Ile w dzień spią półroczne dzieci?

07.02.07, 15:00
Mam pytanko, ile spały Wasze pociechy w tym wieku. Moi chłopcy domagają się
snu mniej wiecej co 2 godziny. Wieczorem potrafią wytrzymać dłużej, czasem do
3,5.Jak to było u Was? Kiedy te przerwy czuwania będą dłuższe( nie znaczy,że
mi sie za tym tak tęskni).
Pozdrawiam
    • monikakika Re: Ile w dzień spią półroczne dzieci? 07.02.07, 20:10
      wstajemy o 7, drzemka pierwsza około 40 min. o 10:19 (dokładnie jak w
      szwajcarskim zegarku hihi) o 11:30 spacer i przez 2 godzniki sen lub
      podglądanie okolicy jednym okiem, niekiedy drzemka 15-to minutowa około
      godziny 17 a jeśli nie to maksymalne marudzenie, sen nocny od godziny 19 z
      przerwami 1-2 na pyszne mleczusio (ale tylko na jedzenie lub kilka miłych słów
      bez scen rozdzierających matczyne serce i uszy sąsiadów). Dziewczyny będą miały
      w lutym 6 miesięcy.
      • lu32 Re: Ile w dzień spią półroczne dzieci? 07.02.07, 20:58
        hehe u mnie pory snu/drzemki i ich długość tak jak u monikikiki, z tą tylko
        różnicą, że sen nocny od 19.30. Dziewczynki budzą się różnie, najczęsciej ok. 6-
        6.30, po czym albo bawią się w łóżeczku i nawet nie wiemy, że się obudziły,
        albo lądują (razem lub pojedynczo) u nas w wyrku. Dzień rozpoczynamy
        śniadankiem zawsze o 7.15, w nocy nie jedzą w ogóle - ostatni posiłek przed
        snem, czyli ok. 19.30 smile Moje skończyły 6 m-cy 28 stycznia.

        Pozdrawiam
        • anna_sla Re: Ile w dzień spią półroczne dzieci? 09.02.07, 08:38
          magicznym miesiącem wszelkich zmian jest 9-ty m-c wink)))))
          • lu32 Re: Ile w dzień spią półroczne dzieci? 09.02.07, 09:42
            anno_sla rozwiń, proszę, swoją myśl o tych zmianach, bo ciekawa jestem co mnie
            czeka smile
            • anna_sla Re: Ile w dzień spią półroczne dzieci? 09.02.07, 10:31
              u nas było dużo tych zmian (odnośnie córki, bo chłopcy mają dopiero 6 m-cy),
              - zaczęła siedzieć,
              - raczkować,
              - dłuższe przerwy między karmieniami,
              - nie budzenie się w nocy do jedzenia,
              - trzeba było obniżyć dno łóżeczka (kto do tej pory nie musiał),
              - przestała jeść papki tylko normalne jedzonko już (zupki w kostkę),
              - pierwsze próby samodzielnego sięgania po jedzonko i wpychania sobie do buzi,
              - większe zainteresowanie innymi dziećmi - rozdzielenie = płacz
              - większe zainteresowanie zabawkami ale również rzeczami innymi (łyżki, talerze,
              kubki, garnki, nocnik) - wszystko po co mogła sama sięgnąć lub doczołgać
              - początki siusiania na nocnik
              - pierwsze próby podciągania się na nóżki (bezskuteczne oczywiście)
              - przestała niemal reagować na ząbkowanie

              Ogólnie bardzo fajny miesiąc, miło go wspominam..
Pełna wersja