świeżourodzone bliźniaki i przedszkolak w domu

05.03.07, 10:39
cześc dziewczyny, mam pytanko....
jestem obecnie w 34 tc z blixniakami i w domku mam już 3,5 letniego synka
który chodzi do przedszkola. Zastanawiam sie po przeczytaniu kilku postów o
chorobach czy nie zostawić go w domku przez miesiąc moze póltora zeby nie
przyniósł bakterii z przedszkola. Do tej pory nie chorował, od wrzesnia tylko
raz, ale nigdy nic nie wiadomo.

Pozdrawiam i czekam na Wasze opiniewink
    • monikap31 Re: świeżourodzone bliźniaki i przedszkolak w dom 05.03.07, 11:53
      witam,u mnie było dokładnie jak opisałaś-we wrześniu synek poszedł do
      przedszkola,24 października urodziłam dziewczyny.Dziewczyny zaczęły chorować
      mniej więcej od 7 mca do roku.Naprawdę dużo-górne drogi oddechowe.Raz nawet
      Julcia miała początek zapalenia płuc(niedopatrzenie lekarskie!!!-osłuchowo niby
      dobrze,drugi lekarz od razu na rtg!!).Tak więc ja swoje przeszłam,ale
      jednocześnie nie wybrażałam sobie siedzenia w domu z trójeczką.Zwłaszcza ,że
      synek zaaklimatyzował się b.dobrze w przedszkolu,bałam się,że w domu
      się "cofnie" w rozwoju.swoje przeszłam
    • anuska.pl Re: świeżourodzone bliźniaki i przedszkolak w dom 05.03.07, 13:08
      Witaj(znamy się blady.jacku...kupowalas ode mnie kojecsmile )
      U mnie sytacja byla bardzo podobna. Corka miala 3 lata kiedy urodzili sie
      chlopcy. Na początku nie chorowali potem niestety często, skonczylo sie
      zapaleniem pluc (tyle ze wyjatkowo byla w przedszkolach epidemia). Corka juz
      jest odporna i nie choruje ale przynosi do domusad Z perspektywy mysle ze
      najlepiej na te najtrudniejsze chwile po porodzie miec tylko maluszki, a synka
      zabierac z przedszkola tylko jesli jest wyjatkowo duza zachorowalnosc. Idzie
      wiosna i teraz bedzie lepiejsmile)) Wlasciwie mija juz okres gryp itd. Moja cora
      poszla dzisiaj do przedszkola po 6 tyg przerwie. Nie mogla sie juz doczekacsmile)))
      Powodzenia!
      Ania
      • agiq Re: świeżourodzone bliźniaki i przedszkolak w dom 05.03.07, 13:31
        moja kolezanka ma prawie 4 latka i malego brzdaca-3,5 miesiaca - i niestety
        starszak przyniósł z przedszkola przeziebienie ktore u malego skończyło sie
        obturacyjnym zapaleniem oskrzeli i pobytem w szpitalu do którego jechał karetka
        prawie siny...wiec moze nie byc wesoło...lekarka kazala mojej znajomej nie
        dawac starszaka do przedszkola.
        • agiq Re: świeżourodzone bliźniaki i przedszkolak w dom 05.03.07, 13:33
          boshe co ja napisałam- ma syna 4 latka a nie ona ma 4 latka wink))
          ale pisze z Lena na kolanach...
      • blady.jacek Re: świeżourodzone bliźniaki i przedszkolak w dom 05.03.07, 20:17
        witam anuska.pl wink)) dzięki za odp no i świetny kojec wink))))) teraz wiem
        jakimas znick to bedziemys ię częściej komunikować

        pozdrawiams serdecznie
        • blady.jacek Re: świeżourodzone bliźniaki i przedszkolak w dom 05.03.07, 20:19
          dzięki dziewczyny, ale nie wyobrażam sbie małego w domku tak długo. teraz
          siedzi w domku 6 tygodni i widze ze już się cholernie nudzi.... idzie wieosna,
          może jakoś uda się uniknąć tych wirusów...... sama krcze nie wiem
          • joanna999991 Re: świeżourodzone bliźniaki i przedszkolak w dom 07.03.07, 07:47
            czesc
            jestem w 23 tc i mamy w domu 3,3 latka ktory chodzi do złobka bardzo się
            zastanawiam jak mały zareaguje gdy zobaczy że ma rodzeństwo i że cała uwaga
            spocznie na maluchy. uważamy z mężem że syn powinien zostać w domu zawsze mi
            może coś pomoże coś poda. nie bedziemy go izolować od dzieci ostatnio i tak raz
            w miesiącu londuje z nim u lekarza bo ciągle kaszle ale zdecydowanie syn bedzie
            w domu pozdrawiam serdecznie
            • anuska.pl Re: świeżourodzone bliźniaki i przedszkolak w dom 07.03.07, 11:32
              Przedszkole do przemyslenia, ale zdecydowanie tak jak pisze joanna.... polecam
              wlaczanie starszego w opiekę nad bliźniakami (oczywiscie jesli wykazuje
              zainteresowanie, ale najczesciej tak). Moja cora czesto nam asystowala przy
              kapielach karmieniach i bardzo sie cieszyla jak mogla cos podac, przyniesc,
              potrzymac. dzieki temu nie byla odsunieta kiedy i mama i tata zajmowali sie
              tymi malymismile))
Pełna wersja