Pomóżcie to ważne...pierwsze pokarmy stałe

27.06.06, 13:35
Na początek proszę nie wysmiewajcie się ze mnie tylko poradźcie.
Aż wstyd sie przyznać, że pytam o takie sprawy mając 13-letnią córkę i teraz
bliźniaki. Niestety-przy pierwszym dziecku karmiłam piersią i pomagała mi
mama przy wprowadzaniu pokarmów i w tej chwili nic nie pamietam.
Sprawa dotyczy wprowadzania nowych pokarmów czyli zupek i owoców.W każdej
ksiązce piszą co innego, inne sposoby: wprwadzać jeden produkt itd. ja
chcialam na początek wprowadzić zupkę, czyli marchewka, pietruszka, ziemniak
ugotowane w wodzie, zmielone i podawane łyżeczką. Ale to nie jest jedno
warzywo tylko kilka na raz.nie wiem tez jak mam sobie poradzć z mlekiem,
karmię NAN1 i nie wiem czy powinnam zmienić na mleko następne-maluchy zaraz
kończą 4 miesiące a jeżeli powinnam zmienić to jak to zrobić: nagle z dni na
dzień czy w jakiś sposób stopniowo-jeżeli tak to w jaki.
Pytań jest wiele, nawet trudno mi to opisać.Domyslam się, że trzeba próbowac
ale od czegoś należy zacząć ale od czego .
Co z kleikami i kaszkami - czy na wodzie, na mleku (rozumiem ze
modyfikowanymsad((().

Jeszcze raz z góry dziękuję mamuśkom, które się odezwą i mi pomogą. Wiecie
stary człowiek izapomniał. Będę wdzięczna za każdż poradę. Nie chcę czymś
zaszkodzić dzieciom, same rozumiecie.

Z utęsknieniem czekam na podpowiedzi.
Pozdrawiam
    • justinka2 Re: Pomóżcie to ważne...pierwsze pokarmy stałe 27.06.06, 13:59
      hej, napiszę ci ja ja robiłąm - może coś skorzystasz smile

      mleko 1 zamieniałam na 2 w ciągu 2 czy 3 dni. po prostu mieszałam w
      zwiekszającej się proporcji mleka2 (jednaje firmy - u nas akurat bebilon, bo w
      dużych paczkach był)

      kaszki na początku podawałam bezmleczne i rozrabiałam na bebilonie2. na
      początek polecam jabłkową bv bo jest drobno zmielona i nie zapycha smoczka.
      1wszą kaszkę podałam kilka dni po zmianie mleka, żeby nie wszystko na raz.

      jako pierwszy pokarm "stały" wprowadziłam tarte jabłuszko. po kilka dniach
      marchewkę z jabłkiem. po kilku następnych marchewkę z ziemniakiem itd.
      starałam sie jednak, zeby faktycznie tylko jedną nowość podać na raz (w
      przypadku ew. alergii łatwiej jest wychwycić czynnik uczulający). moje dzieci
      bardzo dobrze tolerowały nowe pokarmy i po niedługim czasie postępowałam już
      bardziej odważnie i podawałam słoikowe deserki i zupki kilkuskładnikowe.

      pozdrawiam i życzę sukcesów w karmieniu maluszków!
      • asiuleks Re: Pomóżcie to ważne...pierwsze pokarmy stałe 27.06.06, 14:06
        Czesc
        Ja przy zmainie mleka robilam tak. Pierwszego dnia podalam nowe mleczko jeden
        raz. Drugiego juz podalam dwie porcje mleka i tak co dzien zwiekszalam o jedna
        butelke nowego mleczka az calkowicie przeszlam na nowe.

        Pierwsza nowosc jaka otrzymali chlopcy to byl soczek z jablek. Najpierw dostali
        dwie lyzeczki, nastepnego dnia juz 4 , a trzeciego dnia wypili po 30ml. Pozniej
        byl soczek jablkowo-marchewkowy. Pozniej jabluszko tarte i zupki
        jednoskladnikowe.Pozniej dodawalam do zupki jakies nowe warzywko, az w koncu
        jedli zupki z kilku warzyw. Mysle ze latwiej dawac warzywa pokolei bo w razie
        alergii bedziesz wiedziala czego unikac.
      • asiuleks Re: Pytanie do Justinka2 27.06.06, 14:08
        Czesc mam do Ciebie pytanie - czy Twoje dziewczynki jedzą już same - tzn.
        łyżeczką albo widelczykiem?Kiedy zaczelas nauke samodzielnego jedzenia?No i
        pytanie troche nie na temat - jak jest u Was z mowa?
        • justinka2 Re: Pytanie do Justinka2 27.06.06, 20:49
          ech z ta nauką samodzielnego jedzenia......

          łyżeczką to raczej się bawią niż jedzą smile, ale to z mojej winy bo szybciej i
          czyściej nakarmię je sama.
          łyżeczką jedzą resztki serka i jogurtu po karmieniu, czasem zupkę. więcej jest
          jednak na policzkach, uszkach i ubraniu niż w buzi, ale zabawa przednia smile

          same jedzą paluszkami: owoce - wszelkie, ogórki kiszone, ciacha, chlebek,
          makaron itp.

          z mówieniem jest tak:

          hania - aaam, da(daj), hania/ania, mama, tata, baba, dziadzia, tata, mimi
          (misio, misia), auto, pi (piłka, pies, picie), guuu (ogórek),gu(głowa), kuzia
          (odkurzacz), bam, kop-kop, pu(puchatek), diii (noddy), maaa(maja), buu(buty),
          buziu (wózek) itp.

          zosia - dań (daj) mamy, taty itp-jak hania, hania, głom(grom-pies rodziców),
          auto, boo(boje się), cik (przełączniki) i inne-teraz nie pamiętam

          + naśladownictwo wielu zwierząt (baran, krowa, kura, kaczka, wąż, żabka,
          koń,pies, kot, myszka.....)
      • aglange Re: Pomóżcie to ważne...pierwsze pokarmy stałe 27.06.06, 14:48
        Dziewczyny
        bardzo dziękuję za szybką reakcję smile))
        Justinka2 rozumiem, że zwiększałaś przy kolejnych karmieniach proporcję mleka
        (np. 1 łyżeczka nowego i 3 starego itd) a nie, że jedna butelka to nowe mleko a
        następne w ciągu dnia-stare.
        Owoce starte rozumiem były surowe, czy może gotowane?
        Proszę o kolejne szczególy.
        Przy poprzedniej córce karmiłam mlekiem "niebieskim" bardzo krótko, szybko
        przyswoiła nowe jedzenie i bardzo je polubiła. Mleko było symblicznie.
        POZDRAWIAM
        • justinka2 Re: Pomóżcie to ważne...pierwsze pokarmy stałe 27.06.06, 20:40
          z mlekiem robiłam tak:
          1wszy dzień np. na 90ml 2 miarki mleka1 i 1 miarka mleka2
          2gi dzień na 90ml 2 miarki mleka2 i 1 miarka mleka1
          3ci dzień już tylko mleko2
          nie pamiętam tylko po ile mleka wtedy wypijały i ile dokładnie dni trwało
          przestawianie, ale nie długo...

          jeśli chodzi o owoce i warzywka to na samym początku podawałam ze słoiczka (gł.
          gerber, bo mają takie malutkie). najpierw 2-3 łyżeczki, potem nieco więcej.
    • anna_sla Re: Pomóżcie to ważne...pierwsze pokarmy stałe 28.06.06, 20:12
      ja przechodziłam z mleka1 na mleko2 rozrabiając pół na pół przez 2-3 dni.. ale
      wcześniej wprowadziłam kaszkę Bobovita od 4-tego miesiąca, bo córka domagała
      się czego innego i nic nie jadła.. miałam sajgon przez 2 tygodnie, płacz,
      niejedzenie, bo chciałam jak najpóźniej wprowadzać inne rzeczy.. w końcu nie
      wytrzymałam i dałam kaszkę.. a od 5-tego miesiąca tarte jabłuszko z marchewką
      ze słoiczków (kupne) a po tygodniu własne, najpierw gotowane jabłko i
      marchewkę, a potem surowe.. generalnie wszystkie nowości zaczynałam od
      słoiczków a potem własne.. wprowadzałam warzywka co kilka dni, ale to był za
      krótki okres i gdy dostała uczulenia nie wiedziałam od czego i musiałam
      zaczynać od punktu wyjścia.. felerny okazał się seler i pietruszka.. jak chcesz
      szerszych informacji to napisz do mnie na maila, wyślę Ci rozpiskę, kiedy co
      wprowadzać..

      ann_ilsn@interia.pl
    • karolcia65 Re: Pomóżcie to ważne...pierwsze pokarmy stałe 28.06.06, 20:15
      Hej, hej,

      Przede wszystkim bez paniki, choc to sie tak latwo mowi, he, he...
      Ja tez pierwsze pokarmy stale podawalam nieco trzesaca reka.

      Najpierw skonsultowalam sie z lekarzem. Moje Brzdace to prawie dwumiesieczne
      wczesniaki, wiec polecil, by zaczekac do konca szostego miesiaca. Nawet gdyby
      wczesniakami nie byly, tez by to polecil. Mowi, ze w ten sposob unika sie wielu
      alergii, a przemysl sprzeda nam wszystko, co tylko mozna. A ze normy pozwalaja,
      to sprzedaje.

      Najpierw przechodzilismy na NAN 2. Nie mieszalismy mlek, zaczelismy od jednego
      karmienia, w poludnie, potem co 5 dni zwiekszalismy. Dwa ostatnie wprowadzilam
      za jednym razem. Pokarmy stale wprowadzilismy dosc spontanicznie, w trakcie
      zmiany mleka. Brzdace jakby sie umowily i 4 dni nie robily kupy. Kupilam morele
      i jabluszka, przy okazji wiele innych do testowania i dawalam im co dwa dni cos
      nowego w ilosciach, w jakich chcialy. Lekarz mowi, ze alergie u dzieci wychodza
      szybko, wiec nie trzeba testowac jednego przez kilka dni, dwa wystarcza. I
      jakiez bylo moje zdziwienie, gdy Brzdace odmowily jedzenia sloikowach obiadkow.
      Lubia tylko spagetti sad Reszte pichce sama z dusza na ramieniu, bo nigdy nie
      wiem, co siedzi w tych warzywach. Za to pochlaniaja ilosci godne, na szczescie!
      Gotuje rozne kombinacje, podstawa sa ziemniaki i marchew, do tego dodaje
      roznosci i ziola. Uczulen nie ma, choc pojawiala sie drobna wysypka. Lekarz
      kazal poczekac kilka dni, bo mogla to byc tylko reakcja na nowosci, a nie
      alergia. I tak tez bylo.

      Zdaj sie na instynkt, na logike i obserwuj swoje maluchy, same Ci wiele
      powiedza.
      Daj znac, jak Wam idzie.

      Pa, pozdrawiam,

      Karolcia z Natalka, Krysia i Zosia
      ur. 10.10.2005.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
      • namad1 Re: Pomóżcie to ważne...pierwsze pokarmy stałe 28.06.06, 23:01
        Tak czytam i włos mi sie jeży. Z moaimi bliźniakami wychodzi na to, ze\ poszłam
        na żywioł. Nie było miejsca na mieszanie mleczka początkowego z następnym. Po
        prostu jak skończyły 4 m-ce to nastęonegoepne dnia podałam im kolejne mleko,
        były na Bebiku Omneo, dostały zwykłe bebiko2,2 dni po zmianie mleczka, dostały
        po łyżeczce deserku jabłkowego słoiczkowego, nastepnego dnia 2 łyżeczki, nic im
        nie było. W kolejnych dniach dostały po jednej łyżeczce zupki marchwiowej z
        ryżem + deserek 2 składnikowy, w międzyczasie piły soczek jabłkowyaOprócz tego
        do nocnego mleczka dodaję im po łyżeczce kaszki lub kleiku ryżowego. WszyStko
        to ma miejsce w 5 m-cu ich życia i nadmieniam,ze są wcześniakami. Jak na razie
        na nic uczulenia nie mają, poprawiły się nawet kupki tz, robia codziennie
        (robiły raz na 3 dni), ale mają jakby zatwardzenie. Jedzą zarówno słoiczki jak
        i domowe smakołyki.
        • szafragn Re: Pomóżcie to ważne...pierwsze pokarmy stałe 06.07.06, 11:45
          ja chyba też poszłam na żywioł, wczoraj moje maluchy skończyły 4 miesiące, są
          1,5 miesięcznymi wcześniakami (34 tydzień), od tygodnia dostają po kąpaniu
          (około 19-20) mleko z kleikiem ryżowym lub gryczano ryżowym (bebiko 2R lub 2GR)
          i tak około 4 w nocy,kiedy się budzą, w dzień jeszcze bebiko 1 tylko dlatego że
          zostało mi kilka paczek, piją już soczki jabłkowe, albo mieszanki z maliną
          dziką różą i czym tam jeszcze, tak buteleczkę dziennie na dwóch, od dwóch dni
          dostają deserek jabłko z owocami leśnymi w słoiczku, jedzą po 1/4 słoiczka,
          dziś wprowadzam soczek jabłkowy z marchewką, chłopaki nad wyraz dobrze
          przyjmują wszystkie nowości, od 2 miesiąca dostawały różne smaki herbatek
          ziołowych, oczywiście dozwolonych w tym wieku, więc przyzwyczajone są, że każdy
          napój może smakować inaczej, dotychczas żadnych wysypek, luźniejszych kupek
          itp. nie było, dwa czy trzy razy dostaly po dwie łyżeczki truskawek, a teraz
          miksuję truskawki bez cukru i zamrażam w woreczkach do lodu, przez całą zimę
          smakowite deserki jak znalazł, już mam zapełnioną całą komorę zamrażalnika smile
          pozdrawiamy Aleks i Tobiasz
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=44014060
Pełna wersja