Gość edziecko: Baś
IP: *.*
25.02.03, 12:44
Witam wszystkie podwójne!Jak wiecie z moich postów, mogę się zacząć "rozpękać" w zasadzie w każdej chwili (leci mi właśnie 36 tydz.)i dalej nie wiem, co z porodem!!! W związku z tym, że w zasadzie wolałabym rodzić normalnie mam pytanie do dziewczyn, które mają to już za sobą: ile czasu mija między narodzinami bliźniaków, czy miałyście siłę urodzić drugie dziecię, czy jednak pomoc - że tak powiem z zewnątrz - była potrzebna (jakieś kleszcze - brrrr, póżnociąg czy wypychanie). Mój mąż zdecydowanie opowiada się za CC. Mówi, że znał takie bliźnaczki, ta pierwsza była ok, a druga...no jakby... przyduszona, jak on to określił. Czy słyszałyście może o takich przypadkach? No i jeszcze jedno pytanie: czy słyszałyście o czymś takim, że pierwsze rodzi się normalnie, a drugie... ciach, ciach, byle szybciej wyciągnąć, żeby dziecku się nic nie stało.Pewnie stwierdzicie, że szukam dziury w całym i przesadzam i sama nie wiem co jeszcze, ale odpiszcie!!! Plissss!! Jako doświadczona - oczywiscie w teorii, bo tylko pojedyncza matka - powinnam mieć więcej oleju w głowie, zwłaszcza na starość, ale cóż...