Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych?

21.03.07, 07:08
Jak wybrałyście?
    • anna_sla Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 08:28
      Ja wybrałam czworo i to czworo różnych (a nie tak jak koleżanka moja dobrała
      małżeństwa), a to ze względu na to, że nie chciałabym by w przyszłości wyrzucali
      mi to jeśli im się to nie spodoba. Może to głupie, ale samej mi nie tak było gdy
      mój wujek został chrzestnym moim i mojego bliskiego kuzyna prawie w jednym
      czasie (a przecież bliźniakami nie jesteśmy). Moi chłopcy są różni pod każdym
      względem, więc uważam, że każdy zasługuje na osobną, szczególną uwagę swoich
      chrzestnych.. Staram się podchodzić do ich potrzeb tak indywidualnie jakby nie
      byli rówieśnikami..
    • klaudynka111 Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 08:37
      Może to głupie, ale uważam,że najlepiej jest wybrać cztery różne osoby (tak jak
      wyżej pisała koleżanka). Jetem osobą, która stara patrzeć trzeźwo w przyszłość.
      W życiu jest różnie. Wychodząc z założenia,że czasami małżeństwa się rozwodzą i
      traci się kontakt z jedną ze stron(oczywiście nie zawsze) dziecko straciłoby
      jednego z chrzestnych. Oczywiście każdy na to patyrzy z innej strony.
      • mama.ramonka Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 08:54
        oczywiście że czworo. Jak by to miało być tylko dwoje, skoro jedno dziecko ma
        ojca i matke chrzestnych, to bliźniaki też tak muszą mieć,
        Jeśli chodzi chociażby o kwestię chrzcin, komunii itd to jeden chcestny miał by
        spory wydatek.

        no i również różne osoby, wg mnie małżeństwo to bez sensu pomysł, ale to
        zależy.
        • 100ania Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 09:03
          My też obdzieliliśmy tym zaszczytem cztery osoby. W sumie trójka moich dzieci ma za chrzestnych sześć różnych osób smile))

          A niedługo ja i mój mąż sami zostaniemy chrzestnymi bratanicy mojego męża smile
          • agiq Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 09:17
            my też bedziemy mieć 4 róznych osób (chrzciny 25 marca) chociaz uważam ze
            dopuszczalne sa wszelkie opcje tzn i małzeństwa i tylko dwoje chrzestnych...
            z tym że ja jakoś nie odczuwam żeby rola chrzestnych była jakoś bardzo istotna -
            nie oczekuję jakiegos wkladu ich w wychowanie, w sprawianie szczegolnych
            prezentow (np. lepszych niz inni wujkowie czy ciocie), w zasadzie traktuje to
            jako formalnosc, no ale ja w ogole sie zastanawialam czy chrzcić.
            • cytrusowa Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 09:45
              dwoje.

              mialo byc czworo ale brat meza z zona odmowili wierdzac ze nie moga akurat w
              Wielkanoc.

              ostatecznie bedzie tylko moja siostra z mezem z czeg sie przeogromnie ciesze i
              uwazam ze tak bedzie sprawiedliwie. bo nie bedzie roznicowania dzieci w
              zaleznosci od chrzestnch
            • ja1974 Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 10:47
              My mieliśmy czworo chrzestnych. Ale gdy teraz tak na to patrzę - nie wiem, czy
              to było najlepsze rozwiązanie. Podobnie, jak agip, nigdy nie oczekiwałam od
              chrzestnych jakiegoś szczególnego wkładu w wychowanie (a czasem może lepiej,
              żeby się nie wtrącali), czy szczególnych prezentów. Miło mi jest bardzo, gdy
              pamiętają o swoim chrześniaku/chrześniaczce i jego siostrze/bratu. Nie wiem
              jednak, jak postąpiłabym teraz, tym bardziej, że z dwójką chrzestnych mamy
              teraz mniejszy kontakt.
    • gosiapal Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 10:07
      oczywiscie czworo
      innej mozliwosci nie bralismy nawet pod uwage
      • izek26 Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 11:25
        Wiecie co? macie dobrze że macie taki wybór.Ja nie mam kogo poprosić na
        chrzestnych,mam tylko jednego brata który jest już u mojej starszej córki mąż
        nie ma rodzeństwa tylko jedną kuzynkę(ktora tez jest u mojej starszej córki).I
        teraz tak,dla jednego dziecka mam pomysł na rodziców chrzestnych a co z
        drugim.Nie chciałabym brać jakiś tam tylko znajomych bo później nie wiadomo jak
        mogą się układać nasze stosunki za kilka lub kilkanaście lat więc dlaczego ma
        być któreś pokrzywdzone?
        Jak narazie dzieci są nieochrzczone,dopóki czegoś nie wymyślimy
        • 100ania Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 11:51
          Ja jestem chrzestną u synka mojej ciotecznej siostry. Poprosiła mnie, bo nie chciała siostry swojego męża, ponieważ była ona bez pracy i powiedzmy, że nie chciała wpędzać jej w dodatkowe koszty. Z siostra nigdy nie byłyśmy specjalnie blisko, tzn. widywałysmy sie raz na dwa-trzy lata. I w zasadzie nic się nie zmieniło. Chrzesniaka widuje rzadko, a od kiedy sama mam dzieci, to juz nawet bardzo rzadko.
          Dlatego dla swoich dzieci wybierałam takich chrzestnych, z którymi będa mieli okazję częściej się widywać.
    • mathiola Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 12:40
      u nas czworo było.
      • oyate Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 13:47
        U nas też czworo, aczkolwiek wtedy nie braliśmy pod uwagę innej opcji,
        cytrusowa dała mi do myśleniasmile)
    • marcia_sm Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 20:23
      My poprosiliśmy cztery osoby mojego brata i kuzynkę do córci a do synka siostrę
      i męża mojej kuzynki która podawała córę
      • gacek39 Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 21:31
        U nas jest dwoje chestnych i nie żałuję tej decyzji. Moja siostra jednakowo
        trakyuje obie dziewczyny i poświęca im tyle czasu czasu i uwagi, mój szwagier,
        choc jak to męźczyzna nie poświęca im zbyt wiele czasu, ale jak tylko sie
        pojawi- równo traktuje obie dziewczynki. Spotkalam ostatnio koleżanke z osiedla
        ( na moim osiedlu jest bar5dzo dużo bliźniaków) - opowiadała mi o swojej
        decyzji, ma czwóro chrestnych dla chłopców. Ojciec chrzestny jednego z chłopców
        pamieta o nim, odwiedza go, ojcie drugiego zakończył swoją rolę na chrzcinach.
        Podobnie jest z matkami. Chłopcvy mają juz ponad 3 lata i widzą różnicę. Jeden
        z nich jest bardzo pokrzywdzony, bo czuje się oszukany kiedy do niego nie
        przychodzą rodzice chrzestni i nie pamiętają o urodzinach, czy dniu dziecka.
        Mimo że pozosta.ła dwójka stara się traktować ich tak samo. Myślę wioęc,że
        m,ożna wyrządzić dzieciom krzywdę. Choć oczywiście, nie musi to być regułą.
        Pozdrawiam i życzę udanego wyboru
        • gacek39 Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 21:34
          I jeszcze jedno- mówiąc o równym traktowaniu- mam na myśli- poświęcnie czasu i
          uwagi dziecku, a nie robienie prezentów.
        • bialybez1 Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 22:11
          O. I wlasnie z podanych tu przyczyn my mamy dwoje i jestesmy super zadowoleni,
          bo maja wspanialy kontakt z maluchami. A sami chrzestnie przyznali sie, ze zanim
          dowiedzieli sie, czy beda tylko we dwoje, to z ich punktu widzenia targaly nimi
          dylematy, jak sie maja juz pozniej zachowywac pod katem prezentow, czy dawac
          takie same, czy inne...
    • gosiawroclaw5 Re: Chrzciny - dwoje czy czworo chrzestnych? 21.03.07, 22:04
      My będziemy chrzcili maluchy w święta. Wybraliśmy czworo chrzestnych. Dla
      jednego malucha - mój brat i nasza przyjaciółka. Dla drugiego - siostra mojego
      męża i nasz przyjaciel. Kierowaliśmy się zaufaniem i tym, że już wcześniej mieli
      dobry kontakt z maluchami i często ich odwiedzali.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja