jestem w piatym miesiacu

IP: *.* 25.02.02, 17:13
Czesc,czytam tak sobie i czytam od ok. 10 dni edziecko i forum - dopiero niedawno je odkrylam - no i wreszcie zdecydowalam sie dolaczyc. Dolaczam do grona przyszlych mam oczekujacych blizniakow. W moim przypadku sa dwujajowe, ale juz wiadomo prawie na pewno, ze bedzie dwoch chlopakow, dodaje w mysli: rozrabiakow. Ale wazniejsze od plci - zeby tylko byly zdrowe... Moje trzy pierwsze miesiace byly nieszczegolne, jednoczesnie z odkryciem, ze jestem w ciazy przechodzilam zapalenie oskrzeli z okropnym kaszlem, na szczescie bez antybiotykow, robilam tylko inhalacje, trwalo b. dlugo i powodowalo naplywy czarnych mysli co do zdrowia dziecka, bo wtedy jeszcze nie wiedzialam, ze bedzie dwojka. Mam to sobie teraz ogromnie za zle, licze, ze dzieci sie wybronily i nie dotknelo ich moje fatalne samopoczucie z nieodstepnym dolkiem psychicznym! Teraz moje drogi oddechowe doszly do normy, optymizmu tez mi nie brak. I to juz piaty miesiac!!! Brzusia malo widac, zauwaza go glownie rodzina. Moje glowne zajecie obecnie to w pracy robic wszystko tak, zeby sie nie zmeczyc, co nie zawsze jest mozliwe... Dzieki Wam, z forum "Blizniaki" nabylam juz calkiem niezlego doswiadczenia teoretycznego... WIELKIE DZIEKI! Licze, ze spotkam tu inne oczekujace blizniakow, a moze i sama podziele sie wlasnymi dotychczasowymi doswiadczeniami?
    • Gość edziecko: Kasiula1 Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 26.02.02, 10:20
      Czy masz jakieś podejrzenia jak doszło do tego , że będziesz mamą bliźniaków
      • Gość edziecko: dberbec Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 26.02.02, 14:01
        Nie mam zadnych podejrzen, zreszta to chyba niewlasciwe slowo. W rodzinie nie ma blizniakow, oprocz dalekiej kuzynki, ktora ma blizniaki jednojajowe, obecnie juz dorosle. Nie leczylam sie na nic hormonalnie. Chyba, ze wiek, bo jestem po 30.
        • Gość edziecko: Kasiula1 Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 26.02.02, 14:06
          Rzeczywiście użyłam nieprawidłowego słowa "podejrzeń". Pytam się dlatego , że planuje teraz drugą ciąże a 2 i pół roku brałam proszki i zastanawiam się ile teraz odczekać. Lekarz mówi, że jeden miesiąc wystarczy ale ja jakoś nie jestem pewna. Boję się troche o ciąże bliźniaczą bo po pierwsze nie wiem czy dałabym sobie radę a po drugie to troszkę warunków brakuje na trójeczkę. A co Ty o tym myślisz?
          • Gość edziecko: dberbec Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 26.02.02, 15:11
            No coz, wiecej ode mnie wie na ten temat lekarz. Jesli te proszki to leki hormonalne, to bywa, ze zwiekszaja produkcje komorek jajowych i wtedy moze zdarzyc sie ciaza blizniacza. Ale chodzi mi glownie o te na leczenie nieplodnosci, a Twoje to chyba byla pigulka? Jesli bardzo bedziecie chcieli miec nastepne dziecko to jednak wedlug mnie warto sprobowac. Mam kolezanke, ma jedno dziecko, troche chcieliby miec jeszcze jedno, ale ma w rodzinie przypadki blizniakow, wiec sie obawia.Tyle, ze ona przynajmniej finansowo dalaby sobie swietnie rade, sa dobrze sytuowani, maja duze mieszkanie, juz teraz ma nianie i pania do sprzatania, a pracuje w domu, robi tlumaczenia! Trojka to jeszcze nie jest tlum...
            • Gość edziecko: Kasiula1 Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 26.02.02, 15:25
              A Ty jak się przygotowujesz do powitania na świecie zamiast jednego maluszkato dwójki? Czy było to dla Ciebie wielkim szokiem jak się dowiedziałaś, żenosisz pod sercem bliźniaczki?Nie boisz się jak sobie dasz radę i wogóle?A jak Wasze warunki mieszkaniowe? Czy to Wasze pierwsze dzieciaczki?Ojejku bardzo Cię przepraszam, że tak Cię zamęczam pytaniami. Oczywiściejeśli nie chcesz to nie odpowaiadaj. Ja poprostu BARDZO chcę mieć drugiemaleństwo i wszystko co jest związane z dziećmi bardzo mnie interesuje. Mamnadzieje, że się nie gniewasz?
              • Gość edziecko: dberbec Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 26.02.02, 17:13
                Dlaczego mialabym sie gniewac? Akurat mam chwile wytchnienia, wiec odpisuje. Jak sie dowiedzialam, podczas usg, pierwsza reakcja to slowa: O, Boze! I natychmiastowa wizja przed oczami trudniejszej ciazy, wczesniakow itp. Potem... po pierwszym trudnym okresie, bo lezalam przy okazji na zapalenie oskrzeli, nadszedl optymizm. Zartujac mowie, ze przy okazji jednej ciazy stwarzamy kompletna rodzine....A co do warunkow: mamy dwa pokoje, do pierwszego wchodzi sie bezposrednio z klatki schodowej, potem mini korytarzyk, waska kuchnia, drugi pokoj, pelen mebli i nieduza lazienka. Razem ok. 50 m kw. Plus duzy balkon, na ktorym zainstalowana jest pralka, bo w lazience nie ma miejsca, oraz gdzie mieszka suczka owczarek niemiecki.
          • Gość edziecko: Sebastian_T Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 26.02.02, 15:23
            hej, to ja sie wypowiem ;-)"My" (czyli moja ukochana malzonka) przestalismy brac pigulki 6 miesiecy "przed"... i tak sa blizniaki :bounce:wiec ciezko jest powiedziec, ile odczekac (nam lekarka mowila o 3 miesiacach)pozdrawiam,s.ps. w rodzinie blizniaki byly jakies 150 lat temu ;-) podobno moze sie odbic "czkawka"...
            • Gość edziecko: Kasiula1 Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 27.02.02, 08:46
              No to mnie teraz przeraziłeś. Ale wiesz co jak obejrzałam zdjęcia Twoich bliźniaczków to aż am mi się uśmiech cisnął na usta i łaza kręciała w oku. Są poprostu FANTASTYCZNE. Może to jednak nie jest takie straszne? A jak Wy sobie radzicie
              • Gość edziecko: Sebastian_T Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 27.02.02, 10:26
                hej,my dowiedzielismy sie, ze to blizniaki, jakos dosc wczesnie, chyba w okolicach 12 tygodnia ciazy. na poczatku byl strach i przerazenie - jak sobie poradzimy (bo wczesniej mowilismy "zadnych blizniakow" i porod "nie w swieta bozego narodzenia" ;-) ). a tu wyszlo, ze blizniaki, i ze termin porodu przez to wlasnie na swieta ;-)po kilku dniach szok (ale taki kompletny) minal i zaczelismy sie przygotowywac (poczatkowo psychicznie). z czasem oczekiwanie bylo coraz wieksze i radosc "posiadania" rowniez.Asia przechodzila ciaze super, zadnych problemow (poza tym, ze sie szybciej meczyla). pod koniec 34 tygodnia nagle rano siup, i wody poszly ;-)radzimy sobie swietnie. wbrew naszym obawom nie jest to 2 razy wiecej roboty, niz przy jednym dziecku (jakies 30% wiecej). kwestia dobrej organizacji - i Asia ma czas nawet na szycie dla nich ubranek, na maile i prace w domu (tlumaczenia). fakt, przychodzi do nas opiekunka, ale na 3-4 godziny dziennie, przed poludniem.a maluchy na nasze szczescie nie sa klopotliwe - nie domagaja sie noszenia na rekach, placza tylko, gdy chca jesc (i tez nie jest to jakos szczegolnie przerazliwy placz). teraz juz daja nam pospac - budza sie 2-3 razy w nocy na karmienie (jedza wieczorny posilek o 23-24, potem pobudka o 3-4, a potem 6-7 rano). no i sa teraz prawie caly dzien usmiechnieci - od czasu, gdy nauczyli sie smiac :hap:wiec nie jest tak zle :bounce:pozdrawiamy,SiAiAiK ;-)
                • Gość edziecko: Kasiula1 Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 27.02.02, 10:31
                  A planujecie jeszcze dzieci?
                  • Gość edziecko: Sebastian_T Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 27.02.02, 10:58
                    NIE!!! ;-) zartuje z tym okrzykiem, ale, mimo wszystko, na razie nie planujemy. moze kiedys ;-) (planowalismy w sumie 2-3 dzieci, ale nie za jednym zamachem... ;-) )pozdrawiam,s.
          • Gość edziecko: Jagna_26 Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 26.02.02, 23:23
            To może ja parę słów od siebie. W sprawie tabletek antykoncepcyjnych - my czekaliśmy tylko 1 miesiąc i nie było bliźniaków, ale jedna Madzia.Ale co się odwlecze... Za drugim razem "samo się zrobiło", między jedną a drugą ciążą nie brałam żadnych hormonów, a w brzuszku mam dwóch chłopaczków (to prawdopodobnie spadek po prababci).Jeśli chodzi o ryzyko ciąży bliźniaczej to ja już sama nie wiem. Do 25 tyg. zachowywałam się jakbym w ogóle nie była w ciąży (nosiłam na rękach moją córcię itp.) aż w końcu zrobiło mi się rozwarcie i założyli mi szew.Gdybym jednak się oszczędzała to może rozwarcie zrobiłoby się później i musiałabym leżeć w szpitalu do końca ciąży?A tak radzę sobie zupełnie nieźle w domku z córunią (i oczywiście dodatkową pomocą). Ale generalnie nie polecam "nieoszczędzania się".Co się tyczy trójki dzieci zacznę się wypowiadać za jakieś 3 m-ce.Pozdrawiam wszystkich serdecznie.Oczekująca, nie mogąca się już doczekaćJagna
            • Gość edziecko: Kasiula1 Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 27.02.02, 08:49
              Bardzo Ci dziękuje za "pocieszenie". My też zamierzamy poczekać tylko miesiąc. Czas nas nagli troszeczkę. Wojtuś ma już 5 lat więc myślę, że najwyższa pora na drugie.
    • Gość edziecko: Ania_G Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 26.02.02, 10:41
      No to gratulacje!!!!! Jak szybko się dowiedziałaś, że chłopaki :-)Ja jestem w siódmym miesiącu i dopiero się dowiedziałam, że jedno jest....dziewczynką. Czyli prawdopodobnie są obie dziewczynki :-) Ale nadal nie wiem, czy są jednojajowe, czy dwujajowe, nawet nie wiem, czy nie są jednoowodniowe, czy dwu, bo lekarz raz widzi przegrodę, raz nie, w każdym razie biją się strasznie :-) mam nadzieję, że siniaków jeszcze nie ma :-)Ja miałam kłopoty od samego początku, ale jak już jesteś w piątym i wszystko ok i pracujesz, to powinno byc ok :-)Niektóre kobiety w ciąży chorują, palą i piją i wszystko jest w porządku :-) a ja musiałam leżeć :-)Pozdrawiam!!!!!Ania
      • Gość edziecko: dberbec Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 26.02.02, 13:51
        Rzeczywiscie musialas lezec cala ciaze? Ja na razie jakos ciagne, zobaczymy jak to bedzie dalej przy calodziennej pracy z dlugim dojazdem... Czasem docieram do domu skonana, czasem jest lepiej. Po cichu licze, ze moze jeden z chlopakow okaze sie dziewczynka, bo jednego bylo slabiej widac. Ale nie ma to oczywiscie wiekszego znaczenia. Byc moze wyslal mi sie niechcacy post, ktory pisalam przed chwila - jesli tak, to dotra dwa podobne...
        • Gość edziecko: Ania_G Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 27.02.02, 14:43
          Hej!!Na szczęście nie musiałam leżeć w szpitalu :-) ale w domciu, co się czasem kłóciło z odżywianiem, bo albo człowiek leży albo gotuje :-) Ale na początku musiałam się bardzo oszczędzać, potem już troszeczkę mniej, ale krótko ;-) Najlepiej się czułam około dwudziestego tygodnia. Ostatnio byłam na małej parapetówce u znajomych, na której po rzuceniu okiem na mieszkanko zapadłam w fotel i obżerałam się sałatkami przez półtorej godziny, po czym zaczęłam dostawać skurczów co 10 minut. I siedzę w domu, nuda mnie roznosi ale nic, pewnie ostatni raz w tym dziesięcioleciu :-). I tak muszę być na tym zwolnieniu, pracodawcę mam prywatnego, i tak tam nie wrócę, a tak przynajmniej mam spokój, bo są nieprzyjemni.My też liczymy po cichu na parkę, w końcu usg może się mylić, ale jak będą dwa identyczne berbecie, to też fajniesmile Ale zazdroszczę kobietom, które w ciąży pracują, chodzą na baseny, do sklepów, na szkoły rodzenia (mnie to ominęło) i nie włóczą się po lekarzach. Fakt, że teraz jestem absolutnie niekreatywna(????), a mój zawód tego ode mnie wymaga :-( ale może jak wrócę, to będę "odświeżona"Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka :-)Ania
    • Gość edziecko: AgnieszkaJ. Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 26.02.02, 11:50
      Gratuluję bliźniaków! Ja o moich dowiedziałam się jakiś rok temu, a teraz córeczki mają sześć miesięcy, są zdrowe i wesołe i oczywiście pełne temperamentu, która to cecha w przypadku bliźniaków jest trochę uciążliwa. Mam nadzieję, że sporo dowiesz się na naszym forum, pytaj o wszystko, co cię dręczy. Ciąża bliźniacza to ciąża podwyższonego ryzyka, ale nie martw się, naprawdę nie jest tak źle. Tak od siódmego miesiąca daje się trochę bardziej we znaki. Ty już jesteś poza półmetkiem, teraz czas do rozwiązania minie szybciutko. Rzeczywiście miałaś na poczatku problemy, ale mam nadzieję, że wszystko co złe jest za Tobą. Moja szwagierka też jest w ciąży bliźniaczej, ale dopiero w trzecim miesiącu.Brzyszek już trochę jej widać! Pozdrawiam, życzę powodzenia. AgnieszkaJ. Mama Julki i Weroniki.
      • Gość edziecko: dberbec Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 26.02.02, 13:57
        No tak, wiem, ze ciaza blizniacza jest podwyzszonego ryzyka. Ale wiadomosci takie, jak Twoja, ze dziewczynki zdrowo rosna i energii im nie brak, napawaja ogromnym optymizmem. Czuje, ze przede mna jeszcze dluuuga droga, nie mam pojecia, jak sie dzieci tam w srodku czuja, rozwijaja, tylko tyle, co wiadomo z usg. Nie robilam dodatkowych specjalnych badan oprocz rutynowych, wiec pozostaje tylko czekac. I w miare mozliwosci dbac o siebie, czyli w moim przypadku usilowac jak najmniej sie zmeczyc, co jest trudne (praca, praca! niby biurowa, ale lacznie z chodzeniem po schodach, czasem czesciej, czasem rzadziej.) Mialas jakies szczegolne dolegliwosci podczas ciazy? Pozdrowienia dla szwagierki!
        • Gość edziecko: AgnieszkaJ. Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 27.02.02, 11:29
          Hej!Ciążę znosiłam super, miałam dwa razy więcej energii niż w przypadku pierwszej "pojedynczej" ciąży(mam starszą pięcioletnią córcię), gdzieś od 26 tygodnia zaczęła dokuczać mi zgaga, no i ciężko było przetrzymać letnie upały (urodziłąm 23 sierpnia). Nie oszczędzałam się wcale, ale może to był bląd, bo ok. 30 tygodnia zrobiło mi się rozwarcie i wylądowałam w szpitalu - na 3 dni- dzieciaki dostały hormon na rozwój płucek, bo było zagrożenie przedwczesnym porodem, ja potężną dawkę fenoterolu i to zdarzenie trochę ostudziło moje szaleństwa. Potem czułam się troszkę gorzej, mąż zabrał mi kluczyki do samochodu i nie pozwolił samej kierować, więcej odpoczywałam i byłam pod opieką lekarską(wizyty co 7 dni). ALe zdarzało mi się jeżdzić nad wodę i opalać. Na dzień przed wyznaczoną cesarką (ułożenie dzieci poprzeczne i pośladkowe)- w 37 tygodniu- odeszły mi wody i urodziłam w tym dniu, co planowałam. Wszystko dobrze sie skończyło, a ciąża bliźniacza to naprawdę nic strasznego, ale tak po 25 tygodniu trzeba zacząć na siebie uważać. No i odpoczywać ile się da, bo siły będą na pewno Ci potrzebne. Pozdrawiam, AgnieszkaJ z Werką i Julką.
          • Gość edziecko: dberbec Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 27.02.02, 13:08
            Musze powiedziec, ze obecnie moje obawy budzi praca - pracuje w biurze, mam prywatnego pracodawce, spedzam calutki dzien poza domem i bywa, ze jestem po prostu skonana. Zazdroszcze niektorym kolezankom, ktore pracujac na "panstwowym", niemal od poczatku ciazy szly na zwolnienie, chociaz poza samym faktem ciazy nie mialy zadnych dolegliwosci. Ja nie moge sobie na to pozwolic, tym bardziej ze musze potem wrocic do pracy, bo nie damy rady z jedna pensja. Jednoczesnie nie chce przedwczesnie urodzic, dzieci musza sie najpierw rozwinac! Zwolnilam rytm pracy, ale nie zawsze to pomaga na zmeczenie. Nieraz musze przejsc sie po schodach z dokumentami - jak ja nie cierpie schodow!!!
            • Gość edziecko: Sebastian_T Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 27.02.02, 13:50
              gdy jestes w ciazy, pracodawca nie ma prawa Cie zwolnic (chyba, ze dyscyplinarnie, ale to musi udowodnic), a zwolnienia sa 100% platne (tylko, ze trzeba uwazac - te 100% to na podstawie sredniej z ostatnich 6 miesiecy). potem urlop macierzynski - rowniez nie ma prawa Cie zwolnic (tu tez platne 100% na podstawie sredniej z ostatnich 6 miesiecy, wiec jesli jestes na zwolnieniu duzo w ciazy, moze sie okazac, ze na macierzynskim dostaniesz pensje w wymiarze sprzed roku...). i dopiero, gdy wrocisz, mozesz dostac wymowienie. ale to i tak i tak mozesz dostac, czy bedziesz chodzila na zwolnienia, czy nie - zalezy, czy pracodawca w czasie Twojego macierzynskiego znajdzie kogos na Twoje miejsce...i tym optymistycznym...s.
              • Gość edziecko: dberbec Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 27.02.02, 15:50
                Ja wiem, ze pracodawca teraz ani na macierzynskim nie moze mnie zwolnic, chodzi mi o jego stosunek do mnie na potem, bo moja praca jest nam potrzebna jak chleb. Wiec zobaczymy...
    • Gość edziecko: majkaII Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 04.03.02, 14:37
      czesc, ja juz kiedys cos sie odzywalam ale bardzo malo....ale teraz sie dolacze...jestem w 28 tyg z jednojajowymi chlopakami...i bardzo mnie podnosicie na duchu piszac rozne cieple slowa. Im blizej porodu - tym bardziej sie obawiam, denerwuje czy dam sobie rade. Ani rodzice ani tescie nie mieszkaja w naszym miescie...wiec pewnie bedziemy zdani tylko na siebie no ale oczywiscie ponad wszystko sa myslil zeby dzieci byly zdrowe...Na razie ze mna bylo wszystko ok...poza morfologia niezbyt dobra ale to nie byl taki problem...teraz zaczelam brac fenoterol bo skurcze byly zbyt czeste..poza tym caly czas obawiam sie ze bede musiala isc wczesniej do szpitala - to taki moj shizz (bardzo sie boje szpitali)Jutro jestem ostatni dzien w pracy - potem lezenie...szkoda tylko ze w domu nie mam internetu crying(( bede odcieta od Was...od Waszych porad crying( pozdrawiam, majkaII
      • Gość edziecko: dberbec Re: jestem w piatym miesiacu IP: *.* 04.03.02, 15:22
        Czesc! Nie zamartwiaj sie tak, juz niedlugo zobaczysz dzieciaki! Ja tez chcialabym, zeby tylko byly zdrowe, a reszta jest mniej wazna, przynajmniej na razie. Szkoda, ze nie bedziesz miala dostepu do internetu. Ze mna bedzie podobnie - na razie jestem w 19. tygodniu, teoretycznie powinnam zakonczyc prace w koncu maja - w 31-32. tygodniu, ale raczej nie wytrzymam tak dlugo w pracy, no bo jak? to nie ciaza pojedyncza... W razie czego mam troche urlopu... A szpitali sie nie boj. Na ogol na porodowkach bywa lepsza opieka niz gdzie indziej. Zreszta troche stracha przed porodem ma kazda, mniej albo wiecej. Jesli zdazysz, to napisz - jak dzieci sa ulozone, czy masz szanse na porod naturalny? Serdecznie pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja