Gość edziecko: ewa2
IP: *.*
11.03.03, 20:14
To już prawie tydzień, kiedy Ewa trafiła do szpitala na kasprzaka z powodu cholestazy ciążowej. Stało się to w 26 tygodniu, znacznie wcześniej niż w poprzednich dwóch ciążach. Do dziś chłopcy, Kuba lat 6 i Dominik lat 3 są bardzo dzielni. Na początku Ewie było nawet przykro że nie płakali, przy pożegnaniu dali mamie po buziaku i poszli się bawić. Jadnak widzę ze już zaczyna chłopcom się tęsknić, częsciej się przytulają do mnie, nie chcą mnie od siebie wypuścicć, nie chcą zostać z babcią. Dominik z którym nigdy nie było kłopotów dziś płakał jak zostawał w przedszkolu... Przez to mi trochę trudniej, bo choć trochę czasu każdego dnia trzeba poświęcić na pracę. W domu jestem z dziećmi, podoba mi się bo choć jest ciężko to teraz naprawdę jestem z nimi i dla nich. Teraz dopiero naprawdę się integrujemy. Mam nadzieję, że Ewa wyjdzie jeszcze przed porodem a dzieci wytrzymają rozłąkę. Pojawiają się też dylematy. Czy dobrze wychowujemy dzieci, czy dobrze je uczymy. Co 6-latek powinien potrafić zrobić w domu, czy można na niego liczyć, że pomoże. Czy 6-latkowi trzeba pomóc się ubierać- sam potrafi ale trwa to pół godziny, zdalnie sterowany- trzy minuty. Ile wasze dzieci oglądają telewizji dziennie- Zróbmy może małą statystykę: ile godzin w normalne dni, ile w weekend, typ bajek: klasyka /krecik, reksio,/ nowe typu Bob budowniczy, teletubisie, Japonskie i inne spidermany, Filmy rysunkowe jak Epoka lodowcowa czy Król lew, Filmy typu Pipi, Stuart malutki/baaardzo polecam/ i Disneje. Moje dzieci oglądają codziennie dobranockę, nigdy bajek brutalnych, japońskich i spidermena/ narazie/. Dziennie około 1 do 2 godzin zimą , latem czasem tylko dobranosckę - mieszkamy na wsi. Ach, i uwielbiają czterech pancernych.Pozdrawiam Bogdan. PS. poznałem juiż oczywiście smak pierwszej herbaty wypitej na zimno o 18.00, poczucie ogólnego chaosu i dezorganizacji i smak wieczornej chwili wytchnienia gdy gady już usną...