Dzięki za odzew

IP: *.* 11.01.02, 23:26
KOchane mamy - już obecne i przyszłe. Dzięki za tyle odpowiedzi - to naprawdę dużo daje, szczególnie w dniach jak ten - kiedy siada moja psyche (jestem na zwolnieniu od ponad dwóch miesięcy i czasami spada mi poziom pozytywnego nastroju do minimum). Z Waszych odpowiedzi wynika, po pierwsze - że karmienie jest jednak możliwe, choć z trudnościami, że lepiej od razu znaleźć pomoc do domu, no i że lepiej poród naturalny niż cesarka (jeśli oczywiście jest to możliwe). Jak już napisałam - moje dzieciaczki ułożyły się główkowo (33 tydzień), lekarz zostawia mi wybór co do sposobu, a ja nie wiem. Poród naturalny - boję się tego bólu i związanych z tym dolegliwości (nacięcie krocza brrr), obawiam się komplikacji po, no i boję sie o dzieciaczki - jak jedno będzie już w drodze, drugie może przeżywać duże stresy - co się dzieje itd. POza tym, doświadczenia koleżanek wskazują, że wszystko było na dobrej drodze do porodu naturalnego (przy pojedyńczej ciąży), a i tak po wielogodzinnych męczarniach kończyło się na cięciu (także pionowym). A z drugiej strony - jesli właśnie tak ułożyły się bąbelki, jeśli to jest właśnie zgodne z naturą, to po co ingerować. Nie wiem, co prawda mam jeszcze trochę czasu, wiele się może jeszcze zdarzyć - może teraz nie warto aż tak planować. Oj. Te wątpliwości. Pozdrawiam gorąco. Pochwalę się jeszcze, że naszym bąbelkom chcemy nadać imiona Maja i Kacper (choć czy to ostateczna wersja?). cześć. Ola
    • Gość edziecko: guest Re: Dzięki za odzew IP: *.* 12.01.02, 18:58
      Kochana Olu!Dużo myślałam o Twojej sytuacji.I już sama nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu, chociaż osobiście liczę na poród naturalny. Mam nadzieję jednak,że w moim przypadku decyzję podejmie lekarz.Jeśli chodzi o dolegliwości związane z porodem to napewno mniejsze są przy naturalnym. Nacięcie krocza - nic nie czujesz, uwierz mi, bo wykonywane jest w tzw. szczycie bólu. Jeśli chodzi o ból przy porodzie w ogóle to nie chcę Cię zanudzać ale to nie jest takie straszne (bóle nasilają się stopniowo, z przerwami itp.) Najtrudniej znosi się skurcze w trakcie rozwierania się szyjki macicy, a ta faza podobno przy bliźniakach przebiega szybciej niż przy jednym dziecku. Później, kiedy zaczniesz już przeć nie odczuwasz bólu, szczególnie jeśli jesteś przygotowana i bierzesz aktywny udział w porodzie.Kurcze, z drugiej strony jak człowiek się pomęczy z jedym dzidziusiem a przy drugim i tak zrobią cięcie to załapie się na wszystkie "atrakcje", a to już przesada.Wiem, że Ci nie pomagam, chociaż może pocieszający jest fakt, że mam ten sam problem przed sobą i też ciągle o tym myślę.A z tych przyjemniejszych tematów, czy pokupowałaś już różne dzidziusiowe rzeczy? Masz jakiś plan ubierania dzieciaczków? A wózek? Zakupy to zdecydowanie najprzyjemniejsza rzecz ciąży (oprócz oczywiście "szpanowania" podwójnym brzuszkiem).Pozdrawiam gorąco.Jagna
    • Gość edziecko: madzia22 Re: Dzięki za odzew IP: *.* 17.01.02, 00:04
      Miałam z założenia, mojego i mojego lekarza, rodzić przez cesarkę - dla dobra mojego i dzieci. Urodziłam naturalnie w ciagu 20 minut. Nacięcia krocza w ogóle nie czułam, a i później w niczym mi to nie przeszkadzało.Nastaw się na cesarkę, ale jeśli się uda uródź normalnie.Madzia
    • Gość edziecko: AgnieszkaJ. Re: Dzięki za odzew IP: *.* 18.01.02, 11:44
      Olu, widzę Twoje wahania co do wyboru metody porodu, ale zobaczysz, że sprawy rozwiążą się same. Jeśli mogę Ci coś doradzić, to ( z mojego punktu widzenia) polecam poród naturalny. Ja mam doświadczenia z obu rodzajów porodów - pierwsze dziecko rodziłam naturalnie-pewnie, że bolało, ale jest to rodzaj bólu, który daje się znosić, nawet nacięcie krocza też nie jest najstraszniejsze. Człowiek po kilku godzinach chodzi,może się wykąpać, coś zjeść, może zająć się maleństwem, w trzeciej dobie wychodzi się do domku, samopoczucie zdecydowanie lepsze niż po cięciu. Drugie dzieci - bliźniaczki rodziłam przez cc (ułożenie pośladkowe i poprzeczne). Nie bolało, kiedy się obudziłam, nie wiedzałam gdzie jestem , miałam wrażenie, że na księżycu, wszystko mnie bolało, podawali środki przeciwbólowe bez ograniczeń - co nie sądzę, żeby było dobre dla karmiących matek, ale bez tego nie dało się wytrzymać, do tego dochodził ból tchawicy (po uśpieniu). Te matki, które rodziły w tym samym dniu naturalnie, chodziły i biegały, a człowiek musiał leżeć podpięty do kroplówek i wygłodzony (jeść można w 4 dobie). Wyszłam do domu w 5 dobie, ale do siebie doszłam po tygodniu do porodu.Blizny prawie nie widać. Może zbyt czarno przedstawiłam tą drogę rozwiązania, ale takie są moje odczucia i gdybym miała wybierać po raz trzeci metodę porodu, na pewno naturalnie.Oczywiście, jeśli nie ma przeciwskazań. Choć może w przypadku bliźniaków poród naturalny nie wygląda tak kolorowo, jak mi się wydaje? Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Agnieszka J.
    • Gość edziecko: asia_t Re: Dzięki za odzew IP: *.* 18.01.02, 12:12
      Olu, ja rodzilam bliznieta naturalnie. balam sie tego okropnie, cala ciaze nastawialam sie na cesarke, nagle sie okazalo, ze leza tak prawidlowo i sa na tyle duze, ze nie ma sensu mnie kroic... balam sie. probowalam wymoc na lekarzu cesarke. ale sie nie dal. przekonal mnie i bardzo mu jestem za to wdzieczna!!!!!!!!!!!!!! mialam znieczulenie zo, nie bolalo prawie wcale. Rodzilam w sumie 10 godzin, ale te parte skurcze trwaly raptem godzine (tzn. po 25 minutach urodzil sie Andrzej, a potem 20 min. pozniej Kamilek). Jaki to bol?>??? nacinano mnie, nawet nie wiem kiedy. Nastepnego dnia moglam juz wstac rano (rodzilam o 16-17) i pojsc do dzieci (byly na neonatologii), krocze troche bolalo, ale sadze, ze da sie to wytrzymac. Dwa dni po porodzie nie pamietalam, ze rodzilam, slowo!!!!!!! Tydzien pozniej nie moglam juz wytrzymac w domu. :-) Jesli masz wybor, dzieci ulozone sa dobrze, doradzam porod naturalny!!! Poza wszystkim ma on dobry wplyw na dzieci, przygotowuje je do siusiania i przede wszystkim do oddychania. A to jest baaaaaaaardzo wazne. Moje nie mialy ani zadnych odgniecen, odksztalcen, NIC> wazyly po 2300, mialy po 48 cm dlugosci. :-))) pozdrawiam i trzymam kciukiasiaT
Pełna wersja