Sam na sam z chodzacymi blizniakami-help!!!

29.03.07, 20:37
Choc jeszcze mam troche czasu (kropasy maja 8,5 mca) to juz przeraza mnie
wizja spaceru z dwoma chodzacymi ludzikami...Jak to jest mamy powiedzcie??
Jezeli na spacer idziecie same to co najpierw bierzecie jedno dziecko za
raczki,a drugie siedzi w wozku? Czy bierzecie dwojke (mama w srodku). Bo
chyba nie kazda z Was ma kogos do pomocy na spacerze....czy moze nie da rady
inaczej??
    • mamaigiiemilki Re: Sam na sam z chodzacymi blizniakami-help!!! 29.03.07, 20:44
      spokojnie, dasz rade; nie wiem gdzie mieszkasz, bo ja mam ten komfort, ze na
      osiedlu domkow jednorodzinnych gdzie spokojnie mogly sobie chodzic. Nie mialam
      problemow z nimi, Iga pilnowala Emilki i gdy ta sie oddalila to ja wolala. Jak
      widza samochod to przybiegaja do mnie. Wiec moze u ciebie tez tak bedzie?Nie
      martw sie na zapas. A latem to najlepiej piaskownica i juz masz problem z
      glowy...
    • anys.d Re: Sam na sam z chodzacymi blizniakami-help!!! 29.03.07, 20:53
      moje niunie chodza ze mna(ja w srodku) a ze mam pod blokiem park to je puszczam
      i same chodza.tylko raz mi uciekly,ale i na to jest rada.dogonic jedna wziac ja
      na rece i gonic ta drugasmile)
      ja na poczatku jak jeszcze same nie chodzily to bralam jedna z wozka(druga
      siedziala i czekala) zeby sobie potuptala i tak na zmiane.
      pozniej jak juz chodzily to je wysadzalam z wozka i jakos nie uciekaly,zawsze
      blisko siebie byly.
      a teraz to nawet wozka nie bierzemy(maja 1rok i 8 mies)
    • neomia Re: Sam na sam z chodzacymi blizniakami-help!!! 29.03.07, 21:52
      Na początku przyuczać do wspónego chodzenia w bezpiecznym miejscu - parku,
      lesie, boisku. Przyjechać wózkiem na miejsce i trenować. Moje maluchy równiez
      chodzą i chodziły grzecznie. Owszem były bunty, ale wtedy krótko za rękę lub
      pod pachę. Nie było żartów. Możesz nauczyć maluchy, by trzymały się za ręce.
      Jest to proste.
      • samaela Re: Sam na sam z chodzacymi blizniakami-help!!! 30.03.07, 10:28
        Mnie ostatnio zaczepiła jakaś pani z pytaniem, co ja takiego zrobiłam dzieciom
        chłopaki mają po 1,5 roczku), że tak grzecznie za rączkę ze mną chodzą. Bo ona
        ma dwoje dzieci rok po roku i na spacer to tylko z kimś wychodzi, sama nie
        dałaby sobie rady. Ech mogłam jej powiedzieć, że straszę dzieci zamknięciem w
        piwnicy jak nie będą grzeczne.., A tak na poważnie, dzieci jak to dzieci czasami
        sie buntują, każde chciałoby iść w innym kierunku, ale ja także sobie na to nie
        pozwalam, idziemy razem i już. A jak już jesteśmy gdzieś gdzie mogą sobie
        pochasac (plac zabaw, park) to robią co chcą, byle by były w zasięgu wzroku. I
        powiem ci ze z spacerku na spacerek jest coraz lepiej.
    • anna_sla Re: Sam na sam z chodzacymi blizniakami-help!!! 30.03.07, 10:43
      Ja to chyba powinnam zadać pytanie "sam na sam z chodzącą trójką małych dzieci"
      albo uderzyć do mam starszych trojaczków ;P W tej chwili jeszcze Magda potrafi
      mi pójść swoją drogą, a ma prawie 3 lata i nie chce czasem słuchać za nic, no
      ale co, mam krzyczeć na nią na mieście, kiedy tłumaczenie nie działa?? Krzyczę
      ale za nią, choć coraz częściej na dźwięk swojego imienia przybiega do mnie i
      pyta "cio?" ale jednak jeszcze ucieka i wcale jej się nie dziwię, chce trochę
      swobody a nie być tylko uwiązaną do wózka..
    • gocha129 Re: Sam na sam z chodzacymi blizniakami-help!!! 30.03.07, 11:16
      Moje mają rok. W domu chodzą same ale na dworze się jeszcze wywracają więc
      chodzimy za rączke(rączki).U mnie nie sprawdza się że jedna siedzi w wózku a
      druga idzie, ta co siedzi w wózku odrazu się wydziera bo ona też chce wyjść.
      Więc robie tak że jade do parku lub na plac zabaw wyciągam obie z wózka i
      chodzimy za rączke. Czasami każda chce iść w inną strone i wtedy jest problem.
      Ale już niedługo będą same chodzić po podwórku i myśle że będzie troche
      lepiej smile
      Pozdrawiam
      • olki21 Re: Sam na sam z chodzacymi blizniakami-help!!! 30.03.07, 22:31
        To ja chyba trafiłam na jakieś nadpobudliwe dzieci.Gdy tylko wypuszczę ich na
        dwór to każdy ucieka ile sił w nogach i to w dwie rózne strony!Próby chodzenia
        za rękę kończą sie szarpaniem i ucieczką.Jest mi ich żal,bo w pobliżu nie ma
        ani placu zabaw,parku a nasz ogródek ma 5x5 metrów i nawet piaskownica się w
        nim nie mieści więc są skazani na spacery w wózku.Ja już nie mam siły ich pchać
        a ani ochoty siedzieć grzecznie-wcale im sie nie dziwie w końcu mają juz
        19miesięcy.
        Chyba kupię specjalne smycze do nauki chodzenia bo już innej perspektywy na
        wspólny spacer nie widzę.
Pełna wersja