lu32
09.09.06, 17:05
Witajcie Kochane!
jestem mamą 6-cio tygodniowych bliźniaczek i od kilku dni nie mogę dojść z
nimi do ładu. Śpią dosłownie chwilę (o ile w ogóle), a potem zaczynają płakać
(delikatnie mówiąc). Są najedzone, przewinięte, nic ich nie boli (cudowne
uzdrowienie następuje po wzięciu na ręce) i płaczą, płaczą, płaczą. Nawet
smoczek nie pomaga. Płacz przechodzi w histerię. Nie chcę brać ich ciągle na
ręce, bo potem sobie nie poradzę. Nie wiem co robić kiedy drą (przepraszam za
słowo, ale oddaje w pełni sytuację)się obie na raz, a ja jestem sama w domu.
Napiszcie proszę, jak sobie radzicie w takich sytuacjach. Sama już nie wiem
co robić

Próbuję je zabawiać, włączam pozytywki, śpiewam kołysanki i....
NIC, ciągły płacz. Śpią jedynie na specerze (całe szczęście, ze jest jeszcze
ku temu pogoda), ale w domu jest istny meksyk. Proszę, poradźcie coś. A tak
przy okazji, co robicie, kiedy obie naraz budzą się do jedzenia? Karmię
butelkami, więc nie mogę karmić obu jednocześnie. A może macie jakiś sposób?
Z góry wielkie dzięki za odpowiedź.
lu32 z Basią i Monisią