która z was ma dzieci po długich staraniach?

16.12.06, 18:45
Witam,
staramy się już z mężem od 1,5 rouku i nic. Niby wszystko dobrze (może trochę
prolaktyna wysoka i dlatego ją zbijam tabletkami). Przez te całe nerwy cykle
zaczęły mi się wydłużać i nie zawsze mam owulację. Wcześniej było wszystko
idealnie. Czy któraś z was też tak miała?
Piszę o tym bo potrzebuję pocieszenia, nadzieji... Rozumiecie.
pozdrawiam
    • 100ania Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 16.12.06, 19:06
      Starszy synek po ponad rocznych staraniach, a teraz bliźnięta po 10-ciu m-cach smile
    • anna_sla Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 16.12.06, 19:08
      brak nadziei przyspiesza zajście smile))) Ja starałam się 2 lata! opowiem więcej
      potem, na razie mam sajgon i w domu i w głowie przed jutrzejszymi chrzcinami..
      • cytrusowa Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 16.12.06, 19:28
        no my sie staralismy tez cos okolo poltora roku i pewnie staralibzymy sie na
        spokojnie dalej, gdby nie moja pani dr, ktora poradzila, by maz sie zbadal, bo
        ja mialam wsio w porzadku.
        i tak nasze corki poczely sie dzieki niesamowitej medycynie - ICSI
        • gosiareczka Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 16.12.06, 22:15
          a ja.... 4 lata!!!
          Powód... prolaktyna! sad( skubana ciągle mi skakała... kiedy udało mi sie ją
          zbić.... w końcu zaszłam w ciąże... niestety... pierwsze dziecko stracone...
          później znów walka z prolaktyną... a później... niby cykl bezowulacyjny.... a
          tu niespodzianka dla pani doktor i dla nas oczywiście. ciąża!!! i.... PODWÓJNA
          hehe....

          Także po 4 latach starań.... mam juz w tej chwili 7,5 miesiączne dwie śliczne
          córcie...

          Nie trać nadziei.... cierpliwości... a doczekasz sie i będziesz wspierać
          duchowo inne "przyszłe" mamusie smile))

          >
    • bara4122 Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 16.12.06, 22:18
      Coś jest w tym co jedna z poprzedniczek pisze o braku nadziei - ja przez 7 lat
      miałam nadzieję że w końcu się uda, a kiedy odpuściłam i zaczęłam starać się o
      adopcję zaszłam natychmiast w ciążę teraz mam 2-letnie bliźniaczki.
    • natala110 Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 16.12.06, 22:26
      Dziewczyny dzięki że piszecie. Wasze doświadczenia dodają mi nadzieji.
      Gratuluję wam serdecznie maluchów i będę wierzyć że też kiedyś doznam
      macieżyństwa.
    • anna_sla Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 20.12.06, 22:44
      Więc jak pisałam staraliśmy się o dziecko 2 lata. Na rok przed ślubem zaczęły
      się moje problemy z okresami. Przestawałam je dostawać, dostawałam zastrzyki na
      "wyczyszczenie" macicy, a potem tabletki hormonalne (po których nabyłam 15kg w
      rok), a w jajnikach robiły mi się torbiele. Najpierw duże, które potem rozbijały
      się na małe.. Nikt nie wiedział po co i dlaczego, obeszłam wielu specjalistów,
      jeden z nich użył stwierdzenia, że w porę się tym zajmuje, bo mój organizm
      zaczął się "szykować" na menopauzę!! Aż poszłam do znachorki, która stwierdziła
      u mnie zapalenie pęcherzyka Graffa, który nie wypuszcza jajeczek (stąd te
      torbiele). Pojechałam w końcu z tą opinią do kliniki leczenia niepłodności i tam
      pan prof. zalecił zażywanie innych leków po których na 100% do 4-ch m-cy max.
      zajdę w ciążę. Nie zaszłam, a ja się załamałam, by podnieść się na duchu
      "kupiłam" sobie działkę by pogrzebać się w ziemi, siać warzywka itd. ;P Ale nie
      odstawiłam leków i brałam je do wyczerpania zapasów tj. kolejne 2 m-ce. W ciągu
      tych 2-ch m-cy tak się wchłonęłam w tą działkę, zapomniałam o problemie i
      zaczęłam "planować" życie bezdzietne. Nabraliśmy kredytów na własne zachciewajki
      (duży telewizor, remont kuchni itd.).. Nie minęło pół miesiąca jak zaszłam w
      ciążę!!! Dowiedziałam się o tym dopiero m-c po zajściu kiedy to myślałam, że
      zatrułam się produktami z nowo otwartego hipermarketu i jeszcze narzekałam, że
      mają same śmieci z jabłkami włącznie.. Urodziła się nam śliczna duża córeczka..
      Zaznaczę, że choć wcześniej świadomie, konkretnie nie planowaliśmy dziecka, ale
      nie baliśmy się ciąży, bo byliśmy dłuuugoletnią parą i najczęściej nie
      zabezpieczaliśmy się, więc wydaje mi się, że problem istniał nieco dłużej jak 2
      lata. A załatwiłam się tak pigułkami hormonalnymi antykoncepcyjnymi..

      Rok po jej urodzeniu stwierdziliśmy, że chcemy drugie dziecko by różnica wieku
      nie była duża. Sądziłam, że jak już się odblokowałam to nie będzie problemu, aż
      tu nagle dowiaduję się, że mam jajniki policyklistyczne i jestem płodna nie
      wiadomo w którym cyklu. Być może raz na 2 m-ce, albo raz na rok albo i więcej..
      Znów się załamałam, brałam te same leki. A potem w moim rodzinnym życiu pojawiło
      się wiele problemów, udar mojego bliskiego dziadka, krwotoki mamy (rodzina
      musiała krew oddawać), potem jej operacja, hospitalizacja ciotki "opiekuna"
      dziadka, musiałam pojechać z córką opiekować się nim i rehabilitować go aż
      kolejny udar dziadka, problemy związane z opieką nad nim (ciotka wyparła się
      zmieniania mu pampersów itd.), ogólne zamieszanie rodzinne, spychoterapia. Dużo
      jeździłam wówczas do mamy na nią spadł obowiązek opieki nad nim, a sama była po
      operacji.. a nadal brałam leki tylko nie myślałam o ciąży. I zaszłam i to w
      bliźniaczą.. Miałam mieszane uczucia. Tu dziadek (nawet rozważałam opcję wzięcia
      go do siebie), obciążona mama, mała córeczka (bo tylko półtora-roczna), jak ja
      sobie poradzę.. i kolejna załamka. Ze względu na własne problemy ciążowe, ciąża
      podwyższonego ryzyka (dlatego, że "sercowa" i dlatego, że po pierwszym cięciu
      cesarskim) usiadłam na tyłku i musiałam "zapomnieć" o dziadku. Wizyty
      ograniczyły się do raz na 2 tyg. a potem raz na m-c, bo miałam coraz więcej
      trudności z poruszaniem się zwłaszcza z moim małym szkrabkiem..

      Dziadek zmarł w czerwcu tego roku, po ponad miesięcznej hospitalizacji..
      • anna_sla chcę dodać jeszcze 20.12.06, 22:49
        że moja przyjaciółka po rocznych staraniach również załamana zaczęła palić, zaszła.

        Druga przyjaciółka po dwuletnich staraniach dowiedziała się, że ma małe szanse
        na zajście, bo jej mąż prawdopodobnie jest bezpłodny (ostra świnka w okresie
        dojrzewania), przestała o tym myśleć. Również zadłużyli się po uszy na
        "zachciewajki" - zaszła.

        I wiele wiele innych zasłyszanych historii o tym, że nie mogli (nawet 10 lat
        starań), załamanie nerwowe "ONEJ" ;P i zmiana planów życiowych - pozachodziły..

        więc radzę Ci zacznij palić ;P, wkop się w długi i zrób wszystko by się załamać,
        a efekt będzie niemal natychmiastowy ;P

        Powodzenia życzę!!
        • natala110 Re: chcę dodać jeszcze 21.12.06, 17:20
          Dziękuję wam za wasze historię. Teraz miałam 2 pęcherzyki i zobaczymy co z tego
          będzie. pozdrawiam i życzę wam Wesołych Świąt z waszymi pociechami.
    • mathiola Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 21.12.06, 19:19
      Moja siostra starała się z mężem o dziecko chyba ok. 2 lat, niby wszystkie
      badania ok, a oni nie mogli mieć dzidziusia. Okazało się, że jest w ciąży,
      kiedy zapomniała o planach prokreacyjnych i zajęła się ważnymi egzaminami smile
    • zuza323 Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 22.12.06, 12:26
      My się staraliśmy 3 lata..., jeśli chcesz przeczytać więcej odsyłam Cię do
      mojego wątku na forum niepłodność:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=54295278
      • anet772 Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 22.12.06, 22:46
        Siostra mojego meza,przez 8 lat nie mogla zajsc w ciaze,w koncu zdecydowali sie
        na adopcje.
        Adoptowali chlopca prawie w tym samym czasie kiedy urodzily sie nasze blizniaki.
        Rok pozniej zaszla w ciaze.
    • natala110 Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 03.01.07, 21:45
      Dzięki za wasze odpowiedzi.
      To pomaga w tych ciężkich chwilach. pozdrawiam
      • agiq Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 04.01.07, 08:33
        my staralismy sie dwa lata, z tym że rok naturalnie i jak nic nie wychodziło
        poszlismy do lekarza (bo nasz wiek nie bardzo pozwalał na dłuzsze bezstresowe
        staranka) no i w zasadzie niby wszystko dobrze ale nie do końca - ja wysokie
        FSH (mimo że owu były ok) mąż takie sobie plemniczki...więc zaczelismy
        leczenie, najpierw hormony, potem 4 IUI, bliźniaczki są po ICSI.
        • lidiaa Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 04.01.07, 14:06
          Ponad 3 lata starań, 4 IUI, na ukończeniu procedura adopcyjna i ....bliźnieta
          po ICSI smile
          Wiem, że czasami można stracić wiarę, ale właśnie jak człowiek odpuszcza to się
          udaje smile Pozdrawiam cieplutko smile
          • mk2003 Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 04.01.07, 20:19
            Witam nam starania o dzidzie zajeły 5 lat.Najpierw normalne starania przez 1,5
            roku bez rezultatu w końcu poszłam do lekarza i okazało się u mnie brak
            owulacji,mąz pojedyńcze plemniki mało ruchome i się zaczeło wszystko trwało 3,5
            roku w między czasie 3 poronienia. Byłam załamana zaczełam myśleć o adopcji a
            tu taka niespodzianka podwójne szczęście mam parkę dziś mają już trzy
            latka .Trzymam za was kciuki głowa do góry.
    • pre Re: która z was ma dzieci po długich staraniach? 04.01.07, 20:50
      Witamy.
      4 lata starań w tym przez 2,5 roku leczenie ,bez żadnych efektów .Daliśmy
      sobie spokój , aż tu po 8 miesiącach dowiadujemy się ,że żona jest w 3 miesiącu
      ciąży i to z trojaczkami ,dzisiaj mają 10 miesięcy.
      Pozdrawiamy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja