Do mam, które rodziły naturalnie...

IP: *.* 25.02.03, 12:44
Witam wszystkie podwójne!Jak wiecie z moich postów, mogę się zacząć "rozpękać" w zasadzie w każdej chwili (leci mi właśnie 36 tydz.)i dalej nie wiem, co z porodem!!! W związku z tym, że w zasadzie wolałabym rodzić normalnie mam pytanie do dziewczyn, które mają to już za sobą: ile czasu mija między narodzinami bliźniaków, czy miałyście siłę urodzić drugie dziecię, czy jednak pomoc - że tak powiem z zewnątrz - była potrzebna (jakieś kleszcze - brrrr, póżnociąg czy wypychanie). Mój mąż zdecydowanie opowiada się za CC. Mówi, że znał takie bliźnaczki, ta pierwsza była ok, a druga...no jakby... przyduszona, jak on to określił. Czy słyszałyście może o takich przypadkach? No i jeszcze jedno pytanie: czy słyszałyście o czymś takim, że pierwsze rodzi się normalnie, a drugie... ciach, ciach, byle szybciej wyciągnąć, żeby dziecku się nic nie stało.Pewnie stwierdzicie, że szukam dziury w całym i przesadzam i sama nie wiem co jeszcze, ale odpiszcie!!! Plissss!! Jako doświadczona - oczywiscie w teorii, bo tylko pojedyncza matka - powinnam mieć więcej oleju w głowie, zwłaszcza na starość, ale cóż...
    • Gość edziecko: AsiaCh Re: Do mam, które rodziły naturalnie... IP: *.* 25.02.03, 15:30
      Ja rodziłam naturalnie moje bliźnięta ponad dwa lata temu. Byl to poród, który poprezdzaly skurcze kilka dni wcześniej, aż w końcu odpłynły mi wody, a właściwie chlusnęły. Rodziłam 13 godzin, dostawałam oksytocynę. Niestety musialam leeć cały czas. Różnica w czasie pomiędzy urodzeniem dzieci to 5 minut. Bez problemu miałam siłę urodzić drugiego malucha. Dla mnie ten okres parcia był najprzyjemniejszy z całego czasu porodu. Rodziłam razem z mężem. Jak się rodziły maluchy to było bardzo dużo osób (położnych, lekarzy), cały pokój. Tak wszyscy się cieszyli. Teraz rodziłam jednego malucha i miałam cc. Pomimo, że pierwszy poród był ciężki wspominam go o niebo lepiej niż cc.Asia z Marysią, Szczepankiem i 3 tyg. Różą
      • Gość edziecko: monik111 Re: Do mam, które rodziły naturalnie... IP: *.* 25.02.03, 15:53
        między moimi dziewczynkami też jest 5 min różnicy, a rodziłam je godzinę (pierworodnego 11 godzin), poród wspominam dobrze, szkoda tylko że mąż nie zdążył :(, jak można się domyślić, miałam dużo siły żeby urodzić drugie dziecko, jadno parcie i ....po wszystkim. takiego porodu życze wszystkim kobietom. miałam dużo szczęścia i tobie go też życzę pozdrawiam monik111
    • Gość edziecko: 2004 Re: Do mam, które rodziły naturalnie... IP: *.* 25.02.03, 22:18
      Muszę przyznać, że mój poród minął dość szybko. Wody mi nie chlustały, jedynie powolutku się sączyły ;) Licząc od przyjazdu do szpitala, mój poród trwał jakieś 3 godzinki i po wszystkim :spookie: . Dziewczynki urodziły się z różnicą 15 minut. Niestety, Zuzię (jako drugą) wyciągnięto próżnociągiem, bo uparła się, ze w brzuszku jest lepiej i już :hap: . Na szczęście nie spowodowało to żadnych komplikacji. Oprócz małej "malinki" na główce, która zniknęła po kilku dniach, po tym wysysaczu nie pozostało ani śladu :)Pozdrawiamy!Iwona + Jula i Zuza
    • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Do mam, które rodziły naturalnie... IP: *.* 26.02.03, 14:04
      Hej Basiu!ja sie odezwe , mimo ze nie rodzilam moich blizniat naturalnie :-) moja trojke dzieci rodzilam naturalnie , i wspominam dobrze wszystkie porody. cesarke rowniez, szybko wrocilam do sil, nie mialam komplikacji. tez balam sie porodu naturalnego przy dwojce dzieci, a los mi zrzadzil wczesniaki i przez to CC. moim zdaniem nic na sile, moze pozostawisz bieg wydarzen losowi? wczesniakow juz nie urodzisz, wiec moze zdecydujesz sie na nature? jesli sie obawiasz, porozmawiaj ze swoim lekarzem, moze poleci ci CC. nie jest tak zle z ta cesarka, pogadaj z lekarzem o tej nowej metodzie o ktorej ci pisalam na priv, moze w polsce tez ja przeprowadzaja? zycze ci szczesliwego rozwiazania i zdrowiutkich malenstw! Kasienka
    • Gość edziecko: madzia22 Re: Do mam, które rodziły naturalnie... IP: *.* 26.02.03, 22:05
      Ja też rodziłam naturalnie, choć założenie mojego lekarza i moje od samego poczatku ciaży było takie, ze rodzę przez cc.Los jednak zrządził inaczej, mój lekarz po prsotu nie zdążył dojechać do szpitala, zeby zrobić cesarkę (choć miałam z nim stały kontakt telefoniczny, a on do szpitala jechał 20 minut) a lakarz, który akurat miał dyżur zdecydował, że poród spokojnie może się odbyć drogami natury.Poród zaczął się o 8 rano a skończył o 8. 23 kiedy to urodził się Adaś. Wszystko trwało zatem 23 minuty a różnica między chłopcami to 3 minutki.Nie ma i nie było u nich żadnych powikłań poporodowych.Inna sprawa, że chłopcy nie byli żadnymi olbrzymami, bo urodzeni w 33 tygodniu ciąży ważyli 2150 i 2000, więc nie zdążyłam sie za bardzo zmęczyć.PozdrawiamMadzia
      • Gość edziecko: XXL Re: Do mam, które rodziły naturalnie... IP: *.* 26.02.03, 22:48
        To było dawno, dawno temu... jakieś pięć lat - z okładem.Od początku byłam nastawiana na poród naturalny i tak się też stało. Różnica między chłopakami to 20 minut. Po urodzeniu Michała skończyła się akcja porodowa i musiałam dostać oksytacynę. Kubek urodził się cały i zdrowy. Chłopcy byli mali - 2600 i 2100, ale z 40 tygodnia. W sumie nie było tak źle- cały poród trwał 9 godzin.Ważne jest chyba nastawienie mamy- ja bardzo chciałam urodzić naturalnie, bo źle znoszę narkozę a znieczulenia tak powszechne jeszcze nie były- przynajmniej w tym szpitalu. Myślę, że jak bardzo się boisz, albo nie jesteś pewna czy chcesz rodzić naturalnie to powinnaś poważnie zastanowić się nad cc. To wcale nie jest gorsze rozwiązanie.Pozdrawiam.....MIja zakatarzona
        • Gość edziecko: Patik Re: Do mam, które rodziły naturalnie... IP: *.* 27.02.03, 20:28
          Rodzilam naturalnie (jesli oksytocyne mozna zaliczyc do natury)- o 5.30 pociekly wody, o 9 tej zaczelam sie czuc niewyranie a o 11 i 11.05 cchlopaki byly na swiecie - po 2500g. Drugiego wyciskali bo sie owinal pepowinka ale to byly sekundy. Stracil;am jednak duzo krwii, mialam transfuzje, wieczorem zemdlalam - ale od poczatku sama sie chlopakami opiekowalam - i generalnie wspominam to super. Moge chetnie jeszcze raz - wzruszenia i radosc byly tak wszechogarniajace, ze na reszte odczuc miejsca nie starczylo. polecam.
    • Gość edziecko: asia_t Re: Do mam, które rodziły naturalnie... IP: *.* 01.03.03, 21:52
      Jak już pisałam smskami -też rodziłam naturalnie, bez próżnociągów i problemów. :-) Między chłopakami jest 20 minut różnicy. Podawano mi oksytocynę, bo po podaniu znieczulenia ustała akcja porodowa... a wody odeszły mi już dzień wcześniej. Nic się nie martw, trzymaj się ciepło i pisz!asiaT
Pełna wersja