janowa
26.06.06, 19:53
Moje maluchy (1,5 roku) nigdy nie rozstaly sie nawet na pare godzin (z
wyjatkiem czasu kiedy spia

albo jak jeden musial isc do lekarza). Zawsze
sa razem, razem sia bawia i tluka, razem jedza, kapia i ida spac do jednego
pokoju.
Od wrzesnia chcialabym poslac ich na pare godzin 3 razy w tygodniu do
przedszkola, zeby sie troche "socjalizowaly" z innymi dziecmi. Problem w tym,
ze prawdopodobnie szansa na dwa wolne miejsca w jednym przedszkolu jest
mrzonka nie do spelnienia... Nie wiem, czy dobrym pomyslem jest, zeby chodzily
na zmiane - jednego dnia jeden, drugiego drugi. Pierwszy raz bylyby w obcym
miejscu bez brata blizniaka. Czy to dobry pomysl czy za duzy stres ( i pojscie
do przedszkola, rozlaka z bratem i mama jednoczesnie)? Jak myslicie?
Z tego co czytalam rozdzielenie blizniat na pewnym etapie jest wskazane, zeby
mogly nawiazac niezalezne kontakty z rowiesnikami, miec swoich przyjaciol,
przestac ze soba rywalizowac itd. Ojciec mojego malza (blizniak) tez tak mowi.
Ale moze to za wczesnie?
---
"Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce)

"
bonkreta