Odnośnie dokarmiania do Asi_t i innych

IP: *.* 21.01.03, 11:40
Chodzi mi o to dokarmianie. Zastanawiam się czy jeśli dałabym dzieciom wieczorem butlę to czy dłużej by spały. Może tak ale nie wiem co im dać i jak, tzn co z mlekiem w piersiach, a może po karmieniu piersią? Czasami jest tak że nakarmie je a po godzinie Olivia płacze i najwyraźniej jest głodna bo przystawiona do piersi chętnie je. Może ona po prostu się nie najada i stąd pomysł dokarmiania. Poradźcie. Dzięki. Anna i 3 mc. Julia i Olivia.
    • Gość edziecko: asia_t Re: Odnośnie dokarmiania do Asi_t i innych IP: *.* 21.01.03, 12:06
      poczułam się wywołana do odpowiedzi :-) Aniu, ja dawałam dzieciom na noc ok. 22-23 (tzn. dawał tatuś, a ja spałam te kilka godzin bez przerwy) butlę mleka. Najpierw NAN HA, potem,jak się pojawiła alergia - Nutramigen... Niestety, nie daje to gwarancji na przespaną noc... moje dzieci potrafiły wytrąbić butlę mleka, a po 3 godzinach domagać się cycusia... Spróbuj dać mieszankę (na karmieniu piersią by mnie zlinczowały :lol), poradź się lekarza, jaką. Pamiętaj, że karmisz dwoje dzieci. I masz prawo być zmęczona, a dzieci mogą się nie najadać... 3 miesiące wyłącznie na piersi to wieeeeeeeeeeeeelki sukces, naprawdę!!!! Mnie już w szpitalu kazali dokarmiać dzieciaczki, wychodząc z założenia, że mają niską masę urodzeniową, a na mleku mamy tak nie urosną. :lol: a rodziłam w IMID. :-) Co do pytań technicznych: możesz dać ok. godziny po karmieniu piersią, nawet przez sen (ja tak robiłam), z butli. Ale to jak już załapią, o co chodzi. Nie stresowałabym się tym, że dzieci oduczą się ssania piersi - moje nie utraciły tej umiejętności do dziś, a jedzą wszystko, piją zaś tylko z butelki. :-) Po prostu spróbuj. Najwyżej nie wyjdzie... lkup jakąś mieszankę, najlepiej HA, i już. nic nie tracisz, możesz ją zawsze wyrzucić... Trzymam kciuki! A nuż dziewczynki pośpią dłużej? :-) Tego Ci życzę! asiaT
      • Gość edziecko: Ankad Re: Odnośnie dokarmiania do Asi_t i innych IP: *.* 21.01.03, 17:46
        Dzieki Asiu, jak napisałaś że karmienie przez 3 mc wyłącznie piersią to sukces to aż zaciekawiło mnie jak inne mamy bliźniąt sobie z tym radziły. Myślałam że to naturalne że karmie tylko piersią. Ale może im faktycznie już nie wystarcza- ciągle słyszę ssanie rączek. Tak więc mamy bliźniąt, podzielcie się doświadczeniem jak to było u Was z tym karmieniem. Anna.
        • Gość edziecko: asia_t Re: Odnośnie dokarmiania do Asi_t i innych IP: *.* 21.01.03, 21:17
          a może im idą ząbki pomału?? to też się zdarza...ja dokarmiałam przez jakiś czas. Najpierw kazali mi w szpitalu, potem miałam nawał mleka, więc mieszanka poszła w kąt. Ale chyba w 6 tygodniu nagle dzieci postanowiły zwiększyć swoje racje żywieniowe i mamusia nie wyrabiała... wtedy zaczęły dostawać mieszankę na noc, raz dziennie, a ja wyłam z rozpaczy, że jestem wyrodna matka. :lol: Potem mi przeszło - tatuś dokarmiał, ja spałam... ma to swoje plusy. :-) Nie zmienia to faktu, że karmię ich nadal - już 14 miesięcy. Aniu, a może właśnie dlatego, że dokarmiałam raz na dobę, miałam na to siły przez tyle miesięcy? :-) Życzę duuużo mleczka i spokojnego karmienia.asiaT
          • Gość edziecko: madzia22 Re: Odnośnie dokarmiania do Asi_t i innych IP: *.* 21.01.03, 23:35
            Oj, dziewczyny -dziewczyny. Kto mówi, ze mama która dokarmia jest wyrodną matką, ten sam jest idiotą. Od samego początku nie miałam mleka, więc chłopcy na dzień dobry zaczęli dostawać mieszankę, i nikt mi nie wmówi, że widzi jakąś różnicę w zachowaniu moich i innych - naturalnie karmionych - dzieci.Czasami po prostu nie da rady inaczej, i już. Najwazniejsze są dzieciaki, a dopiero później, to co o nas pomyślą inni ludzie.Swoją drogą przy bliźniakach ich mama potrzebuje naprawdę wiele wypoczynku, a butelka z mieszanką go umożliwia, bo karmić może przecież tata i babcia i....A dzieci i tak swoją mamusię kochają najbardziej na świecie.Spróbujcie patrzeć na ten przymus naturalnego karmienia troszeczkę z przymrużeniem oka.Pozdrawiam gorącoMadzia
    • Gość edziecko: asia_p Re: Odnośnie dokarmiania do Asi_t i innych IP: *.* 22.01.03, 20:51
      U mnie niestety dokarmianie (raz na dobe, wieczorem, przez pierwszy miesiac) skonczylo sie "zepsuciem" ssania. Butelka poszla wiec do smietnika i wszystko wrocilo do normy (po morderczej walce oczywiscie). Dzieci wisialy na mnie przez pierwsze 3 miesiace. Potem jakos to sie ustabilizowalo, mleko zaczelo plynac strumieniami i zaczelam wreszcie odczuwac fantastyczna przyjemnosc z karmienia. U mnie podawanie mieszanki nie mialo wplywu na dlugosc snu. Teraz, z perspektywy czasu jestem przekonana, ze dzieci budza sie w nocy, bo potrzebuja kontaktu z mama, przytulenia. Piers to im daje w 100%. Samo jedzenie chyba jest tu drugorzedne. PozdrawiamAsia P.mama Frania i Stefcia (16 miesiecznych)
Pełna wersja