zaraz mnie cos trafi....

03.02.07, 12:30
usypiała mmoje laski. jedna ładnie zasneła, druga nie.... mozecie sie
domyslec co było dalej.... zaczela płakac, krzyczec, robic wszystko zeby nie
zasnąc. i nie dosc ze nie zasneła to jeszcze obudziła siostre. a teraz siedza
i rycza obudwie w łózeczkach a ja nie mam ochoty do nich podejsc. wiem jestem
straszna. mowicie sobie co chcecie, ze jestem wyrodna matka, niemota itd. a
ja mam po prostu dosc!!!
    • mamaigiiemilki Rozumiem 03.02.07, 12:41
      cie b. dobrze.Tez to przechodziłam ze swoimi.Razem nie usna za nic.Rozwiazanie
      u mnie to usypianie w osobnych pokoiach-jedna czeka w swoim az usnie siostra ze
      mną w swoim pokoju potem wracam do niej i ja usypiam.Moje maja 20m-cy i to
      jakoś działa.Tylko jedna musi chciec posiedziec sama w pokoju(u mnie tylko Iga
      posiedzi Emilka nie i ta ja usypiam pierwsza)A metody "usnij wrescie"itp. wg
      mnie nie zawsze działaja tym bardziej przy blizniakach i jak sie jest z niami
      cały czas sam na sam....
    • justinka2 Re: zaraz mnie cos trafi.... 03.02.07, 13:27
      smile
      rozumiem, rozumiem.
      nie,nie jesteś wyrodna. mnie też nie raz szlag trafiał i nie miałam ochoty
      nawet patrzeć na moje potworki.
      mogę cię jedynie pocieszyć, że to kiedyś minie big_grin.

      a u mnie "uśnij wreszcie" zdziałało cuda.
      polecam!
      • 100ania Re: zaraz mnie cos trafi.... 03.02.07, 15:10
        metoda "usnij wreszcie"??? parę słów na ten temat poproszę smile
    • niesiah Re: zaraz mnie cos trafi.... 03.02.07, 16:55
      Witam w klubie sad ja już wymiękłam dostaje jakieś depresji czy co, ryczę,
      wkurzam się eh...
    • anula9910 Re: zaraz mnie cos trafi.... 04.02.07, 23:58
      Wcale nie jesteś straszna! Ja niekiedy jestem tak zmęczona i zestresowana
      odpowiedzialnością za życie moich dzieci, (bo mają strasznie głupie pomysły), że
      też mam dość i robię różne dziwne rzeczy. My mamy bliźniąt, które nie mamy
      żadnej pomocy, a maż całymi dniami pracuje, jesteśmy tak wykończone i tak
      zmasakrowane psychicznie i fizycznie ze tylko my o tym wiemy i nikt tego nie
      zrozumie jak nie ma bliźniąt. Ja niekiedy wysiadam i może to ja jestem niezdarą
      i nie nadaję się na podwójną matkę, ale naprawdę jestem zmęczona. Dwa lata w
      domu z bliźniakami to dla mnie prawie jak koszmar. Marzę o powrocie do pracy i
      do prawie normalnego życia.
      • justyna1232 Re: zaraz mnie cos trafi.... 07.02.07, 22:34
        Witam
        My mieszkamy z teściami ale i tak dobrze was rozumiem, po urodzeniu nie
        chciałam zeby mi ktoś pomagał bo chciałam sama wszystko robić ze swoimi
        dziecmi, a później jak już widziałm ze nie daję sama rady to każdy robił łaskę
        ze pomoże ze szlak mnie trafiał jak ich wszystkich widziałam.
        • ewa054 Re: zaraz mnie cos trafi.... 09.02.07, 20:10
          Moje jak nie chciały spać, to pakowałam je do wózka i woziłam i usneły. Albo na
          spacer, szybko je świeże powietrze usypiało. Jak nie masz ochoty wyjść, ubierz
          je ciepło do wózka i otwórz okno, powoź je chwilę i usną. Pamiętam jak dwa dni
          przed ukończeniem 5 miesiąca synek wrzeszczał ze szyby dzwoniły, a ja nie
          wiedziałam co jest grane. Do tego dołączyła siostra. Im szły jednocześnie
          ząbki, a ja nie spodziewałam się tak szybko tego. Synek nawet nie dał się
          położyć musiałam go nosić na rękach, a córcię karmić drugą ręką. Najbardziej
          mnie wkurza jak mówią u mnie w pracy, ze miała dzieci rok po roku, to jak
          bliźniaki. G... wie o bliźniakach.
          • kasia_g4 Re: zaraz mnie cos trafi.... 09.02.07, 20:54
            Święte słowa.
            • mamaigiiemilki dokładnie 10.02.07, 12:04
              i to wychodzenie na spacery- ubieranie zimą*2=koszmar!teraz z tym lepiej ze po
              schodach zejda od biedy same...
    • basiaw24 Re: zaraz mnie cos trafi.... 18.02.07, 23:35
      a myślałam, że ylko ja mam takie doły..
      ja prócz 5-miesięcznych bliźniąt mam jeszcze 2-letnią córkę, czasami jestem już
      tak zmęczona i zła, że mam ochotę czyms rzucić, najgorsze jest to że jak
      zaczynają płakać to wszyscy na raz - koszmar, wtedy siadam,zaciskam pięści i
      po cichu puszczam takie wiązanki słowne, że uszy więdną, czasem to pomaga a
      czasami kończy się na płaczu i żalu do całego swiata...
      • anuszkak26 Re: zaraz mnie cos trafi.... 27.02.07, 08:43
        Mam czasami to samo.Jak płaczą obydwa naraz to dostaje nerwicy.Mam czasem
        wrażenie że jestem zła matka bo nie radze sobie z dwójka i nie potrafie
        uspokoić swoich dzieci.Tragedia jest czasem naprawde.Czekam na 3 mieś bo
        podobno ma być lepiej.Narazie to mam taką huśtawke nastrojów że szok.
    • anuska.pl Re: zaraz mnie cos trafi.... 27.02.07, 11:20
      O rany czyli ja też nie jestem wyrodna??? HA ha! To chyba normalne ze wariujemy
      jak dwoje dzieci placze naraz...u mnie tez tak czasem bywa, a jak jeszcze
      dochodza awantury starszej cory, ktora dokladnie wlasnie teraz czegos
      potrzebuje: Soku! Na szczescie i tak jest wyrozumiala i spokojna jak na 4-latkę
      ktora ma dwoch bracismile)))
      A metoda Tracy Hogg moim zdnaiem jest genialna: Jezyk niemowlat. A sprawdza się
      u blizniat jeszcze lepiej niz u pojedynczego dziecko no bo nie bedziemy usypiac
      dwojki nosząc na rekach... Poza tym wazne jest zeby najpier
      polozyc/nakamic/przebrac to spokojniejsze. To dziala! Jak uspie tego
      spokojniejszego to mam wiecej czasu na uspokojenie tego rozbrykanego! Moi
      chlopcy maja 10 m-cy i pewnie czeka mnie jeszcze wiele zmian...
      A i jeszcze jedno: moim zdaniem jak jestes wkurzona bo padasz z nog a one
      placzą faktycznie lepiej je na chwile zostawić (nic im sie stanie), napij sie
      wody odetchnij i podejdz dopiero jak sie uspokoiszsmile))
      Ja tez jestem sama z moja trojeczką, starsza nie chodzi narazie do przedszkola,
      a mąż wraca około 19. Niestety!
      dziewczyny glowy do gory! damy rade! (teraz tak gadam bo chlopcy spia a starsza
      rysuje...)
      Ania
    • giobanna Re: zaraz mnie cos trafi.... 27.02.07, 16:47
      pewnie mnie za wariatke uznacie, jak powiem, ze chce dwoch chlopcow. Chce
      blizniakow i tyle. Dzieci jeszcze w ogole nie mam, male doswiadczenie z moimi
      siostrzenicami i innymi dziecmi.

      Jak sobie jeszcze wiecej poczytam, to na pewno nie bede miala zalu do losu, ze
      to ciaza pojedyncza. a chociaz, kto wie?
      • betka111 Re: zaraz mnie cos trafi.... 01.03.07, 22:53
        i ja to przeżywałam. Budzili sie nawzajem a ja nie miałam siły nad nimi stać.
        (Pomijam fakt że pierwsze pół roku przepłakałam razem z nimi). Potem zaczęłam
        wychodzić z pokoju jak ryczeli bo mi nerwy puszczały. Aż tu pewego dnia zaczeli
        usypiać sami. Od 7 miesiąca zasypiaja samodzielnie ze smoczkiem i pieluszką
        przy buzismileTroszkę sobie tam pomarudzą ale nie wchodzę do pokoju. Teraz wyszło
        na to ze przez to ze nie miałam cierpliwości moje chłopaki stali się
        samodzielnismilesmilesmile Zyczę Ci zeby i Twoje dzieciaczki doszły do takiego etapu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja