Jak wy sobie radzicie....???

21.05.06, 09:02

    • grzalka Re: Jak wy sobie radzicie....??? 21.05.06, 20:52
      nie mamy wyjścia
    • wewska Re: Jak wy sobie radzicie....??? 21.05.06, 23:03
      Czasem jest ciężko, to fakt, ale takie dni jak dzisiejszy mi to wynagradzają - jeden z moich maluchów SAM stanął dzisiaj przy kanapie!!!!!
      Pozdrawiam, dumna mama smile))
    • niux3 Re: Jak wy sobie radzicie....??? 21.05.06, 23:16
      Hej,
      wszyscy moi znajomi (rodzice singli) pytają mnie o to samo, a ja ze zdziewiniem
      pytam ich jak to jest z jednym dzieckiem. Dla mnie dwoje to jest norma.
      Moja koleżanka, świeżo upieczona mama, niedawno powiedziała mi, że przy mnie to
      nawet głupio jest jej mówić że jest niewyspana.

      Nie wyobrażam sobie, że mogło by byc inaczej. Ola i Kuba to moje pierwsze
      dzieci i mam nadzieję, że nie ostatnie.
      Teraz to nawet trojaczki nie są mi straszne.
      Czasami jedynie żaluje, że mam tylko dwie ręce.
      pozdrawiam. Monika
      • dorotaa3 Re: Jak wy sobie radzicie....??? 22.05.06, 08:31
        Podpisuję się pod słowami niux3.Teraz już sama mam tą możliwość sprawdzenia jak
        to jest mieć jedno maleństwo i stwierdzam ,że po trojaczkach to jest bajka choć
        czasu tyle samo zajmuje jak poprzednio,bo jest mała karmiona piersią.
        Pozdrawiam.
        • rommil Re: Jak wy sobie radzicie....??? 22.05.06, 10:13
          mam w domciu 6 tygodniowe blizniaczki którymi sama sie zajmuję,na razie jest
          troszkę ciężko bo panienki non stop wiszą na cycuszku u mamy,a mam w domciu
          jeszcze 1,5 rocznego łobuziaka i on też chce troche pobyc z mamusia(w dzień
          zajmuje sie nim niania a po pracy mąż+ja).Nie mam czasu odpocząć mimo to jest
          cudownie i z kazdym dniem bedzie jeszcze cudowniej...
        • yeanne dorotaa.... 03.06.06, 18:04
          zdecydowałaś się świadomie na kolejne dziecko? nie bałaś się, że znowu
          wycelujesz w trójeczkę?
          pytam, bo mam bliźniaki i zastanawiam się nad córeczką....
    • justinka2 Re: Jak wy sobie radzicie....??? 22.05.06, 11:09
      zwyczajnie....
    • karolcia65 Re: Jak wy sobie radzicie....??? 22.05.06, 21:16
      Witaj,

      Ja chcialam miec blizniaki, a teraz Bogu dziekuje, ze trafily sie trojaczki.
      Nie wyobrazam sobie zycia bez nich i czasem sie smieje, ze z jednym malenstwem
      albo bym sie nudzila albo zaglaskala je na smierc.

      Popieram inne mamy, czasem az zal sciska, ze ma sie tylko dwie rece i nie mozna
      wielu rzeczy zrobic na raz.

      Ach, ja tez jestem dumna. Od dzis zaczelysmy uczyc sie samodzielnego picia z
      butelki. Wszystkie trzy brzdace chwycily, o co chodzi i napily sie herbatki. To
      faktycznie sa chwile, ktore wynagradzaja caly wysilek, a i czasen doliny.

      Co tam, zycze Ci jeszcze conajmniej blizniakow.

      Pozdrawiam,

      Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
      ur. 10.10.2005.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
    • anna_sla Re: Jak wy sobie radzicie....??? 23.05.06, 12:44
      ha ja na razie jestem na etapie właśnie tym co piszesz, tyle, że moja córeczka
      ma już prawie 2 latka.. Jak Wy mamy bliźniaków dajecie sobie rady wink) ale już
      wkrótce też się o tym przekonam big_grin wtedy Ci powiem jaka to różnica big_grin
      • mama_pysiaczkow Re: Jak wy sobie radzicie....??? 23.05.06, 13:20
        na początku myślałam sobie zawsze - z jednym dzieckiem to bajka. i pewnie tak
        jest chociaż przestałam o tym mysleć gdy kiedyś przeczytałam post jednej z mam
        trojaczków - napisała, ze z bliźniakami to musi być bajka bo bierze się jedno
        pod jedną pachę drugie pod druga i załatwione - przy trójce nie ma takiej
        mozliwosci smile.
        podziwiam mamy trojaczków - im naprawdę jest trudno.
        ale u nas generalnie zrobiło się fajnie jak dzieciaki zaczęły chodzić - po
        prostu znacząco łatwiej smile a teraz jak maja juz prawie 3 latka to jest
        fantastycznie smile.
    • sula_i_komary Re: Jak wy sobie radzicie....??? 26.05.06, 12:03
      To jest chyba tak, że musimy się zebrać, spiąć i jakoś idzie smile.
      Mój mąż zawsze mówi : Musieliśmy ich ustawić bo inaczej by weszli nam na głowę smile.Albo oni albo my!
      Od początku był ścisły plan dnia...to nam wiele ułatwiło.I to, że w wieku 3-4 miesięcy już samodzielnie zasypiali i przesypiali noce. Zawsze były ściśle ustalone zasady i tylko choroba ratowała ich i mieli ulgi...no i ząbkowanie (wtedy mogą spać z nami w łóżku smile).
      Teraz mają 15 miesięcy, śpią od 19,30 do minimum 7, w dzień dodatkowo 2-2,5h.Bawią się grzecznie, już skumali, że nie łazi się po meblach smile.
      Na spacery biegają na nóżkach smile...tylko, że na spacer muszą iść dwie dorosłe osoby minimum smile.
      Ojjj jest fajnie.
      sula
      • yeanne Re: Jak wy sobie radzicie....??? 03.06.06, 18:08
        u nas na spacery chodzi przeważnie jedna osoba - albo opiekunka, albo ja albo
        mój mąż. Też się da i to w miare bezproblemowo.
        Zauważyłam, że mamy podwójne /potrójnych nie znam osobiście/ po prostu wiele
        rzeczy starają się ułatwić /np. większość bliźniaków które zanm same uczyły sie
        chodzić - bez trzymania za rączki/, są troszkę mniej przewrażliwione na punkcie
        swoich pociech i chyba wszystkim wychodzi to na dobre.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja