Gość edziecko: Jagna_26
IP: *.*
15.02.03, 23:09
To znowu ja

Nie mogę się powstrzymać żeby nie napisać jak moje dzieciaki się kochają

Od kilku dni obserwujemy ich "pieszczoty" (a raczej zapasy) i po prostu gapimy się z niedowierzaniem. Kiedy tylko obydwaj znajdą się na jakimś miękkim podłożu to Michał pierwszy robi mocny pad do przodu, a Krzysiu zaraz na niego. Potem zaczynają po sobie łazić jak szczeniaczki, tulą się, obejmują i strasznie się przy tym zaśmiewają. Są boscy.

Po paru chwilach dołącza do nich starsza siostra i wtedy to już się robi niebezpiecznie.

Druga stała scenka to zasypianie w łóżeczkach.Kiedy w pokoju robi się cicho, zaglądam żeby sprawdzić czy nie usnęli na siedząco (zdarzyło się parę razy). Wchodze ostrożnie a tu nagły wybuch śmiechu. Stoją sobie cwaniaki i albo klepią się po łebkach albo wykonują serie przysiadów przy barierkach. Kończę bo mogłabym tak ksiązke napisać.A tak przy okazji to skończyli juz 9 miesięcy, śmigaja po całym domu na czworakach i przejadają (a także przesikują) pół domowego budżetu.

Nie chciałbym się powtarzać ale... fajnie mieć bliźniaki

Jagna