ukomo
29.03.07, 16:59
Dziewczyny,
Do tej pory było cudownie bo jeździłam z chłopakami na ćwiczenia z kimś do
pomocy. Teraz mam taką porę że nikt o tej porze mi z pracy nie wyjdzie do
pomocy

o 13, czasem o 13.40 no i wiadomo że trochę to trwa dla dwóch
chłopców. A właśnie o 14, po 14 czasami, chłopaki jedzą obiad. Kombinuję że
najwyżej dam im obiad wcześniej a potem ewentualnie mleko, ale wiecie tuż
przed może być za wcześnie a po ćwiczeniach za późno. No i to że jada sama,
ciężcy są jak cholera no i czasem mi ostro marudzą już na samych ćwiczeniach.
Napiszcie jak sobie same radzicie podczas takich wycieczek, na samych
ćwiczeniach i jak organizujecie dzieciom posiłki.