Znowu o spaniu- poradżcie

IP: *.* 12.01.03, 19:31
Witam chciałabym prosić was o poradę. Moje dziewczyny za tydzień skończą 3 mc. Chciałabym uniknąć problemów ze spaniem i zacząć wprowadzać jakieś stałe godziny spania. I teraz nie wiem, bo one właściwie w ciągu dnia śpią o różnych porach i przeważnie jak jedna śpi to druga nie.Czy pozwolić im jeszcze spać tak jak chcą czy np. rano jak jedna obudzi się o 8 to budzić druga też, czy nie? to spanie ma wpływ na spanie wieczorne bo jak zasypiają mi o 17 to śpią np do 20 i póżniej męczę się z nimi do późna, a chciałabym przyzwyczajać je do zasypiania o 19, 20. I jeszcze jedna sprawa: czy wasze dzieci śpią w jednym pokoju? U mnie jest tak że jak jedna płacze to druga od razu się budzi, więc często kładę je w osobnych pokojach. Nie wiem czy w ogóle jest to możliwe żeby nauczyły się spać razem, czy warto próbować. Mam nadzieję że coś z tego zrozumiałyście i bardzo proszę o podzielenie się doświadczeniem bardziej doświadczone mamusie. Uf już skończyłam pozdrawiam. Anna z Julią i Olivią.
    • Gość edziecko: madziara Re: Znowu o spaniu- poradżcie IP: *.* 12.01.03, 21:05
      moje dziewczynki zawsze spały i spią do tej pory w jednym pokoju. Jak jedna się obudziła to rykiem budziła drugą i tym sposobem zawsze spały o tej samej porze. Bo jak się jedna obudziła o 8 i druga też to razem o 11 były śpiące. Teraz doszły do wprawy i nie budzą się na wzajem swoim płaczem.Magda Zuza i Natalka
      • Gość edziecko: GabiG Re: Znowu o spaniu- poradżcie IP: *.* 13.01.03, 21:31
        czesc, moje coreczki tez sie nazywaja Zuzia i Natalka,maja rok i 4 miesiace i lobuzki dopiero teraz przestaly spac,juz naprawde nie wiem co robic, konczy to sie tak, ze jedna spi ze mna a druga z tatusiempozdrawiamGabiMadziara Mama ZUZY I NATALKI napisała/ł:> moje dziewczynki zawsze spały i spią do tej pory w jednym pokoju. Jak jedna się obudziła to rykiem budziła drugą i tym sposobem zawsze spały o tej samej porze. Bo jak się jedna obudziła o 8 i druga też to razem o 11 były śpiące. > Teraz doszły do wprawy i nie budzą się na wzajem swoim płaczem.> Magda Zuza i Natalka
    • Gość edziecko: 2004 Re: Znowu o spaniu- poradżcie IP: *.* 13.01.03, 01:39
      Hej!!! :hello:Bardzo mi przykro, ale muszę Cię pozbawić złudzeń typu "po 3 miesiącach wszystko się unormuje" :lol: :lol: .Moje Dziewczynki niedawno skończyły 4 m-ce i śpią kiedy i jak im się podoba (niestety) :crazy: . Moim zdaniem nie ma sensu budzić Drugiej, gdy ta Pierwsza wstaje, bo to wcale nie jest gwarancją, że usną jednocześnie - tak przynajmniej jest u nas... :wahoo: . Czasem usypiają razem, ale po 15-20 minutach jedna z nich się budzi z szelmowskim uśmieszkiem, jakby chciała powiedzieć: "HEJ!!! Już się wyspałam" ;) . Jako ciekawostkę mogę jeszcze dodać, że Nowy Rok powitała z nami Julcia (zasnęła dopiero po 1-wszej) i jak dotąd CODZIENNIE zasypia około 20-tej na około godzinkę, potem budzi się i prowadzi nocne życie słodkiej Łobuziary :hap: (teraz też jeszcze nie śpi, ale leży z Tatkiem na łóżku :)Tak więc życzę Ci duuuuużo anielskiej cierpliwości :crazy: :crazy: i podwójnej pogody ducha!!! ;)Pozdrawiamy!!!-Iwona + Juleńka i Zuziaczek :hot: :hot:
    • Gość edziecko: asia_t Re: Znowu o spaniu- poradżcie IP: *.* 13.01.03, 09:54
      oczywiscie, ze moga sie nauczyc spac razem. Nasze dzieci od urodzenia spia razem, najpierw w jednym szpitalnym lozeczku, potem razem w domu - od 6 miesiaca zycia spia w jednym pokoju w dwoch łóżeczkach. Nigdy nie budzili się nawzajem, teraz jak donosniej wrzasną, czasem się to zdarza... Do zasypiania o stałych porach też warto je przyzwyczajać, nasze dzieci idą spać punkt 20 - od 3 miesiąca życia. Nie ma z tym żadnych problemów, zasypianie jest rozkoszą, dzieci sie cieszą, że są w łóżeczkach. Inną sprawą jest nocne budzenie się... pozdrawiam i życzę wytrwalościasiaT
      • Gość edziecko: majkaII Re: Znowu o spaniu- poradżcie IP: *.* 13.01.03, 11:14
        Hi, moi chlopcy wlasnie skonczyli 8 miesiecy. Od urodzenia spia w jednym pokoju, w dwoch lozeczkach. Na poczatku tez spali, jedli na zadanie czyli o ktorej kto chcial! Tylko w nocy, gdy jeszcze jedli, kiedy jeden sie obudzil ja budzilam drugiego dla wlasnej wygody, zeby znow nie wstawac za 15 minut. Teraz przesypiaja juz noce bez jedzenia wiec jest spokoj.Inaczej bylo w dzien. Jedli raz jeden raz drugi, spali raz jeden raz drugi. Martwilam sie ze nie uda mi sie ich nigdy zsynchronizowaz, ale to sie stalo wlasciwie samo. Tak okolo 5-6 miesiaca. Karmilam juz tylko butelka i postanowilam karmic nie na zadanie tylko bardziej na godziny. A poza tym jak sie karmi butelka to wiadomo ile dziecko zjadlo, kiedy mniej wiecej bedzie glodne. No i jak zaczelam karmic na godziny czyli codziennie mniej wiecej o tej samej porze, dzieci zaczely byc senne mniej wiecej o tych samych godzinach. No i razem. Oczywiscie zdarza sie ze jeden nie chce spac to mu odpuszczam ale to jest rzadko. W sumie czasem budza sie nawajem ale tez nie zawsze bo nie zawsze budza sie z krzykiem, czasem poprostu sobie jeszcze leza i np gaworza...Mysle ze sama dojdziesz do tego jak najlepiej doprowadzic do wspolnego spania i zasypiania. Acha dodam jeszcze ze "trafily" nam sie takie dzieci, ze po kapieli i wieczornej butelce, klade je w lozeczku, mowie dobranoc i wychodze a one zasypiaja.......zycze powidzenia i pozdrawiam, majkaII kamil i michal
    • Gość edziecko: GabiG Re: Znowu o spaniu- poradżcie IP: *.* 13.01.03, 21:39
      pociesze Cie moze, dzidziusie da sie ustawic oczywiscie,sa tysiace sposobow, nie zawsze skutecznychnasze dziewczynki zawsze razem spaly jakos, jak jedna sie budzila to raczej rykiem nie budzila drugiejteraz niestety sie to zmienia, budza sie nawzajem, domagaja sie na raczki i za nic same nie usna, co robic????koniec koncow spia z nami w lozku, a wlasciwie w lozkach bo w tej sytuacji spimy oddzielniei za nic same w lozkach nie chca usnac- a maja juz rok i 4 miesiace,usna chetnie, okolo 8 wieczorem ale ... w lezaczkach, ktore usilnie bujamy. To przezyje jeszcze czas jakis ale nie wiem jak zniose to nocne wstawanie i placze (to chyba zeby, MAM NADZIEJE ZE TO TYLKO ZEBY I MINIE!!!!!!),moze ktos wie jak nauczyc bezbolesnie blizniaczki usypiac w lozeczkach???????? pozdrawiamGabi
      • Gość edziecko: Agnieszka_J Re: Znowu o spaniu- poradżcie IP: *.* 13.01.03, 23:59
        Bezbolesna nauka spania bliźniaczek w łóżeczkach to mój ulubiony temat. Wytrwale próbuję nauczyć zasypiać moje bliźniaczki w łóżeczkach od ponad miesiąca, kończy się to płaczek ok. godziny, wytrwale próbuję dalej, czasami jest trochę lepiej, do sukcesu daleko. ALe moje to wyjątkowo oporne typy, za sukces uważam fakt, że zasypiają w jednym pokoju i nie budzi ich płacz drugiej, co do niedawna było naszym wielkim utrapieniem. Tak sobie myślę po tych 17 miesiącach przeżytych z bliźniaczkami, że to przeze mnie nie potrafiły spać w jednym pokoju, po prostu nie wytrzymywałam ich podwójnego płaczu i przeprowadzałam natychmiastową ewakuację tej drugiej. Gdybym wytrzymała tydzień ich wzajemnego budzenia się, pewnie od dawna spałyby w jednym pokoju.Aniu, Julka i Oliwia są jeszcze malutkie i myślę, że nie ma sensu ustalanie porządku dnia tak wcześnie - powinny się wkrótce zgrać co do wspólnego spania, jedzenia itp. Moje oporne typki wypracowały sobie taki rytm ok. 6 m-ca lub później, nie pamiętam. Wcześniej dzień wyglądał podobnie jak u ciebie - zwłaszcza gdy karmiłam piersią. Julka i Weronika przez godzinę siedział przy piersi, karmiłam je pojedynczo, korzystałam z chwili, gdy jedna spała i karmiłam drugą, gdy nakarmiłam, to budziła się ta pierwsza itd. Z własnego doświadczenia wiem, że najlepiej jest przyzyczajać dzieci od początku spać w jednym pokoju - i z tego samego doświadczenia wiem, jak to jest trudne...pozdrawiam, AgnieszkaJ , mama Julki i Weroniki
        • Gość edziecko: GabiG Re: Znowu o spaniu- poradżcie IP: *.* 14.01.03, 10:31
          witam,znam ten ból - próby samodzielnego zasypiania powiodły się raz - na samym początku (około 2 mies. temu) gdy maluchy nie zorientowały się o co chodzi. Potem to był zawsze straszny ryk, i tak jest do dzisiaj.Powtarzamy sobie z ich tatą że od dzisiaj próbujemy znowu - nie lulamy, tłumaczymy, że trzeba spać i chwilę głaskamy - ale po prostu nie mamy na to siły.ja mam dobrze - nie pracuję i naparę godzin dziennie przychodzi niania, ale ich tatuś po nocy spędzonej z kręcącą się Zuzią po prostu umiera - a musi spędzić w pracy około 10 godzin.pozdrawiam, Gabi
    • Gość edziecko: madzia22 Re: Znowu o spaniu- poradżcie IP: *.* 14.01.03, 23:48
      Dziewczyny napisały już chyba wszelkie możliwe scenariusze. Chyba najbardziej moja opinia zgadza sie z tym co napisała Madziara i Agnieszka J. Spróbuję jednak dodać coś nowego od siebie.Ty najlepiej znasz swoje dzieci i siebie również. Czyli wiesz, do czego ty jesteś się w stanie przyzwyczić i czego w tej chwili możesz nauczyć swoje maluchy.Myśląc w ten właśnie sposób, nauczyliśmy naszych chłopców od samego początku spania w oddzielnym (nie w naszym) pokoju i w oddzielnych łóżeczkach. Początkowo było różnie - czasem się budzili nawzajem, czasem było tak, że kiedy skończyłam w nocy karmić jednego to budził się drugi i miałam prawie całą noc nieprzespaną.Dla wygody wprowadziłam zasadę iż w nocy karmię obu hurtem, bez względu na to czy obaj chcą jeść czy też nie.Po pewnym czasie okazało się, że Kuba (mieli wtedy dwa miesiące) swobodeni przesypia w nocy bez jedzenia 6-8 godzin, Adaś natomiast musi jeść co 3-4. I już wiedziałam, jak do którego podchodzić.Co do ustalenia godziny spania. Spróbuj już w tej chwili nauczyć ich, że po wieczornej kąpieli idą spać (no, oczywiście nie dosłownie). Po tej porze zachowujcie się tak, jakby oni spali - starajcie się nie brać ich na ręce, nie mówić do nich, niech nie odwiedzają ich rzadni goście. Niech mają ciszę i spokój.Swoją drogą przy każdej okazji w nocy tłumacz im, że jest noc, że teraz trzeba spać, itd. Wiem, że teraz nic z tego nie rozumieją, ale z czasem zaczną.Przede wszystkim jednak musicie być zgodni z twoim mężem co do waszym zachowań. Zgodni i pewni siebie, zeby maluchy wiedziały, że dokładnie wiecie co robicie i jest to zupełnie naturalne. Wtedy dzieci też przyjmą to za zupełnie naturalne.PozdrawiamMadzia
Pełna wersja