie o to samo, a ja ze zdziewiniem pytam ich jak to jest z jednym dzieckiem. Dla mnie dwoje to jest norma. Moja koleżanka, świeżo upieczona mama, niedawno powiedziała mi, że przy mnie to nawet głupio jest jej mówić że jest niewyspana. Nie wyobrażam sobie, że mogło by byc inaczej. Ola i Kuba to moje pierwsze dzieci i mam nadzieję, że nie ostatnie. Teraz to nawet trojaczki nie są mi straszne. Czasami jedynie żaluje, że mam tylko dwie ręce. pozdrawiam. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: Jak wy sobie radzicie....??? 22.05.06, 08:31 Podpisuję się pod słowami niux3.Teraz już sama mam tą możliwość sprawdzenia jak to jest mieć jedno maleństwo i stwierdzam ,że po trojaczkach to jest bajka choć czasu tyle samo zajmuje jak poprzednio,bo jest mała karmiona piersią. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
rommil Re: Jak wy sobie radzicie....??? 22.05.06, 10:13 mam w domciu 6 tygodniowe blizniaczki którymi sama sie zajmuję,na razie jest troszkę ciężko bo panienki non stop wiszą na cycuszku u mamy,a mam w domciu jeszcze 1,5 rocznego łobuziaka i on też chce troche pobyc z mamusia(w dzień zajmuje sie nim niania a po pracy mąż+ja).Nie mam czasu odpocząć mimo to jest cudownie i z kazdym dniem bedzie jeszcze cudowniej... Odpowiedz Link Zgłoś
yeanne dorotaa.... 03.06.06, 18:04 zdecydowałaś się świadomie na kolejne dziecko? nie bałaś się, że znowu wycelujesz w trójeczkę? pytam, bo mam bliźniaki i zastanawiam się nad córeczką.... Odpowiedz Link Zgłoś
karolcia65 Re: Jak wy sobie radzicie....??? 22.05.06, 21:16 Witaj, Ja chcialam miec blizniaki, a teraz Bogu dziekuje, ze trafily sie trojaczki. Nie wyobrazam sobie zycia bez nich i czasem sie smieje, ze z jednym malenstwem albo bym sie nudzila albo zaglaskala je na smierc. Popieram inne mamy, czasem az zal sciska, ze ma sie tylko dwie rece i nie mozna wielu rzeczy zrobic na raz. Ach, ja tez jestem dumna. Od dzis zaczelysmy uczyc sie samodzielnego picia z butelki. Wszystkie trzy brzdace chwycily, o co chodzi i napily sie herbatki. To faktycznie sa chwile, ktore wynagradzaja caly wysilek, a i czasen doliny. Co tam, zycze Ci jeszcze conajmniej blizniakow. Pozdrawiam, Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka ur. 10.10.2005. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210 Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Jak wy sobie radzicie....??? 23.05.06, 12:44 ha ja na razie jestem na etapie właśnie tym co piszesz, tyle, że moja córeczka ma już prawie 2 latka.. Jak Wy mamy bliźniaków dajecie sobie rady ) ale już wkrótce też się o tym przekonam wtedy Ci powiem jaka to różnica Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pysiaczkow Re: Jak wy sobie radzicie....??? 23.05.06, 13:20 na początku myślałam sobie zawsze - z jednym dzieckiem to bajka. i pewnie tak jest chociaż przestałam o tym mysleć gdy kiedyś przeczytałam post jednej z mam trojaczków - napisała, ze z bliźniakami to musi być bajka bo bierze się jedno pod jedną pachę drugie pod druga i załatwione - przy trójce nie ma takiej mozliwosci . podziwiam mamy trojaczków - im naprawdę jest trudno. ale u nas generalnie zrobiło się fajnie jak dzieciaki zaczęły chodzić - po prostu znacząco łatwiej a teraz jak maja juz prawie 3 latka to jest fantastycznie . Odpowiedz Link Zgłoś
sula_i_komary Re: Jak wy sobie radzicie....??? 26.05.06, 12:03 To jest chyba tak, że musimy się zebrać, spiąć i jakoś idzie . Mój mąż zawsze mówi : Musieliśmy ich ustawić bo inaczej by weszli nam na głowę .Albo oni albo my! Od początku był ścisły plan dnia...to nam wiele ułatwiło.I to, że w wieku 3-4 miesięcy już samodzielnie zasypiali i przesypiali noce. Zawsze były ściśle ustalone zasady i tylko choroba ratowała ich i mieli ulgi...no i ząbkowanie (wtedy mogą spać z nami w łóżku ). Teraz mają 15 miesięcy, śpią od 19,30 do minimum 7, w dzień dodatkowo 2-2,5h.Bawią się grzecznie, już skumali, że nie łazi się po meblach . Na spacery biegają na nóżkach ...tylko, że na spacer muszą iść dwie dorosłe osoby minimum . Ojjj jest fajnie. sula Odpowiedz Link Zgłoś
yeanne Re: Jak wy sobie radzicie....??? 03.06.06, 18:08 u nas na spacery chodzi przeważnie jedna osoba - albo opiekunka, albo ja albo mój mąż. Też się da i to w miare bezproblemowo. Zauważyłam, że mamy podwójne /potrójnych nie znam osobiście/ po prostu wiele rzeczy starają się ułatwić /np. większość bliźniaków które zanm same uczyły sie chodzić - bez trzymania za rączki/, są troszkę mniej przewrażliwione na punkcie swoich pociech i chyba wszystkim wychodzi to na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś