problem z kupkami 14 miesięczniaków

08.05.07, 07:55
cześć. Chciałabym się Was poradzić. Chłopaki zawsze często "robili" w
pampersa i wydawało mi sie ze to jakaś norma, z reszta pytałam lekarki. Jakiś
czas temu robili i twarde jak skała i rzadkie, ale unormowało sie i teraz są
takie papki z tym ze u jednego synka coraz częściej go to odparza zwłaszcza
jak zrobi rzadszą. Ma wtedy czerwone całe krocze i nie da się wsadzić pod
wodę bo go piecze. Przechodzi po dwóch dniach, ale ilez mozna? Pytałam raz
lekarki to mi powiedziala ze to na nowosci pokarmowe tak reaguje, problem w
tym ze tak sie dzieje niezaleznie od tego czy podam cos nowego czy niesad
Czasem zrobią samą wodę - raz jest zielonkawa raz zółta. Juz nie wiem co
robić iść do niej znowu czy szukać innej? Mam już dosyć zmieniania pieluch
(po kupach) bo wydaje mi się to stanowczo za częste jak na ich wiek (14
miesięcy). Jak często "robią" Wasze pociechy w tym wieku i czy macie
podobnie? Co radzicie?Pójść to raczej pójdę do lekarki ale boje sie ze mnie
zbyje i nadal będzie mu sie ta pupa ranićsad Może poprosić ją o skierowanie do
jakiegoś specjalisty?Tylko jakiego?
Pozdrawiam
    • anna_sla Re: problem z kupkami 14 miesięczniaków 08.05.07, 08:16
      Zorientuj się czy to nie jest na tle alergicznym. Jeden z mich synów tak
      zareagował (ale jednorazowo -> przez tydzień) na jakąś gorszą partię bananów
      jaką kupiliśmy i w zasadzie od tamtej pory kupa po bananie nie jest już taka jak
      wcześniej i chyba jest to sygnał, że powinnam je odstawić?.. Na taką pupę
      czerwoną pomaga Linomag (jest na receptę). Mój syn miał aż zapalenie skóry
      prawie na całej powierzchni znajdującej się pod pampersem, a z tego zgrubienia
      co idzie pod jąderkami w stronę pupy, sączyła się krew, miał biegunkę i to
      utrudniało gojenie..
    • szpil_a27 Re: problem z kupkami 14 miesięczniaków 08.05.07, 08:56
      Witam, miałam bardzo podobny problem z córeczką, z tym że zaczął się on o wiele
      wcześniej, tzn od około siódmego-ósmego miesiąca. Córka wtedy ząbkowała, w
      międzyczasie przeszła jelitówkę i infekcję moczową.Przez cały czas robiła
      bardzo rzadkie kupki, jasnozielonkawe, czasami z grudkami. Pupę miała straszną,
      nawet polewanie chłodną wodą z prysznica sprawiało jej ból, skóra była przez
      cały czas zaogniona. Nie pomagało wietrzenie, zmienianie non stop pieluch i
      smarowanie sudokremem, linomagiem, alantanem. Dopiero przepisana maść o nazwie
      TRIDERM w połączeniu ze zmianą pieluch pomogła. Córka do tej pory nie może
      używać oryginalnych pampersów, wypróbowałam już mase pieluch i najlepiej służą
      jej pieluchy z "Lidla" i "Biedronki". w tej chwili ma 14 miesięcy i problem z
      kupkami nadal się zdarza, rzadko, ale córka znów ząbkuje i myślę że te kupki od
      tego są takie dziwne. Ponadto gdy tylko zaczyna się czerwienić smaruje bardzo
      grubo maścią "tormentiol" i bardzo dobrze pomaga. Wiem że Triderm jest mocny i
      nie powinno się go zbyt długo używać a ponad to jest dosyć drogi. Pozdrawiam
    • asia889 Re: problem z kupkami 14 miesięczniaków 08.05.07, 10:05
      A może to od mleka i mlecznych rzeczy np. danonki?
      Jak robią takie brzydkie kupki możesz im dawać probiotyki, nie jednorazowo, ale np. przez 2 tygodnie.
      • betka111 Re: problem z kupkami 14 miesięczniaków 08.05.07, 10:26
        jak sie zorientować czy to na tle alrgicznym? Trzeba zrobić testy? bo jak juz
        mówiłam to nie zauwazyłam zeby to było po podaniu jakiegoś konkretnego pokarmu.
        Od poczatku podaje bebilon i dobrze go tolerują. Ja smarowałam taka maścią
        robiona wg składu lekarki i pomagała ale od kilku dni już nie pomagasad
        Ząbki na pewno tez maja w tym udziałsad u nas tez zaczęło się to ok 10 miesiąca
        i tak sobie trwa i trwa z niewielkimi przerwamisadJest godzina 10 a ja juz
        jednemu zmieniałam 3 razy pieluche a drugiemu 2 (od 7 rano).
        • betka111 Re: problem z kupkami 14 miesięczniaków 08.05.07, 10:30
          probiotyki tzn co? np lakcid? Danonki jedzą czasami, daje im tez zwykłe jogurty
          z okolicznej mleczarni no i czesto jedzą biały ser, mozliwe ze po tym?sad
          • asia889 Re: problem z kupkami 14 miesięczniaków 08.05.07, 11:25
            Naj lepiej sprawdzić odstawiając podejrzany produkt z diety dziecka. Jeśli nastapi poprawa, to znaczy, że to było przyczyną. Te kupki to faktycznie strasznie często. Może być lakcid (u niemowląt stosuje się zawsze przy biegunce), a mogą byc też inne zawierające więcej szczepów bakterii (lakcid ma tylko jeden).
        • anna_sla Re: problem z kupkami 14 miesięczniaków 08.05.07, 13:26
          Dość szybko zaczęłaś podawać nabiał uncertain Spróbuj odstawić na jakiś czas i zobacz
          reakcję. Czy oprócz tego mają jakieś choćby maleńkie problemy ze skórką??
          Krótkotrwałe wysypki miejscowe, suchość skóry (ogólne bądź miejscowe)? Zielone
          kupy mogą świadczyć o bólach brzuszka.. Zaczęłam dawać swojej córce jogurciki
          jak ukończyła 2 lata ale dawałam sporadycznie. Gdy miała już 2,5 roku podawałam
          co drugi dzień (zaznaczę, że już przeszła na zwykłe mleko) i teraz wyszła nam
          skaza białkowa i całkowity zakaz nabiału + zachowanie ostrożności przy podawaniu
          jajek..
          • betka111 Re: problem z kupkami 14 miesięczniaków 08.05.07, 16:10
            faktycznie mają troszkę na policzkach zaczerwieniona skorę i taką suchą
            (malutki obszar)sad Moze to faktycznie alergia? jajek nienawidzą a czytałam (i
            lekarka też tak mi mówiła) ze powinny dzieci jeść, więc robie czesto lane
            kluski (bo tylko tak jestem w stanie przemycić jajko. OD JUTRA ODSTAWIAMsad
            Anna_sla a z czym dawałaś kanapki? Ciągle z wędliną? ja dałam nabiał bo
            wydawało mi sie strasznie monotonne "jechanie" tylko na wędlinie.
            Jutro ide do lekarki, ciekawe co powie.
            Dzięki dziewczyny za zainteresowaniesmile
            • anna_sla Re: problem z kupkami 14 miesięczniaków 08.05.07, 18:24
              wiesz na tym etapie co Twoje maluszki to dawałam córce dużo nabiału (ale bez
              jogurtów a i serki późno wprowadziłam, bo ok. 2 latek), chłopcy jeszcze mali,
              więc wiadomo (9 m-cy, mleko, zupki, papki, przecierki).. Dawałam rano często
              córce nabiał, mleczko + kluski, mleczko + ryż + jabłka + cynamon, mleczko +
              płatki + kawałki owoców, kaszka manna z owocami na gęsto, czasami z sokiem (na
              mleku modyfikowanym, które piła do 2-go roku życia). Generalnie stosowałam
              system rotacyjny na śniadanie-kolacje-śniadanie itd. (bo ona niejadek jest i je
              jak ptaszek), a wyglądało to mniej więcej tak:
              zupka mleczna, kiełbaska + pomidor albo ogórek albo szczypiorek,
              zupka mleczna, ryba + jakieś warzywko,
              jajeczko smażone, pasztecik,
              pomidor z ogórkiem, zupka mleczna,
              wędlina, jajeczko gotowane na kanapkę (a po jakimś czasie) lub z majonezikiem,
              sałatka na śmietance (rzodkiew, cebulka, ogórek/pomidor, sałata ewent. jajko),
              dżemik (a w późniejszym okresie - tak po półtora roku - masło czekoladowe) itd..

              Dopiero po ukończeniu 2-ch lat dawałam jogurty na 2 śniadanko (bo tylko w takiej
              formie cokolwiek wówczas przyjmowała albo w formie kaszki ryżowej na mleku z
              butli), a z czasem zaczęłam do jogurtów dorzucać płatki śniadaniowe, owoce,
              ewen. jakieś ciacho typu herbatnik, biszkopcik, czasami kawałki czekolady.. W
              tej chwili już sama nie wiem co mam jej dawać, bo połowa z tego odpadła, a ja
              jeszcze się z tym nie oswoiłam i dopiero szukam informacji i opracowuję nowe
              menu.. ale jedno co wiem, to to, że po doświadczeniach z nią, chłopcy dłuuuuuugo
              nie dostaną żadnego jogurtu i nie ulegnę żadnym "doradcom" pod tym względem smile)
              • prolens Re: problem z kupkami 14 miesięczniaków 08.05.07, 20:15
                Ale przeciez jogurty i serki mozna dawac dzieciom juz w 10 miesiacu zycia...
                Zakladajac ze nie sa alergikami.

                U nas brzydkie kupy, kwasne i odparzajace zwiastuja nowe zęby - u synka.
                • anna_sla Re: problem z kupkami 14 miesięczniaków 08.05.07, 20:41
                  wiesz co, może i można, ale ja bardzo sceptycznie na to patrzę i to nie tylko ze
                  względu na to, że moje dzieci są tego podwyższonego ryzyka tendencji
                  alergicznych z powodu ich tatusia. Znam bardzo wiele przypadków tu w otoczeniu
                  podawania nabiału w takiej czy innej formie, ale na pewno w pewnym stopniu w
                  nadmiarze i źle się to skończyło.. Moja koleżanka miała dziecko zdrowe jak dąb,
                  jedno z tych co biegają boso upaprane po dworze (na wsi), zahartowane, że
                  wirusówek żadnych do tej pory nie miała. Zaczęła jej podawać po roku zwykłe
                  mleko od krowy (własne) rozrzedzone trochę z wodą, z pewną dozą zazdrości
                  patrzyłam na nią jak odważnie wcina czekoladę i nic jej nie jest (moja nie
                  mogła).. Po grubo ponad pół roku dziecko rozłożyła alergia, zero czekolady,
                  mleka itd.. Moja kuzynka, oboje z mężem zdrowi niealergicy. Od około roczku
                  dziecka podawała jej jogurty, biały serek itd (i to wcale nie w nadmiarze).. W
                  tej chwili dziecko ma podejrzane objawy astmatyczne, bo tak silną alergię
                  przeżyła przez ostatnie lata, że szok.. Takich przypadków znam wiele z własnego
                  otoczenia, a włączając internet, forum itp. znajdziesz ich setki
                  • betka111 Re: problem z kupkami 14 miesięczniaków 09.05.07, 16:42
                    Byłam u lekarki. Zleciła badanie kału. Sama nie wie od czego to, podsunęłam jej
                    pomysł ze może po nabiale więc uznała że być może (wychodzi na to ze to ja
                    zdjagnozowałam). Kazała odstawić całkowicie na jakiś czas nabiał i zrobić im
                    dietę ryzową - zupełnie nie mam pomysłów na jej urozmaiceniesad No i zobaczymy.
                    A tak apropo alergii - to my nie jesteśmy w grupie ryzyka. A nie podawałam im
                    tez az na tyle zeby przesadzić, no cóż poczekamy zobaczymy.
                    Anna_sla na pewno skorzystam z Twoich przepisów.
                    Dzięki za odpowiedzi.
Pełna wersja