Czy dzieci trzymały sie razem w żłobku/przedszkolu

11.10.06, 07:32
Witam,
zastanawiam się nad żłobkiem dla moich prawie dwuletnich dzieciaczków. I
oczywiście trochę się boję. Dużo jest za, dużo przeciw. Zastanawiam się tylko
czy będą się trzymały razem. Jak każde bliźnięta są ze sobą związane.
Czy Wasze dzieci w przedszkolu/żłobku mogły na siebie liczyć, trzymały się
razem? Czy każde poszło w swoją stronę? Zwłaszcza chodzi mi o te trudne
początki.
    • ja1974 Re: Czy dzieci trzymały sie razem w żłobku/przeds 11.10.06, 09:34
      Moje dzieci są niesamowicie "za sobą" - dbają o siebie, pilnują, żeby drugiemu
      nie stała się krzywda, starają się być blisko siebie, nawet ich dzieła muszą
      wisieć obok siebie smile. Nie oznacza to jednak, że nie bawią się oddzielnie z
      innymi dziećmi, Mała ma swoje koleżanki, a Mały kolegów, ale co jakiś czas
      kontrolują, co się dzieje z bratem/siostrą. Wysyłając ich do przedszkola, bałam
      się, ale z drugiej strony wiedziałam, że w razie czego będą miały siebie. Ich
      relacje są dla mnie zdumiewające i tak cudowne, bo ja ze swoim rodzeństwem
      nigdy nie miałam takiego kontaktu.
    • aglask Re: Czy dzieci trzymały sie razem w żłobku/przeds 11.10.06, 14:45
      Moje dzieci zwykle trzymają się razem. Zarówno w żłobku, jak i teraz w
      przedszkolu. Przeważnie Jaś dba o Anię i jej pilnuje. Pani w przeszkolu
      twierdziła, że nawet jeżeli zapomni o siostrze, to Ania sama upomina się o jego
      uwagę.
    • dorek3 Re: Czy dzieci trzymały sie razem w żłobku/przeds 11.10.06, 15:17
      A moi niespecjalnie razem. Bawią się oddzielnie, pilnuja raczej Pań niż siebie.
      Ostatnio Pani mi powiedziała mi, że musi ich rozsadzać przy posiłkach i
      leżakowaniu bo prowadzą dyskusje zamiast jeść/spać. Ja zresztą nie mam nic
      przeciwko.
      Na ale nie mogę powiedzieć aby mieli trudny początek. Długo chodzili na zajęcia
      adaptacyjne, bardzo często w pojedynkę i zadoptowali się rewelacyjnie.
    • asia.t Re: Czy dzieci trzymały sie razem w żłobku/przeds 23.10.06, 13:03
      Nasze bawią się oddzielnie. Jeden na drugiego w domu donosi wink Mają oddzielnych
      przyjaciół. I dobrze. W domu są nierozłączni, w przedszkolu trzeba ich było
      rozsadzić, podobnie jak synków Dorki- gadali zamiast jeść wink
    • husasia Re: Czy dzieci trzymały sie razem w żłobku/przeds 27.10.06, 08:55
      Moje maluchy chodzą do przedszkola od września. Kasia poszła chętnie, Wojtek z
      dużymi oporami. Pani mówiła mi, że Kasia bardzo sie Wojtkiem zajmowała,
      pocieszała gdy płakał, prowadziła za rękę do łazienki. Gdy pytam maluchy, z kim
      się bawiły w przedszkolu to odpowiadają, że ze sobą. Pytane o inne dzieci
      niewiele mówią, nawet nie za bardzo potrafią wymienić ich imiona. Mam nadzieję,
      że pobyt w przedskzolu otworzy ich na innych kolegów i łatwiej im bedzie
      nawiązywać kontakty.
    • husasia Re: Czy dzieci trzymały sie razem w żłobku/przeds 27.10.06, 08:55
      Moje maluchy chodzą do przedszkola od września. Kasia poszła chętnie, Wojtek z
      dużymi oporami. Pani mówiła mi, że Kasia bardzo sie Wojtkiem zajmowała,
      pocieszała gdy płakał, prowadziła za rękę do łazienki. Gdy pytam maluchy, z kim
      się bawiły w przedszkolu to odpowiadają, że ze sobą. Pytane o inne dzieci
      niewiele mówią, nawet nie za bardzo potrafią wymienić ich imiona. Mam nadzieję,
      że pobyt w przedskzolu otworzy ich na innych kolegów i łatwiej im bedzie
      nawiązywać kontakty.
    • oyate Re: Czy dzieci trzymały sie razem w żłobku/przeds 14.04.07, 00:06
      Moje córeczki trzymają się razem. Razem się bawią, ale bez przesady z innymi
      też. Razem siadają przy jednym stoliku i jedzą. Raz nawet jak je podglądałam to
      wewszły na salę, poszły na środek sali i ... po prostu przytuliły się do
      siebiebig_grin Artystkismile)
    • agam_m Re: Czy dzieci trzymały sie razem w żłobku/przeds 14.04.07, 23:22
      Moje maluchy nają obecnie prawie 2 latka i od 4 miesięcy chodzą do żłobka.
      Też mnie to ciekawiło - pani w żłobku mówi, że oni właściwie bawią się każdy
      osobno, bo w takim wieku po prostu tak jest. Ale podobno jak córeczka płacze to
      synek też od razu robi smutną minkę. Początki w żłobku były ciężkie i wiem od
      Pań, że jedno reagowało na płacz tego drugiego, trochę się więc tym samym
      nakręcali. Ale teraz w żłobku jest super, więc takich problemów nie ma
    • aga_i_kropki Re: Czy dzieci trzymały sie razem w żłobku/przeds 15.04.07, 08:07
      Moi chłopcy właśnie kończą etap żłobkowy (chodziliśmy 2 lata). Zaadaptowali się
      dosyć szybko, mimo samonakręcaniasmile Wiadomo było, że jak jeden zaczyna płakać,
      to drugi zaraz do niego dołączy. Ale te trudne początki wcale nie trwały bardzo
      długo.
      Ponieważ pierwszy rok upłynął w dużej części na walce z chorobami, więc chłopcy
      długo byli wyalienowani z grupy. Od urodzenia sami dla siebie stanowią grupę i
      nie potrzebowali innych dzieci. Długo nie przyłączali się do zabaw zbiorowych
      (tańce, rysunki), jedynie na czas czytania bajek siedzieli z dziećmi. Bywały i
      takie sytuacje, że jeden chciał się iść bawić z dziećmi, ale drugi go
      zatrzymywał. Na moją prośbę panie ich rozdzielały na czas jedzenia i zabaw,
      zresztą, trzeba przyznać, że panie poświęcały im dużo czasu. Mamy zdjęcia z
      pierwszego roku, na których są 3 panie, z czego 2 trzymają dzieci na rękach -
      moje smile W końcu, powoli, chłopcy zaczęli "grupować" się z innymi dziećmi. W
      pierwszym roku nie potrafili wymienić prawie żadnych imion dzieci z grupy, poza
      jednym "Idloem" (Igor), którego mieliśmy okazję spotkać przy innej okazji.
      Troszczyli się o siebie bardzo, wspierali się, jak kończyliśmy okres noszenia
      pieluch, przypominali jeden drugiemu o sikaniu na nocnik smileO dziwo, mimo
      pozostawania poza grupą, bardzo lubili chodzić do żłobka.
      W tym roku było o wile lepiej. Mniej chorowali, znają więcej dzieci, bawią się
      w grupie. Troszczą się bardzo o siebie dalej, ale widzę, że juz są bardziej
      zżyci z grupą, każdy ma swoją "dziewczynę" smile Niestety, w żłobku w tym roku
      jest jeszcze jedna para bliźniaków. Napisałam niestety, bo jak rok temu nasza
      grupa liczyła 2 osoby, tak w tym roku zwiększyła się do 4... Po prostu, chłopcy
      znaleźli "towarzyszy niedoli" i znów reszta świata jest jakby na dalszym
      planie smile Ale zdecydowanie jest lepiej niż rok temu. Zapewne dlatego też, że sa
      tam drugi rok, znają otoczenie, opiekunki i część dzieci.
      Myślę, że większość bliźniaków trzyma się razem. Jak napisałam wcześniej, takie
      dzieci są grupą same dla siebie od urodzenia, ba, od poczęcia, więc otoczenie
      musi "przebijać" się do nich dłużej. Cieszę się, że dzieci chodziły do żłobka 2
      lata, bo miały okazję przystosować się do życia w grupie w troszkę mniejszym
      stresie, niż jakby chodzili rok do żłobka a potem zaraz do przedszkola.
Pełna wersja