Już w przdszkolu

IP: *.* 02.09.02, 09:34
Bliźniaki w przedszkolu też mają lepiej. Panie na dzień dobry "ach, to są te śliczne bliźniaki" (jedyne w przedszkolu), no i są zawsze we dwóch. Więc pierwsze odprowadzenie do przedszkola (przez tatusia) minęło bezboleśnie. Tatuś rzucił im jeszcze wykładzik o miłości braterskiej, o tym , że mają się wspierać i bronić i spokojnie wrócił do domu i do pracy. Pozdrawiam Gosia
    • Gość edziecko: Agnieszka_J. Re: Już w przdszkolu IP: *.* 03.09.02, 20:39
      Hej Gosiu, jak tam maluchy w przedszkolu? Moja sześcioletnia córcia, która już czwarty raz przeżywa przedszkolny debiut, zawsze z opłakanym skutkiem, też twierdzi, że te małe (inaczej o siostrach nie mówi) będą miały lepiej od niej, jak pójdą do przedszkola bo nie będą się czuły takie samotne i dlaczego ona nie ma bliźniaka.Wykład tatusia wzięły sobie do serca?Pozdrawiam, AgnieszkaJ (mama Julki i Weronisi)
      • Gość edziecko: malgosiksand Re: Już w przdszkolu IP: *.* 05.09.02, 06:32
        Moje reakcje po pierwszym dniu, były, delikatnie mówiąc, zbyt entuzjastyczne... Ale faktycznie, jak mówi pani przedszkolanka, trzymają się chłopaki razem, ale z innymi dziećmi tez próbują się trochę bawić. Ale dwa kolejne dni były cięzkie. Dziś już chyba nieco lepiej, przynajmniej nikt się nie rzucał z płaczem na podłogę i nie kopał. A tak w ogóle to Julek dużo lepiej znosi przedszkole, bo on chyba ma już takie stoickie podejście do życia...PozdrawiamGosiaAle przynajmniej wszystkie panie już ich znają, choć ciągle się mylą, który jest który. Chłopaki też im nie ułatwiają zadania, bo obaj potrafią powiedzieć, że są Maksami, albo Julkami, albo zamieniają się imionami...
    • Gość edziecko: malgosiksand Re: Już w przedszkolu- cd IP: *.* 17.09.02, 08:25
      Jestem nieco załamana, moje chłopaki pochodziły do przedszkola cztery dni i na razie nie zanosi się, że prędko pójdą ponownie. Najpierw zachorował Julek - angina, na ale przecież samego Maksia nie poślę (choćby ze względów technicznych -przywozenie , odwożenie), gdy Julek już wyzdrowiał, zachorował Maks -też angina, gdy Maks już wydobrzał, to znowu Julek - dla odmiany zapalenie krtani, gdy Julek już prawie OK, no to Maks - zapalenie gardła...obawiam się, że będzie itd itp...I to wszystko w ciągu nieco ponad dwóch tygodni. Chyba sobie odpuszczę w tynm roku jeszcze to przedszkole... Zaczęliśmy szukać opiekunki. Wczesniej nie byli specjalnie chorowici, najwyżej 3-4 razy w roku jakaś mała anginka lub przeziębienie. A teraz raz na tydzień... I ciągle antybiotyki.Pozdrawiam nieco podłamanaGosia
      • Gość edziecko: _Tosiaa_ Re: Już w przedszkolu- cd IP: *.* 17.09.02, 11:18
        Miałam podobną sytuację z Olą ,zrezygnowaliśmy z przedszkola bo zarażała całą rodzinę i mieliśmy nieustanny szpital.Poszła do zerówki i ani razu nie była chora ,piszę to żeby ci ktoś nie wciskał ,"że i tak się musi wychorować "pozdrowiska Gosia :hello:
        • Gość edziecko: malgosiksand Re: Już w przedszkolu- cd IP: *.* 18.09.02, 17:23
          Już od jutra zaczynamy "casting" na opiekunkę, bo mam dosyć już tego chorowania, zwłaszcza, że końca nie widać. PozdrawiamGosia
Pełna wersja