Jak znosicie po schodach blizniaki?

11.04.07, 10:55
Ja mam ten zaszczyt ze mieszkam na 4p. i poki co znosze je jeszcze w
fotelikach,ale zastanawiam sie co potem. Kursowac dwa razy na gore?Czy jest
jakis inny sposob?
    • gocha129 Re: Jak znosicie po schodach blizniaki? 11.04.07, 11:39
      Ja mieszkam na 3p. Od początku znosiłam i wnosiłam dziewczyny obie na rąkach
      równocześnie. Teraz mają 13 mies. i wnosić je do góry jest mi coraz cięzej.
      Pocieszam się tym że może niedługo same będą wchodziły po schodach.
      Dla mnie było zle znosić je w fotelikach jak były mniejsze(wąskie schody)
      • erga4 Re: Jak znosicie po schodach blizniaki? 11.04.07, 13:22
        Hej Keja!!! widziałam że napisałaś do mnie na forum "w oczekiwaniu" odpisałam
        ale chyba przenieśli gdzieś wątek. dziękuję za pamięć!!ja ciebie też pamiętam -
        pytałaś o stymulację cyklu - chyba o zastrzyki biogonadyl smile)
        cieszę się że twoje kropaski zdrowo rosną.
        Mi powoli brzuszek zaczyna się zaokrąglać. taka jestem szczęśliwa!!!
        czekam właśnie na zaproszenie na usg do szpitala. Tu w anglii przesyłają je
        pocztą. więc za jakieś dwa tygodnie zobaczę maluszka smile)
        buziaczki dla ciebie i twoich maluchów!
    • anna_sla Re: Jak znosicie po schodach blizniaki? 11.04.07, 16:12
      Moich chłopców nie da się znieść obu na raz, bo Bartek wierzga tak, że ledwo go
      łapię, ale właśnie tak ich muszę teraz znosić, bo zawiodło nosidło i jestem w
      trakcie kupna następnego.. dlatego też ograniczam wyjścia dopóki nie dostanę
      znów nosidełka.. Ja mam 3-tra o czym już pewnie wiesz, a znoszę dzieci tak:
      www.photoblog.pl/annas/3336650
      • gocha129 anna_sla 11.04.07, 20:18
        Fajny sposób!!! Tylko gdzie zostawiasz nosidło jak idziesz na spacer??
        • keja34 Re: gocha129 11.04.07, 20:33
          jak Ty to robisz kobieto,ze wnosisz dwojke dzieci na raz!Ja dzis wnosilam Jule
          i Antka (16 schodow u rodzicow) i ledwo weszlam a u siebie mam jakies 90...Tez
          myslalam o nosidelku.Te materialowe sa zazwyczaj do 12 kg (a kropy waza chyba
          kolo 10) wiec bezsensu jest kupowanie takiego.Chyba kupie taki jak ma Ania i
          bede zostawiac w aucie.
        • anna_sla Re: anna_sla 11.04.07, 21:21
          Jak już dzieci "zainstaluję" w wózku to zostawiam nosidło w piwnicy tam gdzie
          zawsze trzymam wózek
    • mathiola Re: Jak znosicie po schodach blizniaki? 11.04.07, 20:59
      Na początku w nosidłach, potem pod pachami obydwa na raz. Dziś mają 10,5 m-ca i
      jest mi o tyle wygodniej, że są już sztywne i dobrze siedzą na rękach, więc nie
      trzeba się martwić, że się któreś uszkodzi przy nieprzemyślanym ruchu smile Nawet
      drzwi umiem zamknąć na klucz z nimi na rękach smile
      • gosiareczka Re: Jak znosicie po schodach blizniaki? 11.04.07, 21:20
        hmmmm.... to ja jestem chyba jakaś dziwna....
        mieszkam na 3 piętrze i wchodze i schodzę kilka razy dziennie...
        biorę jedną pod pachę... drugą... pod pachę... torbę przez ramie...
        i już...
        dodam że razem bliźniaczki ważą 21 kg....
        no cóż... taki los.... kręgosłup czasem dokucza... ale póki dzieci nie będą
        chodzić jakoś nie mam wyjścia...
        • mathiola Gosiareczka 11.04.07, 21:54
          Dlaczego dziwna? Czy ja nie to samo napisałam? smile Torbę też noszę na
          ramieniu... a przez torbę przewieszone dwa kocyki smile
          • gosiareczka Re: Mathiola 12.04.07, 08:18
            hihihi smile
            no bo inne dziewczyny piszą tu o nosidełkach... itd... smile

            taki nasz los.... tragarzy wink)
    • grzalka Re: Jak znosicie po schodach blizniaki? 15.04.07, 14:21
      dopóki byli niemobilni znosiłam w nosidłach- nie na raz, tylko po kolei,
      kręgosłup musi mi starczyć na całe zycie, a mam zamiar jeszcze trochę pożyć...

      a jak się zrobili mobilni to szybciutko nauczyłam ich chodzić po schodach
      • matiti2 Re: Jak znosicie po schodach blizniaki? 15.04.07, 22:57
        no własnie ja jestem teraz na tym etepie. do fotelikow juz sie nie mieszcza, a
        schodzic po schodach i wchodzic jeszzce nie potrafia ( tym bedziej ze jedna
        chodzo sama a druga jeszcze nie ) na razie zawsze ktos z rodziny sie znajdzie
        do pomocy, albo biore dwie pod pachy i heja na 2-gie pietro...porazka...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja