Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normalnie?

14.03.07, 21:43
Mam 2 mieś bliźniaki i zawsze gdy słyszę (czytam) wypowiedzi mam bliźniaków
to jestem przerazona.Wszystkie zgodnie twierdzą że życie z bliźniakami to
koszmar-nieprzespane noce,płacze w stereo,dzieciaki rozbiegające sie każde w
inna strone itd.Czy Wasze życie też jest takie straszne odkąd macie bliźniaki?
Ja faktycznie od tych 2 mieś nie spałam dłużej niż 4 godz i to tylko dzięki
mężowi który zostaje z maluchami na te kilka godz w drugim pokoju żebym mogła
się wyspać.Czasami słucham płaczów w stereo itd.Czy kiedyś będzie lepiej?
Czasem słyszę że najgorsze te pierwsze 3 miesiące a pózniej to już z
górki.Zaś inni twierdzą że dopiero chodzące bliźnięta to początek normalnego
zycia.Wiem że dużo też zależy od dzieci,a jak jest u Was?
    • anna_sla Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 14.03.07, 22:11
      Mam wrażenie, że masz lekką depresję, bo nie znalazłam ani jednego słowa
      wykazującego jakikolwiek pozytyw..

      Moi chłopcy mają dopiero 7,5 m-ca, mają różne charaktery, ale.. jedno co Ci
      powiem, to to, że więcej zależy od Ciebie co zrobisz dla dzieci niż od samych
      dzieci.. U nas od urodzenia najgorszy był Krzysio. Ciągle płakał, wrzeszczał,
      wiecznie niezadowolony i nie wiadomo czemu. Bardzo dużo uwagi starałam się mu
      poświęcać, może ciut więcej niż Bartkowi, przez co ten drugi był nieco
      zazdrosny, bo Krzysio więcej na rękach, więcej przy cycu, dużo ciepła, spokoju
      itd.. Po 3-ch m-cach Krzysio jest tak nasycony moją miłością, że teraz to jest
      taki aniołek, wszyscy go uwielbiają i widzę, że on wie, że jest kochany, wie, że
      jest bardzo ważny dla mnie i wie, że zawsze znajdę dla niego czas choć nie
      zawsze od razu w tej samej minucie co on chce.. Teraz mam problem z Bartkiem,
      jest nadpobudliwy, nerwowy, wybuchowy i teraz on wiecznie się drze nie wiadomo
      po co.. furczy na mnie, kopie itd.. Ja mimo to staram się być miła, traktuję go
      poniżej jego temperamentu, nie wprowadzam zabaw adekwatnych do jego wybuchowości
      emocji, tylko spokojnie, powoli itd.. Uzyskałam dzięki temu dużą poprawę, ale
      "nie wyleczyłam" go całkowicie, taki już chyba zostanie.. Poświęciłam im miesiąc
      z groszem by pokazać im jakie ciekawe mogą być zabawki, jak wykorzystywać swoje
      umiejętności. Zaniedbywałam masę rzeczy przez to, trochę również córkę (bo mam
      trójkę dzieci), ale nie żałuję, bo już nie są tak absorbujący jak na początku..
      Teraz musimy tylko przeskoczyć barierę raczkowania (są tuż przed i stąd ich
      frustracje) a potem chodzenia i będzie super.. Wspaniale jest być mamą
      bliźniaków, to cudowne uczucie, nawet gdy wydaje się nam, że wiatr nam wieje
      prosto w twarz.. Powodzenia życzę
      • anuszkak26 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 07:37
        Czasem czuje że dopada mnie depresja a najczęściej wtedy właśnie gdy któreś z
        maluchów płacze a ja nie wiem dlaczego i nie wiem jak mu pomóc.Widze
        pozytywy.Cieszę sie że są zdrowe,że mają apetyt.Uwielbiam spacery z
        nimi.Chciałam poprostu wiedzieć jak wygląda to życie z bliźniakami u Was bo
        większośc mam narzeka zazwyczaj.
        Mi osobiscie wydaję sie że gorzej mają np te mamy które mają np trójkę dzieci w
        różnym wieku.Każde dziecko ma wtedy inne potrzeby,jest na innym etapie rozwoju
        itd.Z bliźniakami chyba łatwiej...
        • lu32 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 08:19
          Witaj,

          moje dziewczynki mają po 7,5 m-ca i szczerze mówiąc do tej pory nie miałam z
          nimi większych problemów. Od kiedy skończyły 3 m-ce przesypiają całą noc, a i
          wcześniej się wysypiałam, bo budziły sie w nocy tylko na karmienie i zaraz
          zasypiały, w dzień spały tyle, że tez spokojnie mogłam odpocząć. Jak dla mnie,
          to do 6 m-ca było chyba najłatwiej. Mam wrażenie, że teraz zaczyna być pod
          górkę, bo zaczynają sie bardziej ruszać, denerwować, że czegoś jeszcze nie
          potrafią, np. raczkować. Boję się spacerów, kiedy będą już chodzić, bo wtedy
          mogą mi się porozbiegać w różnych kierunkach. Z drugiej strony nie ja pierwsza
          i nie ostatnia, a skoro tyle mam sobie poradzilo, to ja chyba też. Nie do końca
          zgodzę się z anna_sla, że wszystko zależy od nas, a nie od dzieci, bo wydaje mi
          się, że to właśnie bardzo wiele zależy od ich charakteru i temperamentu. Moja
          Monika jest dzieckiem nadpobudliwym i jak ma swoje humorki, to ... oj ciężko,
          ciężko. Za to Baśka to aniołek. Takie juz mają charaktery i owszem, można im
          pomóc w ich kształtowaniu, ale wydaje mi się, że nie da się zmienić do końca
          dziecka nadpobudliwego (tak, jak nie da się zmienić dorosłego choleryka czy
          flegmatyka). Zawsze się śmieję, że gdybym miała dwie takie córcie jak Baśka, to
          nie wiedziałabym, że mam dzieci (no, może zauważyłabym to po zikających
          pampersach i mleku wink) , ale jak bym miała dwie takie, jak Monika, to
          zuzywałabym 3 razy więcej farby do siwych włosów smile Ale reasumujac, to
          naprawdę, póki co, ie mam powodów do narzekań. Naprawdę nie jest tak źle, jak
          się ludziom wydaje. Kiedy rozmawiam z mamami "jedynek", to patrzą na mnie i
          dziwią się, że nie mam podkrążonych oczu od niewyspania, bo one nie na przykład
          od roku nie przespały całej nocy, bo muszą tulić i kołysc do snu, bo muszą
          ciągle się tym dzieciaczkiem zajmować. Są zdziwione, że daję sobie radę, a
          dziewczynki mimo swoich tylko 7 m-cy potrafią się bawić same przez godzinę,
          półtorej. Myślę, że my, mamy bliźniąt potrafimy się czasem lepiej zorganizować,
          bo swój czas musimy podzielić na dwa, a nie poświęcać caly jednemu dziecku.
          Zresztą wszystko musimy dzielic na dwa smile Tak więc głowa do góry, usmiech na
          twarz, usypianie dzieci wg T. Hoog ("Język niemowląt)- to pozwoli Ci przesypiać
          noce, i do przodu!! Wiosna idzie!! Będzie dobrze!
          ps.
          a co do depresji i czarnych myśli, to któż ich nie ma? smile

          pozdrawiam
          lu
          • anet772 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 08:40
            Przeczytalam co napisala lu32 i ja tez przypominam sobie sytuacje kiedy to
            jakies obce kobitki mowily :blizniaki a pani tak dobrze wyglada ?!Bo ludzie
            wyobrazaja sobie ze jak juz jest sie mama blizniat to trzeba miec non stop
            podkrazone oczy,chodzic w starych szmatach i w ogole wygladac jak kupa
            nieszczescia.A tak naprawde moze byc inaczejsmile
            • ewa054 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 23:11
              Prawda. Mi też mówią w pracy że nie wyglądam na mamę bliźniaków, nie widać po
              mnie zmęczenia. Albo że mi służy macieżyństwo.
          • anna_sla lu32 15.03.07, 14:11
            lu32 napisała:

            > Nie do końca zgodzę się z anna_sla, że wszystko zależy od nas, a nie od
            dzieci, bo wydaje mi się, że to właśnie bardzo wiele zależy od ich charakteru i
            temperamentu.

            Nie wszystko, ale w większości.. tj np. nie mamy wpływu na to czy dziecko będzie
            miało alergię czy nie, ale możemy ułatwić mu by życie z nią nie było takie
            trudne, poprzez ograniczanie bądź zastępowanie niektórych rzeczy.. tak samo jest
            i z nadpobudliwością. Ogranicza się niektóre bodźce, by dziecko wyciszyć.
            Dziecko nadpobudliwe ma przede wszystkim problem z okazywaniem uczuć, dlatego
            trzeba go tego uczyć, pokazywać, że można inaczej.. Skoro udało mi się w jakimś
            stopniu go wyciszyć to znaczy, że jest to możliwe i kto wie czy nie można lepiej
            sobie z tym poradzić.. Dużą przeszkodą dla mnie jest to, że ja też jestem
            wybuchowym charakterem i uzyskany efekt to był max. wysiłku, chwilami gotowałam
            się w środku i pociłam ze złości. Pewnie gdyby nie to, może osiągnęłabym
            więcej?? Niemniej ciągle się staram, choć z różnym efektem, a skoro córa widzi,
            że furczę ze złości pod nosem z groźną miną czy rzucam poduszkami o podłogę lub
            w nie krzyczę (i to naśladuje) to i on to widzi..
          • ania999967 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 16.03.07, 08:29
            Hej!
            Czy mogłabyś napisać mi coś więcej o tej metodzie usypiania. BEdę wdzięczna.
            Mój e-mail:aniarucinska@poczta.onet.pl
        • anet772 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 08:26
          Witaj
          Bedzie jeszcze dobrze ,a nawet bardzo dobrzesmileTwoje dzieci sa jeszcze bardzo
          malutkie ,z tego co piszesz to pomaga tylko maz i faktycznie wyobrazam sobie ze
          jestes zmeczona.Pisze wyobrazam sobie bo my mieszkalismy z rodzicami do 10
          miesiaca zycia chlopcow i tak bylam padnieta,ciagle nie wyspana ,zla i w ogole
          szkoda gadac.A teraz moje dzieci maja 2,3 i jest super ,widze po sobie chce mi
          sie fajniej ubrac,staranniej umalowac jak wychodze z nimi(czy tez bez
          nich)wiecej mysle o swoich potrzebachsmilea nie tylko dzieci i dzieci.Wczesniej
          oczywiscie tez dbalam o siebie (taka mam nature)ale z tego ciaglego zmeczenia
          robilam to" bo trzeba jakos wygladac" a nie dla siebie samej.
          Taki fajny czas u nas zaczal sie jak mieli 1,5 roku ,wlasnie wtedy zaczeli
          chodzic ,kiedys jedna kobitka powiedziala mi ze dla niej "odpoczynek"zaczal sie
          jak jej dzieci mialy 4 lata(moje dzieci mialy wtedy ok pol roku)wtedy sobie
          myslalam no to ladniesmilea rzeczywistosc okazala sie inna ja nie musialam tyle
          czekac.Jak sama piszesz to zalezy od dzieci ja mam dwoch chlopcow kocham ich nad
          zycie,nie ma u nas sytuacji ze dzieci zwiewaja na spacerach kazdy w inna strone
          ,nie rzucaja sie na ziemie jak cos im nie pasuje ,nigdy nie bylo problemu z
          jedzeniem ,potrafia sie ladnie razem bawic(czasamismile)bo tez potrafia sie "
          ladnie"ze soba bic.Teraz jak sa juz wieksi to "dbaja o siebie "tzn.jak jeden
          dostaje picie to juz wola zeby bylo picie i dla brata,jak jeden idzie ze mna
          wlaczyc bajke a drugi jest w innym pokoju to juz sie nawoluja zeby razem
          ogladac.Takich przykladow moglabym mnozyc mnostwo.Pewnie ze sa i takie dni ze
          dokuczaja i jestem zla,no ale nie ma dzieci idealnych,dlatego uwazam ze mam
          wielkie szczescie ze te dwa smyki to moje dzieci.
          Uwierz ze bedzie kiedys super,musisz postarac sie byc bardziej
          zrelaksowana,spokojniejsza(choc wiem ze to czasem graniczy z cudem)wtedy dzieci
          tez beda spokojniejsze one bardzo wyczuwaja Twoj nastroj.
          Pozdrawiam
    • chrust5 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 08:36
      E, nie jest tak tragicznie! Nasze maluchy maja cztery miesiace, widze pierwsze
      usmiechy do siebie nawzajem (bo do nas to byly juz z poltora miesiaca temu) i
      po prostu serce roscie patrzac na te czasy!
      Szalenie ulatwia mi zycie fakt, ze zasypiaja same w lozeczkach, nie wyobrazam
      sobie jak mozna inaczej przy blizniakach, zreszta... Malo sa noszone na
      raczkach, za to duzo sie im spiewa i tanczy, uwielbiaja to. czesto tez siedza w
      fotelikach w kuchni i przygladaja sie jak jemy czy pracujemy, mozna naprawde
      sporo zrobic. W nocy juz od dawna spia min. 8h ciurkiem i jedynym problemem
      jest to, zeby te 8h nie konczylo im sie o 4 rano... Temperamenty od poczatku
      maja rozne, staramy sie nie reagowac na wrzaski coreczki nieustannym noszeniem
      na raczkach i mam wrazenie, ze jest spokojniejsza niz byla.
      • kasia_g4 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 09:51
        Ja też nie narzekam. Wcale nie jest tak ciężko jak to się niektórym wydaje. Od
        początku musiałam sama sobie radzić, nie miałam nikogo do pomocy. A skoro tak,
        to musiałam wypracować z dziećmi pewne nawyki. Nie nosiłam ich na rękach, nie
        bujałam. Spały od razu w swoim łóżeczku i tam czuły się bezpiecznie. Dzięki
        temu same nauczyły się zasypiać. No i przyzwyczajałam je do tego by o tej samej
        porze chodziły spać. I tak moje córcie szybko wypracowały swój rytm, a ja
        doskonale wiedziałam kedy będą głodne a kiedy senne. Oczywiście znalazły się
        osoby które ironicznie komentowały moje podejście do dzieci, że traktuję je jak
        w koszarach. A co w tym złego, że wiem, że o 10 obudzą się dzieci, że będą
        chciały jeść, a o 12 będą marudzić do spania. Dzięki temu ja mogę zaplanować
        swój dzień, mogę sprzątać, gotować, prać. Dziewczyny mają już 5,5 m-ca. Bardzo
        ładnie same się sobą zajmują. Nie mam z nimi większych problemów. Śmiało mogę
        powiedzieć, że mogłabym mieć trojaczki smile
        A żeby nie było zbyt kolorowo, to przyznam, że zanim zaczęłam rozumieć swoje
        dzieci i ich potrzeby, bywało i tak, że dziewczyny darły się w niebogłosy a ja
        ryczałam razem z nimi. Na szczęście nie trwało to zbyt długo. W naszym
        przypadku najgorsze były 2 pierwsze m-ce.
    • sula_i_komary Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 09:28
      U mnie najgorzej było przez pierwsze 3 miesiące.Po tym okresie zaczęli samodzielnie zasypiać i przesypiać noce, życie zmieniło się na lepsze smile). Kolejny kryzys pojawia się w okolicy 1 roku,w czasie, w którym dzieci zaczynają chodzić. Pomimo tego, że cały dom był świetnie zabezpieczony, chłopcy bacznie obserwowani 3x w miesiącu trafialiśmy na ostry dyżur...okropieństwo.Wtedy marzyłam o kaskach na ich głowy....które dopiero niedawno udało mi się znaleźć.
      Jak już opanowali trudną sztukę chodzenia to znowu wszystko stało się bardziej proste. Sami się bawią, świetnie dogadują, potrafią już opowiedzieć o swoich emocjach, wiem co ich boli...super.Zgadzam się ,że 1,5 roku minie i będzie dużo łatwiej...najgorszy zaś okres to pierwsze 3 miesiące.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia!
      Ja tam mogę kolejną dwójeczkę smile)
      sula
    • ukomo Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 10:28
      Ja mam już pięciomiesięczne bliźniaki i choć miewam okresy frustracji i złości
      to głównie z powodów logistycznych. Chłopaki jak to dzieci raz są grzeczniejsi
      raz bardziej marudzą ale tak się zachowują wszystkie dzieci smileJa też odkąd
      skończyli 3 miesiące śpią w nocy, na początku tylko do 5, potem do 6, teraz co
      prawda do 6.30 ale leża sobie spokojnie w łóżeczkach dopóki się nimi nie zajmę
      więc śniadanie jedzą później. Myślę, że nie trzeba się sugerować tym co my tu
      wszystkie wypisujemy, bo to jest takie miejsce że tu szukamy pomocy i wiemy że
      tu zrozumieją nasze problemy - pojedyńcza mama chyba nigdy nie będzie wiedziała
      jakie problemy trzeba rozwiązać przy dwóch niemowlakach. smile
      Ja nie wiem co uznać za normalne życie, mam wrażenie że odkąd sypiam w nocy to
      właśnie jest normalne życie. A reszta to normalne życie z dziećmi. smileCzy
      pełzają, czy raczkują to jest normalne. I wiesz co? Czasami mam wrażenie że
      dzięki temu że mam dwójkę dzieci lepiej to sobie zorganizowałam bo miałam
      odpowiednią motywację-spanie w łóżeczkach, plan dnia, nie częste noszenie na
      rękach - nie ma co żałować, to bardzo zdrowo dla dzieci jak sobie machają
      kończynami na podłodze. Będzie dobrze, bliźniaki to super sprawa. Bądź z tego
      dumna. Na razie wiem, że nie masz siły ale będzie lepiej. smile
      • keja34 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 11:46
        Glowa do gory! Kazda z nas miala i ma lepsze i gorsze dni.Ale zobaczysz,jak juz
        sie dotrzecie nie bedziesz sobie mogla wyobrazic,ze moglabys miec tylko 1
        dziecko. Ja tak mam. I choc bylo ciezko na poczatku (tylko przez 3 tyg byla
        moja mama) bo bylam praktycznie sama od razu postawilam jasne reguly. Nie ma
        noszenia na rekach, bujania, a spanie tylko w swoich lozeczkach. Antos i Julka
        maja 7,5 m-ca od poczatku spia sami.Wczoraj dopiero rozdzielilam ich do
        osobnych lozeczek.W ciagu dnia tez maja drzemki i wiedza,ze pora spania i ida
        spac. Nie wyobrazam sobie,zeby usypiac ich inaczej. Przy dwojce to chyba nie da
        rady. Tak,jak napisala ktoras z dziewczyn o koszarach no niestety tak musi byc
        bo inaczej na nic nie bedziesz miec czasu, bedziesz nerwowa etc. Trzeba miec
        rytm dnia. Wtedy dzieci czuja sie bezpieczniej,a Ty masz czas dla siebie i dla
        nich.Moj maz tez czasem ma pretensje,ze wszystko mam zaplanowane z zegarkiem w
        reku.Ale ja wiem,ze jak odpuszcze to potem sie nie pozbieramy.Wiec kazdy dzien
        wyglada tak samo.Trudno.Wiem jednak,ze to zaprocentuje w przyszlosci. Nie moge
        powiedziec,ze najgorsze byly pierwsze 3 mce.Dzieci nie mialy kolek, w nocy
        budzily sie z poczatku 2,3x na jedzenie potem raz ,a od 2 tygodni przesypiaja
        noce i budza sie o 6 zjedza i jeszcze do 8.30 uda nam sie pospac. Duzo zalezy
        od dzieci no i od naszego podejscia do nich.Tak,jak napisalam na poczatku glowa
        do gory. Pamietaj nie kazdy moze byc mama blizniakow!
    • ja1974 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 12:07
      W tym gronie wypowiadających się będę pewnie najbardziej doświadczoną mamą
      bliźniąt - moje Maleństwa mają już 5 lat.

      Z mojego puktu widzenia i z pewnej jednak perspektywy, mogę stwierdzić, że
      bycie podwójną mamą to naprawdę ogromne szczęście. Mimo początkowego ogromu
      pracy, bo przecież tego nikt nie neguje. Przy dobrej jednak organizacji lub/i
      pomocy innych można w miarę normalnie funkcjonować. Naprawdę. A więc głowa do
      góry - tak pięknie za oknem...
    • samaela Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 12:15
      Wiesz, nawet z jednym dzieckiem można mieć w domu "koszmar-nieprzespane
      noce,płacze". A z bliźniakami co prawda czasami jest trochę więcej, szczególnie,
      gdy razem maja kolkę, ząbkują czy chorują. Ale takie momenty są a potem mijają i
      jest coraz lepiej. My od samego początku stosowaliśmy metodę by każdy dzień był
      do siebie podobny: o tej samej porze jedzonko, drzemki, spacerek, kąpiel,
      kładzenie spać. Dzieciaki były spokojne, pogodne i zazwyczaj marudziły tylko,
      gdy miały konkretny powód (kolka, ząbkowanie). Od czwartego mies. zaczęłam
      dokarmiać maluchy przed nocą z butelki i zaczęły przesypiać większość nocy, bez
      budzenia. Teraz maja 15-mies. i mimo, że potrafią sie bić, gryźć i zabierać
      zabawki, to potrafią się już dzielić. Żaden z nich nie weżnie kubka z piciem,
      czegoś do jedzonka tylko dla siebie, stoi i krzyczy po swojemu na mnie dopóki
      nie dostanie też tego samego dla brata. Potrafią się razem bawić, a nawet
      czasami zamykają się razem w swoim pokoiku,by tam trochę nabroić. Nikt tez nie
      poprawi złego humorku jak braciszek...Ech takich chwil, w których można
      powiedzieć: fajnie jest mieć bliźniaki, jest naprawdę cała masa. Zresztą co ja
      Ci tu będę mówić. Sama zobaczysz. A na razie głowa do górysmile
      • lewana77 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 12:44
        tez się boję życia z bliźniakamisad
        Ale slyszalam, ze lepiej miec za jednym raezm dwojkę niń np. rok po roku (a to
        przeciez czesto sie zdaza). My sie przemeczymy raz, a nie dwa razy smile
    • mathiola Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 18:57
      moje nie jest koszmarem, funkcjonuję w miarę normalnie, nawet mam czas na
      relaks smile)
      Wszystko zależyt od organizacji, no i od... dzieci rzecz jasna smile)
    • mamaigiiemilki Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 21:04
      Ja nigdy nie narzekalam.Z dwojka dzieci moze i jest troche wiecej pracy ale
      radosc tez jest wieksza.Moje panny maja 21M i jest na prawde fajnie.Od poczatku
      sa dwie wiec od poczatku ucza sie kontaktow z drugim dzieckiem i zauwazylam ze
      to procentuje.Poza tym strasznie sie kochaja, caluja itp. i to kazdego
      rozczula.Moje na spacerach np. siebie pilnuja nie narzekam. Co do ilosci snu,
      to z czasem bedzie lepiej.Moje na poczatku spaly 18-4.00!Potem to sie
      zmienialo, teraz jest przewaznie 20/20.30-6/6.30. Uwazam tez ze lepiej jest jak
      zaczna chodzic, latwiej ubrac, wyjsc na spacer itp. A konsekwencja wszystkiego
      da sie nauczyc.Wazne zeby pamietac ze to tylko dzieci wiec musza sie wyszalec i
      tylko tam gdzie trzeba wyraznie mowic NIE.Moje sa zywe i dobrze ale przy tym
      wiedza czego im absolutnie nie wolno. Takze nie mart sie bedzie lepiej.Tlko
      wydatki rosna...hihi!
    • ewa054 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 15.03.07, 23:16
      Moje słoneczka mają skończone 1,5 roku i nie wyobrażam sobie mieć jednego
      dziecka. Dają tyle radości, a ja jestem najszczęśliwszą mamą. Zawsze mówię że
      najgorzej finansowo. Dzieci razem się bawią, biją rozwijaja się świetnie. Może
      spacery bez wózka są większym wysiłkiem, ale dzieci mają najlepszą zabawę.
    • anuszkak26 Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 16.03.07, 07:11
      Czyli nie jest tak zle smile
      Moje małe już zaczynaja wpadać w pewien rytm i jest lepiej niz na poczatku.Mam
      nadzieje ze bedzie lepiej z kazdym dniem...
      • mama.ramonka Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 16.03.07, 20:25
        w moim przypadku najgorszymi momentami był czas kiedy dzieci zaczęły chodzić,a
        zaczęły bardzo wczas, syn-8m-cy a córcia 9m-cy,wtedy trzeba było wsz.za nimi
        biegać,pilnować, właziły i włażą praktycznie wszędzie, nawet tam gdzie by się
        wydawało że się nie da. Teraz mają 1.5 roczku i jest całkiem fajnie, tyle że
        zaczęły sie bić-gryźć, drapać, popychać.
        Ale jest dużo łatwiej niż na początku, mogę iść spokojnie z nimi na spacer,
        czasem nawet bez wózka -ale nie daleko domu, jechac z nimi moge sama.
        Jest ciężko a często cierpliwość wysiada ale jest ok
        • grzalka Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 17.03.07, 10:53
          A ja bym jednak wolała mieć te dzieci pojedynczo.
          • cytrusowa Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 17.03.07, 19:21
            no coz...

            ja chyba jednak wole byc mama blizniakow pomimo nieprzespanych od 20 grudnia
            nocy, pomimo malej marudy nr 1, pomimo jedzenia o roznych porachw nocy, pomimo
            nieprzespanych nocy przez dzieci....

            nie wyobrazam sobie jednego dziecka teraz, a za jakis czas drugiego. moze
            dlatego ze bardzo zle przeszlam ciaze, mialam komplikacje poporodowe i nadal
            jestem w zlym stanie...
            pewnie dwa razy bym sie zastanowila zanim zdecydowalabym sie na kolejne dziecko
            pomimo iz zawsze chcialam miec dwoje lub wiecej.

            a tak w prezencie dostalam od razu dwojke udanych coreczek ktore sa moja radoscia.

            poczatki byly naprawde trudne, mele wrocily do szpitala i - o grotesko - to byly
            przespane noce, bo wracalismy po calym dniu sie tylko prezespac.

            teraz male sa slodkie, niestety nie naleze do wypoczetych osob, jestem
            chronicznie niewyspana i nieodzywiona, bo nie mam czasu, sil i przede wszystkim
            checi na jedzenie.

            ale male zaczynaja juz nas rozpoznawac, gulgotac, wodzic oczkami, trzymac
            glowki...jednym slowem sama radosc - znacie to uczucie. a z drugiej strony jakos
            nie chca przesypiac calych nocy, zwiekszyc ilosc jedzonka i zmniejszyc
            czestotliwosc - nadal co 3-4 godziny, a do tego w nocy pobudka tylko po to, zeby
            dostac jedzenie. ale niekoniecznie duzo zjesc, wrecz przeciwnie.

            no coz, skoro teraz mam pod gorke licze, ze potme bedzie mi latwiej - zaczna
            raczkowac, to beda raczkowaly z psem po podlodze, beda razem sie soba zajmowac a
            ja wreszcie moze cos zrobie do jedzenia czy ogarne mieszkanie....
            • mama.ramonka Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 17.03.07, 20:26
              cytrusowa tylko żebyś do tego momentu nie umarła z głodu smile))
              • cytrusowa Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 18.03.07, 10:43
                hehe, no wiesz ze sie zastanwialam wczoraj po napisaniu tego postu jak dlugo
                pociagne....
    • camina Re: Życie z bliźniakami-czy będzie w miare normal 22.03.07, 20:02
      Bedzie w miarę normalnie, tylko nie zawsze tak szybko jak byśmy chciały...Kazda
      z nas pzreżywała kryzysy, każda pewnie nie raz wyła z rozpaczy, że ma dość,
      chciała uciec na koniec świata. Ale pzrychodzi taki dzień, ze radość z 2 jest
      tak ogromna, że zapomina się o tych cieżkich dniach, miesiacach i pojawia się
      życie w miarę normalne - można wyjść do kina, można poogląda telewizję, zjeść
      razem z meżem obiad itd. Pamietam jak dziś, jak pół roku temu (moi chłopcy
      mieli rok), w wakacje, prawie codziennie z płaczem rozkładałam kojec dla
      chłopców, zeby się nie pozabijali, jak walczyłam, by spali w jednym czasie, a
      nie jak sobie zechcą, jak marzyłam o powrocie do pracy czy wypiciu w spokoju
      herbaty. Teraz jest ekstra!! Dzieci kumają, i choć się buntują, krzyczą, biją,
      to jestem z nich dumna i za nic bym juz nie zaminiła z pojedyncza mama. Właśnie
      dziś, chyba po raz pierwszy, szczerze przytaknęłam koleżance, która
      stwierdziła, ze ja to mam fajnie...I tobie też tego życzę.
Pełna wersja