Bliźniaki w przedszkolu

14.11.06, 10:45
Hej, moje 3,5 letnie córeczki poszły wlaśnie do przedszkola. Przyjęły to
zupełnie bezstresowo i radzą sobie świetnie. Mam do Was natomiast takie
pytanie: co robicie jeśli tylko jedno jest chore? Zostawiacie oboje w domu czy
zdrowe posyłacie do przedszkola? Pozdro
    • mama_pysiaczkow Re: Bliźniaki w przedszkolu 14.11.06, 14:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=574&w=48670464
      u mnie jak jedno jest chore to drugie tez zostaje
      • mk2003 Re: Bliźniaki w przedszkolu 14.11.06, 21:09
        Witam u mnie jak jedno jest chore to drugie idzie do przedszkola ,nie mam z tym
        problemu .
    • basia_mar Re: Bliźniaki w przedszkolu 15.11.06, 12:51
      moje siedzą obie w domu w takim wypadku - po prostu musiałabym chorą zostawić
      samą w domu, żeby zdrową odebrać z przedszkola, a tego nie zrobię
    • teletombola1 Re: Bliźniaki w przedszkolu 16.11.06, 01:34
      Moje dzieci też mają 3.5 roku. Od września poszli do przedszkola. Różnie to
      było... Ale co do choroby to oboje zostają w domu. Jedno bez drugiego źle
      funkcjonuje. Nie muszą sie razem bawić, ale muszą się mieć na oku smile
    • dorek3 Re: Bliźniaki w przedszkolu 16.11.06, 12:06
      Różnie. Najpierw szło zdrowe, a chore zostawało. Ponieważ zaczęli się wzajemnie
      zarażać to zaczęłam zostawiać razem, a raczej przeciągac nieobecność tego
      zdrowszego. Teraz znowu wróciłam do modelu chore w domu, zdrowe w przedszkolu.
      Chcę, żeby jak najwiecej korzystali z przedszkola, a tych niobecnosci i tak
      jest sporo. A poza tym dziadkom opiekującym się tym chorym jest poprostu
      łatwiej.Nie wiedze aby na chłopcach robiło to jakieś wrażenie.
    • dolcia31 Re: Bliźniaki w przedszkolu 16.11.06, 12:45
      moje dziewczynki jak są chore to obydwie zostają w domu, tym bardziej, że
      zazwyczaj jak jedna jest chora to w odstępie jednego dnia druga też zaczyna
      prychać.

      A tak na marginesie, nie macie tak że jeden bliźniak jest słabszy i bardziej
      poddatny na choroby? Bo u mnie tak jest, zawsze bardziej chora i szybciej
      wszystko łapie Dominika.
      Tak mi jest szkoda,że szok.
      • dorek3 Re: Bliźniaki w przedszkolu 18.11.06, 22:38
        u nas łatwiej infekcje łatwie Bartek. jest to dla nas zaskoczeniem, bo jego brat ma wrodzoną wadę serca i zawsze wyglądał na bardziej wątłego.
        • szafragn Re: Bliźniaki w przedszkolu 21.11.06, 10:43
          u mnie też zawsze choroba zaczyna się od Tobiasza, a kiedy sie urodzili był
          większy i wydawało sie że silniejszy, wszyscy zawsze martwili sie o tego małego
          (Aleksa) bo na początku ulewał i był troszkę opłakany, a teraz wszystko na
          odwrót, Tobiasz ciągle podziębiony a Aleks to mały rusek, nic go nie rusza smile
          pozdrawiamy
      • yoko2 Re: Bliźniaki w przedszkolu 21.11.06, 22:30
        mje jak jedno chore to razem zostają w domu
        jak mają iść do żłobka to razem.

        u nas to się zmienia
        kiedyś jak chorowały to zawsze razem i zawsze na to samo
        potem zdarzało się tak, że jedno wyzdrowiało to drugie zachorowało
        następnie częściej chorował gapcio
        teraz chyba częściej kropka

        a tak zupełnie ostatnio, to jedno miało wirusowe zapalenie gardła, a drugie
        jakiegoś wirusa żołądkowego, i o dziwo się od siebie nie pozarażali.
    • dolcia31 Re: Bliźniaki w przedszkolu 22.11.06, 11:28
      no a u mnie w przedszkolu "epidemia" pani dyretkor wczoraj mojej mamie
      powiedziała, że dosłownie wymiotło 3- latki, a dzisiaj moja córcia
      już "szczeka" jak pies (druga się trzyma), buuu
      A Wasze bliźniaki często chorują?
      Bo moja pediatra twierdzi, że moje świetnie się trzymają (tfu, tfu) a chorują
      (katar. kaszel) średnio (od września) raz w miesiącu, po tygodniu.
      smile
    • neomia Re: Bliźniaki w przedszkolu 22.11.06, 17:19
      Moje trzylatki w tym miesiacu chodziły osobno, bo najpierw córcia zachorowała,
      a w następnym tygodniu synek. I obecnie całkiem nieźle funkcjonuja w grupie bez
      brata/siostr. Wchodza w relacje z rówiesnikami, nie ma smuteczków. Na poczatku
      sie bałam, zwłaszcza jak to córcia przeżuje, bo jest małym uparciuchem i
      przylepką, ale poszlo gładko. Natomiast Misiu rwał sie do przedszkola,
      wystraczylo powiedziec, że siostra chora jest i zostaje w domku i przyjmowal to
      ze zrozumieniem. Bardzo polubil swoje przedszkole i pania Lucynę.
    • asia.t Re: Bliźniaki w przedszkolu 23.11.06, 15:55
      u nas kiedyś nie było problemu z tym, żeby zdrowy poszedł sam. Teraz za nic nie
      pójdzie, ale tylko i wyłącznie dlatego, że ten chory ma "lepiej", czyli siedzi
      z tatą w domu, ogląda bajki, gra na komputerze albo bawi się zabawkami. Takiej
      okazji nie można opuścić wink no i tęsknią za sobą...
      • mala2408 Re: Bliźniaki w przedszkolu 28.11.06, 22:55
        Hej, moje maluchy jak na razie od września tylko tydzień były w domu z powodu
        przeziębienia(razem bo razem były chore). Pani wychowawczyni nie może się
        nadziwić co za dobra grupa maluchów gdzie prawie nikt nie choruje. A starsza
        odpukać w ogóle nie była chora od wakacji - może to faktycznie zasługa Actimeli
        które codziennie pije?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja