Czy nosiłyście maleństwa do odbicia po karmieniu??

01.05.07, 15:11
Zastanawiałam jak to zorganizować, bo karmienie to jeszcze jakoś można ale
jak sie karmi dwoje naraz to potem co?? jak je nosić naraz???
Przerasta mnie to wszystko
    • shemsi1 ja nie odbijam 01.05.07, 15:58

      chyba ze któras marudzi to biore i tule, czasem beknie wink
      a w nocy na snie jedzą, wiec spią. nic im nie ma
      smile
      • cytrusowa Re: ja nie odbijam 01.05.07, 16:53
        no moje akurat z tych, co musza bekac.

        jako ze karmie butla, staram sie karmic jedna po drugiej albo gdy jednoczesnie,
        to potem biore po zjedzeniu jedna, lekko wstrzasne, kelne, odchyle i juz. a
        potem druga.
        po czasie poznasz co trzeba dziecku, by odbilo.
        albo twoje - tak jak shemsi, nie bedą potrzebowaly odbicia.

        u mnie wiem, ze nie zawsze odbija po zageszczonym kleikiem mleku.
        • kasia_g4 Re: ja nie odbijam 01.05.07, 20:54
          Moje dzieci są akuat z tych mega ulewających więc musiałam je odbijać. Bardzo
          często byłam sama z dziećmi i musiałam sobie jakoś poradzić. Rozkładałam
          kanapę, okładałam się poduszkami i karmiłam. Jak już któraś się najadła, to
          jedną ręką przesuwałam ją i opierałam o stos poduszek. Wszystko to wyglądało
          dość pokracznie ale udawało się.
    • anna_sla Re: Czy nosiłyście maleństwa do odbicia po karmie 01.05.07, 21:17
      Ja odbijałam obu na rękach, podnosiłam każdego jedną ręką (zwłaszcza Krzyś
      wymagał odbicia w pionie, bo ulewał), a jak byli więksi (ok. 3m-cy) to odbijali
      sobie w leżaczkach
    • ciri_77 Moje bardzo rzadko potrzebowały odbijania 01.05.07, 22:00
      jeśli byłam sama to miałam taki patent: karmiłam siedząc na podłodze obok
      łóżka, na łóżku pielucha, obok mnie dwie poduszki z kanapy, trzecia pod plecami,
      dziewczynki kładłam obok siebie i spokojnie jedną ręką przekładałam na poduchę
      (miała robiona przez mamę - była duża ) i karmiłam na dwie piersi. Olka po
      chwili wymagała dopojenia butelką, potem znów jadła, Ania ciągnęła jak automat.
      Gdy pojadły, przekładałam je i zamieniałam miejscami przy piersi - miałam dzięki
      temu równą "produkcję". A gdy któraś skończyła podnosiłam ją na ramie i
      opierałam ja buzią na łóżku, tak że wisiała mi na ramieniu i spokojnie odbijała.
      Potem kładłam tak drugą, a ja opierałąm sie o łóźko i najczęściej drzemałam
      przez 5, może 7 minut. Wyglądało to ciut karkołomnie, ale było skuteczne.
      W nocy brałam dziecko do łóżka i zasypiałam, a ono się obsługiwało i tak do
      następnego karmienia kolejnego dziecka - średnio zmiana co 1,5 godziny,
      nauczyłam się wtedy zasypiac natychmiast po przyłożeniu głowy do poduszki i w
      życiu mi do głowy nie przyszło łazić i odbijać. Nie ma co się martwić na zapas,
      może Twoje dzieci tez odbijania nie będą potrzebowały
      • marszaleczek dzieki za rady 02.05.07, 09:55
      • karlutka Re: Moje bardzo rzadko potrzebowały odbijania 03.05.07, 17:17
        moi chlopcy karmieni czesciej jednoczesnie grzecznie czekali az pierwszemu sie
        odbije, zebym drugiego mogla wziac na rece. Teraz jedza troszke lyzeczka wiec
        nie odbijamy, w nocy tez nie bo sie nie ruszaja tak. Niestety ostatnio jeden
        zaczal znowu ulewac wiec staram sie odbijac zeby ciagle nie meczyc sie z
        przebieraniem. Kolek na szczescie nie maja, zreszta juz 5 miesiac idze.
        Pozdrawiam
    • chrust5 Re: Czy nosiłyście maleństwa do odbicia po karmie 02.05.07, 22:06
      Spoko, da sie. Karmie piersia na raz, mnostwo ulewaja, zwlaszcza coreczka, wiec
      nie mam wyjscia. Jedno jeszcze sobie ssie, albo po prostu lezy na poduszce, a
      drugie jest odbekiwane na ramieniu (i tetrze!). Potem zmiana i cd karmienia.
      • dragonia Re: Czy nosiłyście maleństwa do odbicia po karmie 03.05.07, 19:03
        U mnie syn z tych dużo ulewających i mimo skończonych 6 miesięcy, na razie
        zmieniło się niewiele. Córa z tych bardzo rzadko ulewających. Tak więc, jak
        karmiłam tylko piersią na poduszce, syna odbijałam 3-4 razy w trakcie
        karmienia, nie przeszkadzając córce - wymagało to troche gimnastyki, bo syn
        wiercipeta straszliwa jest ale sie dało. Karmiłam na łóżku w sypialni 160x200
        plecami o wezgłowie. Odbijałam na ramieniu. Jak syna odbekałam to zabierałam
        się za córkę. Wieczorami jak był mąż, dzieci odbijał on. W nocy próbpowaliśmy
        odbijać syna, balismy się że się zakrztusi, ale poniewaz zasypiał przy piersi,
        lub rozbudzony wył okropnie zrezygnowalismy z tego. Obecnie po karmieniach
        butelkowych dzieci również odbijam w takiej samej kolejności, z tym, ze teraz
        jest trudniej, bo trzeba pilnować aby w trakcie odbijania jednego to drugie nie
        przekręciło się na brzuszek i się nie zarzygało, szczególnie dotyczy to synka.
        • gosiareczka Re: Czy nosiłyście maleństwa do odbicia po karmie 03.05.07, 20:51
          jak moje były malutkie, a ja karmiłam tylko piersią na poduszce to proste...
          brałam jedną na ramię, druga czekała lub jadła jeszcze, potem odkładałam i
          brałam drugą na ramie... tamta czekała... lub już spała. smile
          (w nocy czasem mi się nie chciało, szczególnie gdy zasypiały przy cycku, ale to
          nie był dobry pomysł, bo odkładałam je do łózeczek, a one po 10 min w ryk!!
          wtedy brałam na ręce i mocno się odbijało... znaczy sie że powietrze się
          nazbieralo i to je męczyło)

          Jak były trochę starsze i się wierciły bardziej to było troche gorzej... bo
          główki jeszcze nie stabilne, ale już wiercipięty... ale system ten sam.
          Jak juz same siedziały to kłopot zniknął... sadzałam je i czekałam aż się
          odbije smile
          teraz zresztą tez tak robie smile)

          natomiast gdy był ktoś do pomocy to proste, jedno bierze jedno, drugie
          drugie smile)

          trzeba chyba sobie własny system opanować, i chyba tez w zaleznosci od sposoby
          karmienia, bo jeśli karmione sa butlą, to zapewne jedno skończy szybciej niz
          drugie, wtedy na ramie.. i już smile później drugie smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja