Co slychac u Oscara i Olivera :-)

IP: *.* 28.01.03, 10:59
Hej, raz jeszcze dziekuje za gratulacje z okazji narodzin naszych maluszkow. mam nadzieje, ze moja opowiesc z przebiegu cesarki was nie wystraszyla ? :-) a wiec co slychac u naszych Skarbeczkow? maja sie dobrze, przybieraja super na wadze, widac to golym okiem :-) wczoraj osiagnely swoja wage urodzeniowa , a wiec 1490 g Oscar i 1400 g Oliver. Oliver mial miec wczoraj zalozony nowy gipsik , juz 3 z kolei. ortopeda powiedzial, ze wyglada ta stopka nie najgorzej, okreslil to na II/III stopien, a IV kwalifikuje sie juz do operacji. wiec cieszymy sie, ze jest tak, jak jest. na moj rozum wyglada ta nozka calkiem calkiem, nie jest bardzo skrzywiona, ale jest. pocieszam sie ze na oddziale gdzie leza maluszki, takie gipsiki ma wiecej dzieci :-) no i ogolny stan naszych synkow jest bardzo dobry, co mowia nam codziennie lekarze i siostry. juz mielismy ich na rekach, mamy ich codziennie :-) pierwszy raz to ryczalam jak glupia ........ sa takie kochane, sliczne, no naj naj naj !!!!!!! i juz patrza na swoje cudowne oczka. :-) :-) i teraz mam do was prosbe, jako ze codziennie pompuje mleko i zawoze do kliniki, ale z tego co widze to moje maluszki potrzebuja coraz wiecej i wiecej, czy macie jakis sposob, aby tego pokarmu bylo wiecej? co robic, by im wystarczylo? pompuje co 3 godziny, rowniez w nocy, ale nie ma to jak ssanie piersi przez malenstwo. pije herbatki na wzmozenie pokarmu, ale moze macie jakies inne sprawdzoen sposoby? poradzcie prosze, bo chce im jak najdluzej dostarczac moj pokarm, to jest dla nich w koncu najlepsze, prawda? czeka na wasze rady! i z gory dziekuje :-) Kasienka i
    • Gość edziecko: ewa2 Re: Co slychac u Oscara i Olivera :-) IP: *.* 28.01.03, 17:35
      Najlepszym sposobem na zwiekszenie laktacji jest częstsze przystawianie dzieci. Jak nie masz dzieci to czesciej odciągaj. Czym czesciej piers jest opróżniana tym wiecej produkuje mleka. Równie ważne jest opróżnianie piersi do końca. Na pewno przy laktatorze jest to trudne, ale nie zniechęcaj się. W 32 tygodniu życia płodowego dzieci nabywają odruch ssania. Niewiem w którym tygodniu urodziłaś, ale według mnie to już niedługo, wtedy będzie lepiej.Bardzo ważne jest tez wypoczynek i spokój. Kiedy wychodziłam z Dominikiem ze szpitala to najadał się z jednej piersi i jeszcze zostawało. To było w niedziele rano. Po południu byłam w domu. Wyobrażacie sobie jak wyglądało mieszkanie po gospodarzeniu męża i 3-latka, na dodatek Kuba był przeziebiony. Ale to jeszcze nic. Wieczorem ok. 23 mąż nadciął sobie tętnice (to był wypadek przy rozpalaniu pieca). Wezwaliśmy pogotowie i Bogdan pojechał. Zostałam sama posprzątałam krew z podłogi i czekałam. Bogdan nie miał czym wrócić, na szczęście przywiózł go wujek, niestety zapomniał uprzedzić że u niego w domu panuje ospa. Od razu wyobraziłam sobie noworodka z ospą .To jeszcze nie koniec. W poniedziałek był ostatni dzień składania zeznań rocznych. U nas w domu ja się tym zajmuje, a ponieważ poród odbył się 3 tygodnie wcześniej nie zdążyłam przed porodem i musiałam zrobić to teraz. Wieczorem Dominik zjadał mleko z oby piersi i jeszcze był głodny. Wiedziałam że jeszcze jeden taki dzień i stracę pokarm. Na szczęście we wtorek przyjechała moja mama, a ja zamknęłam się z Dominikiem w sypialni na cały dzień i wszystko wróciło do normy. Wiem teraz że spokój w wypoczynek jest bardzo ważny. Pewnie denerwujesz się że maluchy nie są z wami, ale musisz się z tym pogodzić i odpoczywać. Poproś mąża żeby zajął się domem i starszymi dziećmi a sama myśl tylko o Oscarze i Oliverze. I pamiętaj: KARMI SIĘ GŁOWĄ A NIE PIERSIA. Jak długo będziesz chciała karmić tak długo będziesz karmić. Kiedy nie ma dzieci z tobą to na pewno jest trudno i może nastąpić pewien spadek laktacji, ale po powrocie dzieci i po częstym przystawianiu znowu się zwiększy.Pamiętaj najważniejsza jest wiara we własne możliwości. Gdyby kobieta nie mogła wykarmić bliźniaków to nie mogła by też ich urodzić. Jestem przekonana że mamy dubletowe rezygnują z karmienia ponieważ mają dużo pracy, są zmęczone i zrezygnowane. Chcą odpocząć i odetchnąć.Ewa
      • Gość edziecko: Zocha Re: Co slychac u Oscara i Olivera :-) IP: *.* 28.01.03, 18:47
        Kasienka,wszystko będzie coraz lepiej - bo jak piszesz już jest. Najważniejsze, że cała Wasza Rodzina jest szczęśliwa.Z tego co piszesz wynika, że Mali Mężczyźni szybciutko rosną, a i Ty odzyskujesz siły i masz dobry humor.Życzymi Ci dużo zdrowia i optymizmu, dla Chłopaków - by szybko do Was dołączyli.Napisz skąd takie fajne imiona, kto wybierał - czy najstarsza córka???.Napisz jak starsze dzieci zareagowały na Malców.Wszystkiego dobregoZocha i reszta
      • Gość edziecko: madzia22 Re: Co slychac u Oscara i Olivera :-) IP: *.* 30.01.03, 20:53
        Ewa, masz dużo racji w tym co piszesz, ale argument, że gdyby kobieta nie mogła wykarmić bliźniąt, to by ich również nie urodziła, jest nie najlepszy - co powiesz, o czworaczkach, pięcioraczkach itd.?Sama na ten temat się nie wypowiadam, bo u mnie karmienie piersia zupełenie się nie udało.Madzia
        • Gość edziecko: ewa2 Re: Co slychac u Oscara i Olivera :-) IP: *.* 30.01.03, 23:10
          Na pewno z czworaczkami i pięcioraczkami jest kłopot. Ale w dzisiejszych czasach 90% takich ciąż jest spowodowane przez różne środki hormonalne, a nie przez naturę. Jeżeli chodzi o wiarę we własne możliwości to na 100% mam racie. Pomagałam w karmieniu piersią już wielu kobietą nawet w tedy kiedy lekarze(a raczej konowały) rozkładali ręce, i wiem że kilka słów otuch i wiara czynią cuda
          • Gość edziecko: Agnieszka_J Re: Co slychac u Oscara i Olivera :-) IP: *.* 31.01.03, 00:10
            Madziu, ja myślę, że Kasieńce potrzebne jest teraz duże wsparcie w tym, żeby spróbowała karmić. Nie musi się udać, nic się nie stanie, gdy dzieci będą karmione butelką, ale im więcej osób będzie ją wspierało w przświadczeniu, że kobieta jest w stanie wykarmić bliźniaki, tym lepiej dla jej karmienia. Ja wierzę, że się uda. AgnieszkaJ, która niestety spotkała na swej drodze wątpiące osoby.
            • Gość edziecko: madzia22 Re: Co slychac u Oscara i Olivera :-) IP: *.* 31.01.03, 00:42
              Aga, ale na swej drodze, jakiejkolwiek, zawsze spotkasz osoby wątpiące, a one nie czynią cię słabszą, lecz silniejszą, chyba że w samej ciebie, brak wiary...To co napisałam do Ewy, nie miało podtekstu obrzoburczego, ale uważam, ze nadmierne naciskanie na kobietę, ze ma karmić piersią, może wywołać więcej złego, niż samo karmienia malucha sztucznymi mieszankami (a i tu uważam, że nie dzieje się nic złego, aczkowliek brzdąc ma gorszy start - ale to nie jest na minusie, tylko nie daje pewnych plusów wynikających z kamienia piersią).Co do mnie, chłopcy nie chorowali, aż do teraz - dołek immunlogoczny w wieku dwóch lat - pryzbywali na wadze dobrze, ale bez nadmiernego tycia (zarzuca się to sztucznym mieszankom), kochają mnie aż nadmiernie - czyli kontakt z matką mają zaspokojony...Jednym słowem nie widzę większej różnicy między nimi a dziećm karmionymi piersią. Ale swoje następne dziecko chcę karmić naturalnie, jednak jak to wyjdzie, zobaczymy...PozdrawiamMadzia
            • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Co slychac u Oscara i Olivera :-) --ciag dalszy i zdjęcia! IP: *.* 02.02.03, 19:59
              witajcie dziewczyny,dziekuje wam za slowa otuchy i dobre rady odnosnie karmienia. faktycznie wsparcie tez sie liczy i duzo pomaga . mleka mam coraz wiecej co mnie cieszy :-) moje malenstwa rosna jak na drozdzach, dzis wazyli : Oscar 1610 i Oliver 1570 ! Oliver ma co pare dni zmieniany gips , ale nozka wyglada dobrze . we srode mieli robione usg mozgu i nerek i jest wszystko w porzadeczku!!!!!! :-) poza tym dzieci nie sa juz w inkubatorach tylko w podgrzewanych lozeczkach :-) podlaczone co prawda do aparatow, ale juz ubrane i moge sama nimi sie opiekowac. codziennie trzymamy je na rekach, jakie to wspaniale uczucie ! no i patrza na nas tymi swoimi malenkimi oczkami :-) jedzonko dalej przez sonde, ale to chyba kwestia dni, kiedy bede mogla je karmic. boje sie tylko ze bedac w klinice przyzwyczaja sie do butli i nie beda chcieli pozniej ssac cycka :-( no ale zobaczymy.....Zocha, imiona jakos tak spontanicznie nam wpadly do glowy, ale dzieci je zaakceptowaly w pelni :-) Oliver zwlaszcza podoba sie starszej corce, bo miala tak na imie jej sympatia :-) szkoda tylko ze do kliniki nie moga pojechac z nami dzieci, bo ich po prostu nie wpuszcza na oddzial...... no i to chyba tyle, lece spac, padam na twarz(a co bedzie jak maluchy przyjda do domu ??????????? ) dzieki wam za to ze jestescie pozdrawiam serdecznie Kasienkaps. na zdjeciu Oliver
              • Gość edziecko: ewa2 Re: Co slychac u Oscara i Olivera :-) --ciag dalszy i zdjęcia! IP: *.* 03.02.03, 21:15
                Jestem zdziwiona że chłopcy jedzą z butelki. Jeżeli dzieci radzą sobie ze ssaniem powinny być w pierwszej kolejności przystawiane do piersi. Jeżeli mama nie jest z dziećmi cały czas i nie może karmić na zawołanie to odciągnięty pokarm powinien być podawany strzykawką "po palcu", sądą lub butelką ale z umiarem. Jeżeli dziecko nie ma odruchu ssania to wyrabia się go „na palcu”. Tak przynajmniej odbyło się to u mojej przyjaciółki, Sylwii, która urodziła w 26 tygodniu ciąży (35 cm i 780 g )w warszawskim szpitalu na Karowej. A może już je karmisz piersią tylko ja przeoczyłam jakąś wiadomość, a jeżeli nie to nie martw się u Sylwii mimo podawania butelki mała ssała bez zastrzeżeń. Ale Sylwia była bardzo uparta na inkubatorze wisiała kartka: „Tylko mleko matki!.” Córka ćwiczona na palcu sama znalazła pierś pewnego dnia podczas kangurowania. Ale im było łatwiej bo tylko jedno dziecko.Pozdrawiam życzę szczęścia Ewa.
            • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Co slychac u Oscara i Olivera :-) --ciag dalszy i zdjęcie! IP: *.* 02.02.03, 20:22
              A to Oscarek
    • Gość edziecko: Agnieszka_J Re: Co slychac u Oscara i Olivera :-) IP: *.* 28.01.03, 21:36
      Kasieńko! Ja rodziłam półtorej roku temu, opisem Twojego porodu przeraziłam się jednak, tzn może nie to, że się przeraziłam, ale poryczałam się jak bóbr, bo wyobraziłam sobie, co czuliście w tych chwilach. A mój poród przebiegł tak spokojnie, bezstresowo i tak planowo... I uświadomiłam sobie, jak miałam wielkie szczęście.No, ale nie o tym miałam pisać. Kasieńko, fajnie, że z chłopcami coraz lepiej. Zgadzam się z Ewą, że w karmieniu najbardziej przeszkadza stres, na miarę swoich możliwości, ograniczaj go jak najbardziej (ha, łatwo powiedzieć!). I jeśli jesteś nastawiona na to że chcesz karmić i jeśli jakaś przyjazna dusza nie pozwoli Ci w to zwątpić, będziesz karmiła. Będziesz miała tyle pokarmu, ile trzeba Twoim dzieciom, a choćby było go za mało, dla nich ważna jest teraz każda kropla. Co do sposobów zwiększających laktację, to oprócz picia specjalnych herbatek, zaleca się w ogóle picie dużych ilości płynów. A kiedy będziesz mogła przystawić maluszki do piersi, pokarm sam Ci poleci. No i po cesarce pokarm "przychodzi" z opóźnieniem. Trzymajcie się ! AgnieszkaJ.
      • Gość edziecko: Monika25 Re: Co slychac u Oscara i Olivera :-) IP: *.* 01.02.03, 22:09
        Witaj Kasiu! W szpitalu, w ktorym urodzili się Krzys i Kuba w ogóle nie uzywano butelek do karmienia noworodków po to, zeby nie zaburzyć odruchu ssania. Jeśli dziecko nie było w stanie poradzić sobie z piersią, albo miało słaby odruch ssania było karmione mlekiem strzykawką "po palcu". Drażniąc podniebienie maluszka palcem wskazującym podaje sie ze strzykawki po kilka kropli odciągnietego pokarmu. Krzyś, który przy wypisie ze szpitala ważył 1800 i nie miał ochoty na ssanie, właśnie w ten sposób był karmiony w domu.Życzę Oskarowi i Olivierowi wilczego apetytu a Tobie dużo siłyMonika
Pełna wersja