gacek39
25.11.06, 14:41
Rok temu, kiedy dziewczynki były jeszcze malutkie 9 miały niecałe 4 miesiące)
i bardzo absorbujące obiecałam sobie prawdziwe świeta za rok. Teraz moje
panienki chodzą już i wszędzie ich pełno. Naszczęście mam wspaniałą rodzinkę,
rodzice i siostra obieali pomoc, więc szykuja się piękne święta.chcę aby moje
dzieci od najmłodszych lat obserwowały magię świąt: widziały kolorowe
światełka na choince,rodziców, ciocie, babcie, dziadka, aby potem wyniosły
tradycję świątecznej kolacji do swoich domów. Zapach pieczonego ciasta,
wspólne spiewanie kolęd, wyczekiwanie pierwszej gwiazdki i otwieranie
prezentów. I to poczucie wspólnoty i pewność,że w rodzinie zawsze znajdą
oparcie i nigdy nie się na niej nie zawiodą. Piękna wizja, tylko jak sobie
poradzić z dwoma niesfornymi pannicami i choinką. Mamy z doświadczeniem- jak
wy sobie poradziłyście. Podpowiedzcie