jak karmic?

15.01.07, 22:02
jak to jest mozliwe nakarmic dwojke jednoczesnie - mozecie mnie osweciec?

diewczynki maja prawie 4 tygodnie, dopiero 27 stycznia bedzie rzeczywisty
termin ich porodu.

jedzy dosc roznie, jedna je bardzo szybko i lapczywie, druga - wolno i mniej
chetnie.
i musze robic przerwy na odbicia.

nie ukrywam, ze karmienie dwoch dzieci tylko przeze mnie to nie lada wyzwanie
tym bardziej, ze zglaszaja sie co 3-4 godziny.
    • karolcia65 Re: jak karmic? 15.01.07, 23:08
      Czesc,

      Masz racje, to wyzwanie ale mozliwe do przeprowadzenia.

      Z cyca karmisz na poduszce do karmienia. U nas sie sprawdzila, choc i tak sie
      denerwowalam, bo zawsze jedna musiala czekac i czasem wyla. Tez dostawala cyca,
      choc niewiele tam juz bylo, wiec bardziej dla popieszczenia, a potem butle.

      Moje z butli dostawaly jedna po drugiej, tak ze zawsze ktos czekal. Plakaly
      oczywiscie, co mialam zrobic, tlumaczylam, ze zaraz dostana, ze po kolei,
      spokojnie. Czesto nie plakaly z glodu tylko dlatego, ze nie sa pierwsze albo
      juz po jedzeniu, ze nie zostaja u mamy.

      Mozesz karmic dwie rownoczesnie. Siadasz na lozku, jedno dziecko masz po jednej
      swojej stronie, drugie po drugiej, w obu rekach butelki i ... dzieci pija. U
      nas sie nie sprawdzilo, Brzdace byly za ruchliwe, czasem sie zakrztusily,
      musialam przerywac, wtedy ta druga darla sie i ciezko bylo opanowac.

      U nas zawsze ktos czekal, wiec szybko przestalam odbijac, szczegolnie, ze po
      obserwacjach stwierdzilam, ze dzieci nie maja kolek.

      Trzymamy za Was kciuki.

      Pozdrawiamy,

      Karolcia z Zosia, Krysia i Natalka
      ur. 10.10.2005.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
      • grzalka Re: jak karmic? 15.01.07, 23:16
        to niestety wymaga treningu...ja karmiłam na poduszce do karmienia, pod plecy
        poduszka zwykła, najpierw karmiłam osobno, żeby każdy załapał technikę i żebym
        ja się nauczyła jaki mają styl i jak im najwygodniej, a potem trenowałam
        karmienie jednoczesne- pozycja spod pachy, lub jeden spod pachy, a drugi
        klasycznie (tak woleli)

        no i to jest mozliwe, jak najbardziej, a jaka oszczędność czasu!
        • 100ania Re: jak karmic? 16.01.07, 16:16
          Cytrusik ja karmiłam obu chłopców jednocześnie (butlą), ale od paru dni Igor zaczął zjadać po 120 ml i wystarcza mu to na 4 godziny, a Oskar zatrzymał się na swoich 70 i wytrzymuje tylko 3 godziny. Jednoczesne karmienie butlą sprawia problemy, bo dzieciaki trochę się krztuszą, w dodatku moje potzrebują co jakiś czas beknąć w trakcie jedzenia, więc zrezygnowałam z tego oszczędzającego czas wariantu smile
          • agiq Re: jak karmic? 17.01.07, 09:44
            moje róznie jadły czasem razem czasem nie, teraz jedzą z cyca oddzielnie - bo
            razem wyprawiają cyrki, wiercą się, rzucają itp., a z butli razem - no chyba że
            któraś śpi a któraś już starsznie głodna. Ja narzekałam ze nie umiem z cyca
            obu naraz a jak w końcu się nauczyłam sama obie przystawiać to zaczęły sie
            akcje typu wierzganie i i wola jeśc osobno...
            • cytrusowa Ania 17.01.07, 14:09
              a w nocy jak czesto karmisz? bo moje panny jakos nie chca sie przestawic i co
              3-4 godziny chca jesc.
              zreszta tak wyglada cala doba
              • asia.t Re: Ania 17.01.07, 15:24
                co 3-4 godziny to jeszcze nie jest tak tragicznie wink Pomalutku dotrzecie się do
                siebie, one tez muszą się tego nauczyć. Moi chłopcy np. początkowo nie chcieli
                jeść razem, bo się krztusili, bo mleko za szybko płynęło... trening, trening wink
                I też polecam poduszkę.
                • vercueil A jak lepiej? 17.01.07, 15:51
                  Moje jedza do 3, 4 godz., a reszte czasu na razie spia. Powiedzcie mi, jak jest
                  lepiej przyzwyczajac dzieci, zeby jedno czekalo, jak karmi sie drugie, czy
                  probowac karmic oboje w tym samym czasie? Chodzi mi o dobre nawyki, a nie o moj
                  czas. Co Wy na to, doswiadczone mamy?
              • 100ania Re: Ania 17.01.07, 20:39
                Chłopcy jedzą bardzo różnie. Czasami chcieliby dostawać butlę co 2 godziny, a czasami moga nie jeść i 5. Trochę ciężko za nimi trafić smile I mi też cała doba mija na karmieniu raz jednego, raz drugiego.
                • anys.d Re: 20.01.07, 11:32
                  a moje niunie jadly po kolei i wcale nie plakala ta co czekala tylko bawila sie
                  lub lezala.karmilam przez 9 mies.piersia i do 5 mies. nic poza cycem nie jadly
                  (pozniej na wieczor dostawaly butle kaszki w raczke i tak usypialy).kazdy byl w
                  szoku ze takie malenstwa same juz trzymaja sobie butelki.Nie wiem jak to bylo
                  ze one byly grzeczne, zreszta do tej pory sa grzeczne(maja1,5roku).ja to mam
                  szczesciesmile
    • anna_sla Re: jak karmic? 20.01.07, 14:23
      Może nie będę zbyt wiele pisać tylko po prostu pokażę:

      www.photoblog.pl/annas/miesiac/20068/1302490
      www.photoblog.pl/annas/miesiac/20068/1295354
      www.photoblog.pl/annas/miesiac/20068/1292355
      www.photoblog.pl/annas/miesiac/20068/1280110
      www.photoblog.pl/annas/miesiac/20068/1275116
      www.photoblog.pl/annas/miesiac/20069/1451462
      www.photoblog.pl/annas/miesiac/200610/1639717
      www.photoblog.pl/annas/miesiac/200611/1660171
      www.photoblog.pl/annas/miesiac/200611/1773457
      www.photoblog.pl/annas/miesiac/200611/1788826
      www.photoblog.pl/annas/miesiac/200611/1868858
      www.photoblog.pl/annas/miesiac/20071/2330236
      Oprócz tego potem karmiłam obu w leżaczkach-bujaczkach ustawionych pod kątem.
      Leżaczki to dobra rzecz dla dzieci energicznych. Karmiłam również jednego przy
      cycu + drugi obok na poduszce i butlą.. Nie wiem jak Wy, ale ja doszłam do
      takiej wprawy, że mnie w zupełności wystarczała (i wystarcza) jedna ręka na
      uniesienie dziecka krztuszącego się, moje maluchy bardzo się krztusiły (wręcz
      makabrycznie i stąd może miałam "KIEDY" dojść do tej wprawy), ja nie mogłam
      słuchać jak płaczą z głodu w oczekiwaniu na jedzonko więc kombinowałam jak
      mogłam by karmić dwójkę na raz..

      vercueil napisała:

      >> Powiedzcie mi, jak jest lepiej przyzwyczajac dzieci, zeby jedno czekalo, jak
      karmi sie drugie, czy probowac karmic oboje w tym samym czasie? Chodzi mi o
      dobre nawyki, a nie o moj czas. Co Wy na to, doswiadczone mamy?

      Nie wiem wszystkiego o bliźniętach, ale co do tej pory zauważyłam u swoich
      malców to to, że:
      - przy cycu szukali siebie, lubili być razem, to była taka swoista więź ich i z
      nimi..
      - Z butlą było im wszystko jedno aż do teraz,
      - bo teraz czasami chwyta ich zazdrość o butelkę brata. Każda kolorowa i każda
      inna (kupowałam jak leci z półek ;P a może powinnam wszystkie takie same?) i
      bywa, że sięgają rączkami do butli brata, bo akurat ciekawsza, ale jak są bardzo
      bardzo głodni to im wszystko jedno byleby mleko poczuć..
      - z jedzeniem zupek nie wyrabiam, podaję łyżeczką raz jednemu raz drugiemu, to
      są dosłownie sekundy, bo naprawdę się sprężam, bo okrutnie krzyczą i zaraz się
      dławią.. tu nie widzę między nimi żadnej więzi ;P i dla własnej wygody staram
      się karmić osobno (o różnych porach) i tylko gdy drugi śpi (i tak mają
      nieuregulowany wspólny tryb dnia, bo jeden śpi więcej, a drugi rzadziej jada)..
      - jak podrosną do samodzielnego grzebania w miseczkach to sądzę, że powinno się
      ich sadzać razem nie tylko ze względu na ich więź i jedno sprzątanie potem, ale
      również dlatego, że bliźnięta uczą się od siebie.. jednemu wychodzi lepiej albo
      szybciej a drugi się tego uczy, dlatego też gdy z nimi ćwiczę to tylko gdy są
      obaj, jeden patrzy drugi ćwiczy i zmiana.. rezultaty są super..
Pełna wersja