Stwierdzam z przyjemnoscia...

IP: *.* 15.02.02, 11:48
ze nasze forum sie rozrasta! Przybywają ciągle nowe mamusie (i tatusiowie) bliźniaków! Uważam, ze to wspaniałe! Jak sie mają Wasze maluszki? Nasze bąbelki skończyły wczoraj 11 tygodni, nie mogę uwierzyć, że tak szybko ten czas leci... Andrzejek i Kamilek ważą już prawie po 5 kg (tydzień temu było 4800!), aż niemożliwe, że niedawno były takimi kurczaczkami! A wczoraj Kamilek przewrocił się z brzuszka na plecki!!! Na marginesie dodam, że na forum Zobaczcie! są nowe zdjęcia moich bąbelków (Jędrek i Kajtek). :-) Pozdrawiam wszyyyyyystkie podwójne mamuśki i podwójnych tatuśków, ich dzieciaczki i te dubeltówki też! :-) Asia
    • Gość edziecko: AgnieszkaJ. Re: Stwierdzam z przyjemnoscia... IP: *.* 22.02.02, 17:09
      Ja też się bardzo cieszę, że coraz więcej podwójnych rodziców. I tak w ogóle to powinni zweryfikować statystyki, bo dane, że bliźniaki rodzą się raz na 80 porodów są już na pewno nieaktualne. Tak wynika z moich obserwacji. Ja rok temu dowiedziałam się, że będę miała bliźniaki, a dzisiaj moje dziewczynki kończą sześć miecięcy! Julka, ta o "lepszym starcie życiowym - bo była większa i rodziła się pierwsza waży 7400, a Weroniczka - 6300. Dziewczynki są słodkie, bez przerwy się uśmiechają i ruszają, nie lubią spania, są ciekawskie.Pierwsze konflikty mają za sobą - kiedy są obok siebie, ciągną się za włoski, miłością raczej jeszcze się nie darzą. Próbują samodzielnego siadania, ale jeszcze ta sztuka jest odległa, przewracają się z plecków na brzuszek. Oprócz mleczka wcinają zupki, owoce i kaszkę. Są naszą ogromną radością! Pozdrawiam wszyskie bliźniaki i rodziców! AgnieszkaJ.(mama Julki i Weroniki)
      • Gość edziecko: joannan Re: Stwierdzam z przyjemnoscia... IP: *.* 28.02.02, 16:13
        czesc Agnieszko :)nazywam sie joanna, jestem mama blizniakow - jasia i natalki. moje maluch za 3 dni skoncza 7 miesiecy, wiec sa w podobnym wieku co twoje dziewczynki. moje dzieci tez nie potrafia jeszcze same siedziec, przekrecaj a sie tylko z brzucha na plecy i odwrotnie. uwielbiaja trzymac sie za stopy i przewracac na boki, jas dzisiaj bardzo chetnie zajadal swoja stope :))moje dzieciaki sa troche ciezsze niz twoje - jas wazy nieco powyzej 8 kg, zas natalka okolo 7,5 kg. moje dzieci bardzo lubia spac, zwlaszcza na spacerze, najlepiej gdzy spaceruja 2,5 godz. jak twoje male przesypiaja noce??masz jakies sygnaly o zblizajacych sie zebach??czekam na odpowiedz joanna
        • Gość edziecko: asia_t Re: Stwierdzam z przyjemnoscia... IP: *.* 28.02.02, 18:17
          Hej imienniczko,witamy na forum. Ja mam dwóch chłopaczków, kończą właśnie 3 miesiące (w zasadzie 29, ale cóż...) Ważą już po 5400!!! Zazdroszcze Ci pareczki, tak bardzo na nia liczylam... Moje maluchy spia dosc dobrze, wg utartego schematu: kapiel i jedzonko i lulanie (kolysanki+wierszyki) przez pare minut o godz. 19/20, potem jedzonko o 23, potem o 3 i o 6. Po 6 bywa roznie, raz o 7, raz o 8... ale jak raz przespaly do 4 rano, a ja poszlam spac o 22, malo mi piersi nie rozsadzilo... wiec to tez nie metoda...PozdrawiamasiaT
        • Gość edziecko: Agnieszka_J. Re: Stwierdzam z przyjemnoscia... IP: *.* 28.02.02, 23:35
          Hej!My z nocnym spaniem radzimy sobie calkiem niezle - kapiemy Julke i Weroniczke ok. 19, potem jedzenie i zasypiaja.Wlasciwe spia juz do rana, z tym, ze ok.24 daje im mleczko(na spiaco), potem budza sie ok. 7 na sniadanko(czasami wczesniej). Gorzej jest w dzien. Nie potrafie ustawic im rytmu dziennego - zasypaja co chwile na 15 minut, potem godzinka przerwy i znowu krotka drzemka. Rzadko udaje sie, by spaly razem, ku mojej rozpaczy. Nie pomaga przetrzymywanie, pomagaja jedynie spacery. Na spacerku moga spac kilka godzin, ale teraz jest tak brzydko, ze rzadko wychodzimy. Moze macie jakas rade, jak ustawic dzien dzieciakom? Co do zabkow, to moja pierwsza coreczka miala je juz w piatym miesiacu. Myslalam, ze w przypadku blizniaczek bedzie tak samo, bo slinia sie juz od dawna i od miesiaca ca niespokojne, wiec bylam pewna, ze to zeby, ale padiatra rozwial moja pewnosc i stwierdzil, ze do zebow to jeszcze daleko. Szkoda, bo chcialabym miec to za soba. Joanna, czy dajesz jesc cos swoim dzieciaczkom w 7 miesiacu oprocz zupek, mleka i owocow? Pozdrawiam. AgnieszkaJ.
          • Gość edziecko: Magda_D Re: Stwierdzam z przyjemnoscia... IP: *.* 01.03.02, 13:03
            Agnieszka,Ja tez mialam straszne problemy z "ustawieniem" dnia. Przeczytalam (i instykt podpowiadal), zeby czekac z kladzeniem dzieci az beda spiace. tak wiec patrzylam i czekalam, a one nie dawaly sie zinterpretowac. W koncu jednak posluchalam innej przeczytanej rady i klade dzieci (teraz maja juz 14 mcy i to nadal dziala) po dwoch godzinach od kiedy sie obudza. Jesli poloze je zanim zaczna marudzic to mam szanse, ze zasna bez marudzenia. Ok. 9. mcy moje dziewczynki zrobily sie bardzo przywiazane do swojego planu dnia i bardzo marudza jak cos im sie zmienia. Jeszcze jedno - jezeli teraz maja bardzo nieuregulowany dzien, to zacznij od jednaego-dwoch stalych elememtow, np: taka sama kolejnosc zdarzen rano - pobudka, przewijanie, mleko, zabawa, po max. 2 godz. z powrotem do lozka / i znowu stale elementy wieczorem: kapiel, kaszka, zabawa, spanie.Moje dziewczynki tez nie spaly razem - tylko na zmiane. Sama to zmienilam i teraz zawsze klade je o tej samej porze (tyle ze w innych pokojach, bo inaczej bawia sie zamiast spac). W okresie przyzwyczajania do nowego rozkladu dnia moze sie zdarzyc, ze nie zasna. Wtedy niby-drzemka (czyli lezenie w lozku) nie powinno trwac dluzej niz godzine, potem przetrzymujesz je bez spania do nastepnej pory drzemki. Moje dziewczynki zasypiaja same w lozeczku, wiec przez ta godzine najwyzej bawia sie w lozeczku.Mam nadzieje, ze to nie brzmi bardzo chaotycznie.MagdaPS: co do jedzenia, to mozesz zaczac podawac zupki mniej miksowane i chrupki kukurydziane albo wafle ryzowe do raczki.
            • Gość edziecko: Agnieszka_J. Re: Stwierdzam z przyjemnoscia... IP: *.* 01.03.02, 21:01
              Madziu, dzięki za radę, wydaje mi się, że rzeczywiście w ten sposób może uda się nam ustawić dzień. Już próbowałam z dzisiejszym popołudniem, niestety, na razie bez powodzenia (po dwóch godzinach zabawy 15 minut snu i to w różnym czasie), ale będę robić to konsekwentnie, przeciez nie od razu Kraków zbudowano. Najgorsze jest to, że Julia nie potrafi sama zasypiać, trzeba ją lulać w wózku przez pół godziny. Weroniczka radzi sobie lepiej, wkłada paluszek do buzi i jakoś zawsze się ulula. Pozdrawiam, Agnieszka z Julią i Weroniczką.
Pełna wersja