Nie chcą mojego (odciąganego) pokarmu - co robic?

11.03.07, 14:24
Witam!
Moje bliźniaczki właśnie skończyły 4 mce. Do tej pory od urodzenia karmiłam je
odciąganym pokarmem (urodziły się jako malutkie wcześniaki), jadły b. chętnie.
Gdy skończyły mc, raz na dobę dokarmiałam je mlekiem modyfikowanym (7 karmień
naturalnym). Teraz mają 6 karmień, z czego 5 lub 4 naturalnym, reszta NAN1. No
i nie wiem, co się dzieje, ale od paru dni one nie chcą mojego mleka - są
głodne, ale jak tylko zorientują się, co jest w butelce,(albo po zjedzeniu np
20 ml) nie jedzą - plują, grymaszą, wypuszczają buteleczkę, a płaczą z głodu.
Często po np. półgodzinnej walce poddaję się, i robię im Nan, przecież nie
będę głodzic dzieci w myśl idei, że pokarm matki najlepszy. Co może byc
przyczyną? Nie jem cebuli, czosnku, ciężkich czy ostrych potraw, nie piję
kawy.Czy im po prostu ta mieszanka bardziej smakuje? Co robic? Czy komuś
dzieci " się odstawiły" od piersi na rzecz mieszanki?
    • oyate Re: Nie chcą mojego (odciąganego) pokarmu - co ro 11.03.07, 15:41
      Cześć Aniu!!
      Widzę,że siedzimy na tych samych forachsmile)
      Nie wiem, może zjadasz ostatnio coś nowego?? Wiesz co a bardzo zależy Ci na
      karmieniu naturalnym? Nie wiem czy warto stresować na tyle dzieci,żeby na siłę
      podawać im Twój pokarm. Najważniejsze pierwsze tygodnie dostawały Twój pokarm,
      więc odporności nabrały, a męczyć dzieci? Najważniejsze,żeby dzieci w ogóle
      chciały jeść mleko, jakiekolwiek. Moje np. w wieku 10 miesięcy całkowicie
      odmówiły mleka i nie jadły wcale.
      Powodzenie!!
      • anjazzielonego Re: Nie chcą mojego (odciąganego) pokarmu 11.03.07, 16:53
        Witaj Oyate!
        śledzę różne fora, szukając odpowiedzi na moje bolączkismile)
        Od m-ca jem już w zasadzie prawie wszystko (za wyjątkiem czekolady i orzechów),
        dań smażonych jem b. mało, 1-2 malutkie porcje - np. pół kotleta- w tygodniu.
        Nie wiem, co im może nie smakowac... Cieszę się, że przez 4 m-ce je mogłam
        karmic, bo w moim przypadku to ogromny sukces: poród 2 mce przed terminem,
        maleńkie wcześniaki na SIN-ie przez 5 tygodniu, w inkubatorach, karmione przez
        sondę...Na ręce je mogłam wziąc po raz pierwszy po miesiącu od urodzenia. Tak
        więc uważam, że zrobiłam w sprawie karmienia b. dużo, cały czas laktator i
        laktator. teraz jeszcze chciałabym je karmic do ukończenia pół roku, ale jeśli
        same zdecydowały, że im to mleko nie podchodzi, to nie będzie to dla mnie powód
        do rozpaczania. Tylko teściowa mnie męczy, że POKARM MATKI NAJLEPSZY....
        • ewelina_1 Re: Nie chcą mojego (odciąganego) pokarmu 11.03.07, 20:17
          witam,
          na początek pytanie: czy piją z piersi?
          Miałam trochę podobną sytuację. Ja jednak musiałam więcej dokarmiać sztucznym,
          a często po wypiciu mojego mleka musiałam robić sztuczne bo były nadal głodne.
          Gdy przyszedł okres, w którym nie chciały z butelki pić mojego mleka to robiłam
          tak, że mieszałam trochę mojego mleka z większą ilością sztucznego. Nie wiem,
          czy można było tak robić czy nie, ale przecież w brzuszku i tak się to wszystko
          mieszało. Jednak zauważyłam, że z piersi piły nadal chętnie więc zastanowiła
          mnie ta butelka. No i okazało się, że przyczyna była w tym, że butelki nie były
          już sterylizowane! Butelka po mleku (po krowim mleku też) bez względu jak
          starannie umyta a nawet wyparzona, po kilku godzinach zamknięcia będzie miała
          nieprzyjemny zapach (po wyparzeniu oczywiście znacznie mniej intensywnie). Ja
          butelki dzieciom sterylizowałam, ale gdy już miały ponad pół roku zrezygnowałam
          ze sterylizacji. Moje mleko podawałam dzieciom po kilku godzinach od
          odciągnięcia (przez ten czas byo zamknięte) i najwyraźniej ten zapach odrzucał
          je od butelki, bo gdy znów wprowadziłam sterylizacje problem zniknął. Zapach,
          moim zdaniem, nie był zbyt przykry, jednak dla dzieci ta minimalna różnica w
          zapachu była najwyraźniej istotna.
          Inna rzecz, że im dzieci starsze, im więcej jadły nowości, tym mniej mleka
          odciągałam, ale nadal przystawiałam do piersi. Dziś mają ponad rok a nadal piją
          z piersi więc u Ciebie też nie musi to oznaczać "odstawienia się od piersi".
          pozdrawiam
        • oyate Re: Nie chcą mojego (odciąganego) pokarmu 12.03.07, 23:18
          Rub co podpowiada Ci serce matki!!
          Ja Ci naprawdę gratuluję, moje córki miały odruch ssania mimo,że urodziły się
          mniejsze od synka. Dorianek odruchu nie miał i tak jak Twoje maleństwa był
          karmiony sondą. Ja niestety nie miałam siły i czasu na odciąganie pokarmu więc
          jak przyszedł do domu od razu dostawał modyfikowane bo nie bardzo wiedział co
          ma zrobić z piersią, i się denerwował przy niej. A ja nie zamierzałam męczyć
          dzieckasmile) Pozdrawiam!
          • oyate ło matko Rób a nie rub :-)) 12.03.07, 23:19

    • mathiola Re: Nie chcą mojego (odciąganego) pokarmu - co ro 12.03.07, 19:59
      MOże poczuły że tamto im bardziej smakuje? Może spróbuj mieszać swoje mleko z
      modyfikowanym. Ja tak robiłam za radą lekarza, żeby przyzwyczaić je z kolei w
      drugą stronę - do bebilonu pepti smile
    • ikw1 Re: Nie chcą mojego (odciąganego) pokarmu - co ro 12.03.07, 20:51

      1. olać teściową
      2. najważniejsze w karmieniu piersią i tak były pierwsze 3 miesiące
      3. to chyba taki wiek bo moja córa zaczynała odstawiać się od piersi ok 4
      miesiąca, dzieciaki są różne i mają prawo takie być jedne wiszą na cycku 2,5
      roku (syn mojej siostry) inne jak moja córka - nie są zainteresowane
      4. nie wiem jak u wcześniaczków ale u "normalnych" dzieci w tym wieku można już
      spróbować wprowadzać jakieś jabłuszko czy marchewę
      pozdr
      i
    • amikul Re: Nie chcą mojego (odciąganego) pokarmu - co ro 12.03.07, 22:01
      smile. Ostatnio też się zastanawiałam czy nie poruszyć tego tematu na forum smile.
      Moje córcie na początku jadły z piersi + dokarmianie z butelki, aż wybrały
      butelkę sad. Od ponad 3 mies. ściągam im pokarm i dodatkowo dostają bebilon 2
      (mają już 7 mies i urodziły się 1.5 mies za wcześnie). Zauważyłam, że jednej
      nie smakuje mój pokarm jeśli nie jest odpowiednio podgrzany (nie mam
      podgrzewacza, podgrzewam mleko w garnku z ciepłą wodą). Poza tym wolą Bebilon
      bo jest słodszy, moje mleko potrafią ciumkać czasem z 10 min - ok 100 ml, a
      drugie tyle bebilonu pochłoną w 3 min. Moje im bardziej smakuje jak zjem coś
      słodkiego smile. Jak bardzo marudzą przy moim, a jest ciepłe, i wiem,że na pewno
      są głodne, to robię coś takiego: daję sztuczne i jak troszkę się napije to
      podmieniam butelkę w ten sposób, że w pewnym momencie ma 2 smoki w buzi i
      wyjmuję sztuczne. Najlepiej to wychodzi przy karmieniu w foteliku. Nie mieszam
      mleka mojego i modyf. bo wolę wiedzieć ile którego mleka wypiła.
      • anjazzielonego Re: Nie chcą mojego (odciąganego) pokarmu 13.03.07, 07:25
        Dziękuję Wam za porady.
        Próbowałam mieszac małym moje mleko z odrobiną NAN, jest jeszcze gorzej - jak
        tylko orientują się, że to nie jest mieszanka, nie chcą w ogóle jesc!
        Histeryzują i np. przez godzinę w ogóle nie chcą nic tknąc. Tak mi kazał
        pediatra - skutek jest taki, że za dobę zjadły zaledwie po 500 ml!!! Zamiast
        spokojnie 650-700 ml....
Pełna wersja