szafragn
21.11.06, 10:57
mam trochę dziwne pytanie, moje chłopaki mają 9 miesięcy i praktycznie zawsze
są razem, no chyba że jeden śpi w pokoju obok a drugi sie bawi, ale
zastanawiam się czasem nad taką sytuacją, czasem gdzieś jedziemy a np. jeden
bliźniak jest podziębiony, a wtedy moja mama mówi, przywieźcie go do mnie, po
co będziecie go ciągać po znajomych, a mi wtedy jest jakoś dziwnie głupio,
albo zabieram obu albo zostaja oboje w domu, czasem mama czy bratowa też ma
ochotę zabrać na pół dnia ale jednego, bo mniej roboty, a ja mówię że się nie
rozdziela i jadą oboje albo oboje zostają, kiedys np. miałam jeden wóżek w
domu a jechałam po zakupy i wzięłam tylko jednego bliźniaka, a mąż został z
drugim w domu, i wierzcie mi że głupio się czułam, jakbym zdradziła, ciągle
staram sie traktować ich jednakowo, jak tule sie z jednym to zaraz biegne i
tulę drugiego bo wydaje mi się taki smutny i opuszczony

wiem że to głupie, czy wy tez tak macie ? proszę podpowiedzcie, a może to
przechodzi z czasem, jak będą starsi i bardziej samodzielni to mi przejdzie?
pozdrawiamy