szszpk1
26.11.06, 19:16
Prosze pomozcie, bo robie juz bokami. Moje 5 mies dziewczynki od miesiaca maja
faze na niejedzenie - po prostu zero łaknienia!!! Nie czuja glodu nawet po 8h,
bo probowalismy wiele razy przetrzymac je az zglodnieja, a konczylo sie zawsze
na tym, ze nawet po takim czasie nie chcialy i trzeba bylo wpychac sila.
Przeciez nie bede testowac na dzieciach kilkunastu godzin niejedzenia na
milosc boska... Nie wiem jak mozna nie czuc glodu, dorosly jest glodny po
kilku godzinach a co do dopiero takie malenstwa! One za to nie, choc nie wiem
dlaczego, bo kiedys az ssaly lapke z glodu i dostawaly amoku jak nie bylo
butelki na czas. A teraz na sam jej widok dostaja histerii, wcisniecie kazdej
trwa po 2h, nie mowiac o tym, ze nie da sie zachowac odpowiednich odleglosci
czasowych miedzy karmieniami, bo zawsze jedza z 1-2h opoznieniem w stosunku do
tego co powinny. Nasza pediatra nie ma zadnego pomyslu. Zabawianie nie pomaga.
Karmienie mniejszymi porcajami tez. Karmienie na spiochu - zjedza po 80 i
tyle, za mocna spia. Citropepsinem, ktory jest na pobudzenie laknienia pluja i
nie jest sie w stanie w ogole im go podac, lekarka tez nie moze. Przerobilismy
wszystkie mleka, kaszki, deserki i zupki - nic im nie podchodzi!!!!!!! Jak do
licha mozna pobudzic laknienie, bo nie robie nic innego tylko probuje zeby
zjadkly cokolwiek. Maz jak przychodzi to tez tylko probuje - nie mamy zycia po
prostu... To jest chyba jakis problem psychologiczny. Od miesiaca NIC nie
przytyly, zreszta nic dziwnego. Lekarka mowi, ze jeszcze chwila i trzeba
bedzie przejsc na karmienie sonda, o wyladowaniu w szpitalu nie mowiac... CO
ROBIC????