pracujące mamy bliźniaków

27.02.07, 15:41
Jestem mamą dwóch urwisów (ona i on, 1,5 roku).Dzieciaki siedzą z babcią od 9
miesięcy, ale teraz zmuszona jestem poszukać żłoba. Babcia już nie daje rady.
Mieszkamy w Zielonce, żłoba tu żadnego nie ma. Trochę mnie przeraża
perspektywa wożenia dzieciaków samochodem po kilka, kilkanaście kilometrów w
jedną stronę. Oczywiście wchodzą w grę tylko prywatne przedszkola z grupą
tzw. żłobkową, bo o znalezieniu miejsca dla dwójki w państwowym z dnia na
dzień nawet nie marzę. Co zrobić? Szarpnąć się na opiekunkę (weźmie pewnie
całą moja pensję)? Jakie są wasze doświadczenia? Dzisiaj wysłałam męża do
jednego przedszkola z dzieciakami na godzinę (żeby się opatrzyły).
Zadzwonił,potem, że samemu z nimi to jest dopiero jazda (jakbym nie
wiedziała). Cały był mokry zanim ich wykaraskał z samochodu i doprowadził do
przedszkola. Takie tam chłopskie gadanie. I powiedział, że jutro to sam nie
pojedzie smile) Napiszcie jak sobie radzicie.
    • luska1973 Re: pracujące mamy bliźniaków 27.02.07, 15:58
      Niezbyt Ci pomoge, ale napisze jak jest u mnie. Wróciłam do pracy kiedy dzieci
      skończyły 6 m-cy. Z ciężkim sercem, ale żal mi było stracić pracę 4 km. od
      domu. Przez 4 m-ce w połowie dnia dojeżdżałam karmić dzieci (nie jadły ani nie
      piły nic oprócz cyca).
      Dzieci zostawały z dziadkami (babcia + dziadek) i do ukończenia roku - bez
      szans było, aby babcia poradziła sobie z nimi sama.
      W wieku 1,5 było juz lepiej, ale i tak "przekichane".
      Osobiście nie posłałabym tak małych dzieci do żłobka, ani nie zostawiła
      opiekunce, ale moje dochody są tylko dodatkiem, więc mogłabym sobie na to
      pozwolić. Na szczeście jak już pisałam dziećmi mogły się zająć 2 osoby za co
      dziękuję Bogu każdego dnia.
      Trzymam kciuki za dobre rozwiązanie i gorąco pozdrawiam. Na pewno wymyslisz coś
      sensownego.
      • mobu Re: pracujące mamy bliźniaków 27.02.07, 16:11
        A teraz w jakim wieku sa twoje dzieciaki? Chodzą do przedszkola, czy dalej sa z
        dziadkami?
        • luska1973 Re: pracujące mamy bliźniaków 28.02.07, 09:19
          Teraz mają 2 lata i cały czas są z dziadkami smile
          Jeśli tylko zdrowie (dziadków) na to pozwoli to nie będę posyłać dzieci do
          przedszkola (no chyba, że na pół dnia, żeby "dziadki" mogły sobie coś w domu
          porobić).
          Odpukać wszystko się b. fajnie poukładało. Po śniadaniu babcia idzie z dziećmi
          na spacer, dziadek gotuje obiad, później drzemka (nawet 3 h czasami), jak
          wstaną - zjedzą zupkę, trochę się pobawią i ja już jestem w domu, więc daję im
          2 danie i bawimy się do wieczora.
          Generalnie najgorzej jest w zimne miesiące, kiedy przed wyjściem trzeba ich
          zapakować w kurtki. Ale latem, to już fajnie - większość dnia na zewnątrz, więc
          bez problemu poradzi sobie 1 osoba.
          Jeśli jakoś "przeczekasz" do wiosny, to może babcia by sobie jednak z nimi
          poradziła (piskownica, babki, rowerki i jakoś zleci do Twojego powrotu z
          pracy)...
          Życzę udanego rozwiązania.
    • aneta17 Re: pracujące mamy bliźniaków 27.02.07, 20:29
      Czy twój mąż trochę nie przesadza, ja jężdze sama z trójka dwulatków - nie jest
      lekko ale się da> A tak apropo ja znalazłam opiekunkę- studentka pedagogiki
      wczesnoszkolnej i przedszkolnej. Ma w domu z moją trójką małe przedszkole i
      przede wszystkim studentka nie bierze jakis koszmarnych pieniedzy.Pozdrawiam
    • mamaigiiemilki Re: pracujące mamy bliźniaków 27.02.07, 20:36
      ja poszlam do pracy jak mialy skonczone 8m-cy.zajmuje sie nimi moj tata i
      opiekunka(tata przychodzi pierwszy a opiekunka dobija na ok3godz. i jak usna to
      idzie do domu).caly dzien z dwojka dla dziadka to byloby za ciezko...opiekunce
      place za godz.3,50.Zycze znalezienia dobrego rozwiazania!
      • mobu Re: pracujące mamy bliźniaków 28.02.07, 08:54
        Fajnego masz tatę. Ja też poszłam do pracy w tym czasie. Maluchy miały 8,5 m-
        ca. Została z nimi babcia (moja teściowa). Proponowałam opiekunkę dochodząca na
        kilka godzin. Ale mowy nie było! "Nie będzie mi obca baba moich dzieci tulić i
        całować" - to jej słowa. "Jak nie dam rady to wam powiem." I teraz już nie
        daje. Wolałabym takie rozwiązanie jak twoje. Teraz nie ma już o tym mowy.
        Pozdrawiam
    • mama_pysiaczkow Re: pracujące mamy bliźniaków 28.02.07, 09:10
      my próbowalismy ze złobkiem - akurat wozenie nie jest problemem - gorzej z
      chorobami - po 5 dniach juz bylismy na antybiotyku. Zrezygnowalismy. W tym roku
      posłalismy do przedszkola - podobny start ale teraz jest juz lepiej.
      A opiekunka jest z Maluchami sama od 9 miesiaca ich zycia. Obecnie maja 3,5
      roku i nadal jest - odbiera je z przedszkola oraz jest z nimi jak chorują.
      • izakun Re: pracujące mamy bliźniaków 28.02.07, 13:37

        --Hej, ja za półtorej tygodnia warcam do pracy i już bardzo to przezywam. Male
        zostana z moja mama, ktora przyjedzie je bawić z drugiego konca Polski smile)) i z
        niania dochodzaca na kilka godzin. Zobaczymy, jak bedzie. Napisz, jak Tobie
        poszlo. Pozdrawiam.
        Dominika i Maja - cały mój świat
        <*>
        • mobu Re: pracujące mamy bliźniaków 28.02.07, 15:56
          Babcia to najlepsze rozwiązanie jeśli trzeba iść do pracy. Ale rozstać się z
          maluchami i tak jest ciężko. Ja jeszcze do końca roku korzystałam z przerw na
          karmienie (2*45 minut) więc wychodziłam 1,5 godziny wczesniej. Przesunęłam też
          sobie godziny pracy na 7:30. Nie powiem, nie było lekko wstawać o 5 rano (taki
          był plan) bo nie raz przecież nie spałam prawie wcale. Ale za to o 14-tej
          kończyłam pracę. Teraz pracuje 8 godzin i mocno to odczuwam. Na zabawy z
          dzieciakami zostaje bardzo mało czasu. Generalnie życie z "dodatkową" osobą na
          stałe bywa czasem trudne. U ciebie to mama, więc pewnie będzie lepiej niż u
          mnie, bo ja korzystam z pomocy teściowej. Mało prywatności, zero intymności i
          różne przyzwyczajenia i zasady (od sprzatania, przez gotowanie do wychowywania
          dzieci włącznie). Dodatkowa pomoc niani to bardzo dobry pomysł. Moja mama
          jeszcze pracuje (na drugim końcu Polski) więc nie mogę jej sprowadzić, a
          szkoda. Na razie przekonaliśmy babcię, żeby poczekać jeszcze miesiąc z tym
          żłobem, a dalej zobaczymy ... Pozdrawiam
    • justinka2 Re: pracujące mamy bliźniaków 28.02.07, 15:48
      od pół roku pracuję.
      dziewczynki właśnie skończyły dwa latka.
      od początku jest z nimi opiekunka - pani ok. 50tki, kochana, cierpliwa.
      płacę jej 2/3 mojej pensji.
    • ikw1 Re: pracujące mamy bliźniaków 01.03.07, 20:12

      a nie myślałaś o jakiejś zaufanej Ukraince ja tak mam przy jednym dziecku i
      jestm b. zadowolona bo dziecko bardzo chetnie z nią przebywa mowi do niej
      ciociu Ukrainki mają fajny stosunek do dzieci i są dość cierpliwe i elastyczne -
      duzo bardziej niz ja
      moje doświadczenia z polskimi opiekunkami są FFAATTAALLNNEEEEEEEEEEEEEE albo i
      jeszcze gorsze no i w Warszawie do bliżniaków to chcą minimum 10 zł za godzine
      albo i lepiej
Pełna wersja