jestesmy w domeczku! Kiedy sie spi?!?

29.05.03, 20:46
Witamy,
Od poniedzialku jestesmy z syneczkami w domu. Spedzilismy w szpitalu 32 dni,
w tym czasie doszlismy do 2 kg (1965 i 2025 - razem waza mniej niz dziecko
mojej koleznaki w 33 tyg. ciazy, przy porodzie wazylo 4665!). Ludzie, kiedy
sie sypia??? Bo zakladam, ze myc moge sie raz na dzien, ograniczenie jedzenia
tez mi pomoze, ale bez snu ani rusz. Dzieciaczki nie chca jesc z piersi, wiec
karmimy sie butelkami. Raz Nutramigen i Alprem, raz mleczko mamusi. Czasami
jeszcze staram sie ich przystawiac do piersi, zeby mleko nie zaniklo i zeby
sie nie odzwyczaili. A najwiekszy problem mamy ze smoczkami - w szpitalu byly
takie wyrobione, ze mleko samo lecialo, prawie bez ssania. Natomiast w domu
uzywamy Aventu i jedzenie to ciezka praca. W zwiazku z tym chlopaki jedza
przerazliwie dluuuugo. I zjadaja po polowie porcji, w miedzyczasie zasypiaja,
w zwiazku z tym co godzine mamy koncert na dwa glosy. Dom wariatow.
Jakos musimy sie zorganizowac, tylko jak?

Pozdrawiamy, Aga i Kropki (ciagle jeszcze mali synkowie) (ciagle jeszcze
przed terminem porodu big_grin )
    • mamatrojaczkow Re: jestesmy w domeczku! Kiedy sie spi?!? 29.05.03, 23:45
      Cześć Aga! Z tego co pamiętam prawie się nie śpi, lub śpi się podczas karmienia
      piersią ( co u Ciebie raczej nie bardzo). Jeśli chodzi o butelki to jeśli
      zaczną jeść z Aventu to super. Moi niestety nie chcieli po tygodniu męki
      lekarka z oddziału wcześniaków kazała kupić smoczki lateksowe. Wybraliśmy bebe
      konfort i dzieci zaczęły jeść. Avent jest super, ma super kształt ale wydaje mi
      sie,że nie dla malutkich wcześniaczków. Moje chłopaki teraz używają tych
      butelek z silikonowymi smoczkami Avent. Pozdrawiam! Agi
    • amj02 Re: jestesmy w domeczku! Kiedy sie spi?!? 30.05.03, 00:51
      Gratulacje i jeszcze raz gratulacjesmile
      Super ,ze jestescie juz w domu. Zadalas trudne pytanie i chyba odpowiedz nie
      za bardzo cie pocieszy. Spi sie z doskoku. Jak dobrze pamietam jak pozbieralam
      wszysto to bylo jakies 1.5 godz dziennie snu. Moje dziewczynki urodzily sie w
      32 tyg i po 3 tyg mialam je w domu. Probowalam karmic piersia ale one wolaly
      butelke. Tak ,ze sciagalm pokarm (przez 2 miesiace)i dawalm im na przemian.
      Musialam je karmic co 3 godz wiec ustawialam sobie budzik i z zegarkiem w reku
      trwalo to tak do 4 miesiecy. Snu bylo nie zawiele , strasznie duzo czasu
      zajmuje sciaganie pokarmu, najgorsze bylo nie karmienie ale odbijanie po
      karmirniu. Powiem Ci tylko tyle ,ze dobrze jest miec tyle butelek ile masz
      posilkow i na koniec dnia wszystkie myjesz ,sterylizujesz (oszczedzasz na tym
      b. duzo czasu). Ja uzywalam sylikonowych smoczkow a butelki uwierz mi jakie
      byly dostepne i najtansze (ze wzgledu na ilosc jaka potrzebowalam). Druga dobra
      rada wez ich na harmonogram tzn. zawsze rob ta sama czynnosc o tej samej porze,
      nie znieniaj tego. Jak masz kogos do pomocy to karm ich rownoczesnie a jak nie
      to jednego po drugim , kladz ich na drzemki o tej samej porze, kapiel np. co 2-
      gi dzien o tej samej porze, na poczatku moze tak sie zdazac ,ze bedziesz
      musiala ich budzic aby ich nakarmic i zmienic. Jest to trudne ale po 3 dniach
      wszystko zacznie dzialac. Pisze ci o tym gdyz moje dziewczynki to tez
      wczsniaczki i urodzily sie z niska waga Alyson 1440g, Megan 1780g (wielkolud)i
      Julia 1680g)i nie mialam nikogo do pomocy!!!!!!!!!!!!!! Maz pracowal bo ktos
      musi , rodziny nie mamy tutaj (mieszkamy w USA)a przyjaciele no coz przyjaciol
      poznaje sie w biedzie (stare dobre powiedzenie). Praktycznie zdana bylam sama
      na siebie. Podstawowa zasada byc dobrze zorganizowana. Spac, brac kapiel itd
      jak maluch spia. Wiesz jak dziewczynki byly wieksze i mniej spaly to wkladalm
      ich do hustawek (mialam takie na baterie) ustawialm na wprost wanny i wtedy sie
      kapalam. Wyobraz sobie ,ze w ciagu 20 min bylam w stanie je przebrac kompletnie
      (teraz zajmuje mi czasmi godziny wyprawic je z domu), zapakowac do krzeselek i
      samochodu albo do wozka i pojsc z nimi na spacer (jeszcze pies na smyczy razem
      z nami)a chodzilysmy 3 razy dziennie. Bron Boze nie mys ,ze sie chwale czy cos
      takiego , nie jestem super kobieta , nie, nie. Probuje ci tylko powiedziec ,ze
      wszystko da sie opanowac. Jedyna rzecza , ktorej nie bylam w stanie to nie
      mialm naprawde czasu na moj kochany komputer. Do 18 miesiaca nie bylam na
      internecie. Jesli masz jakies pytania , pytaj , jesli moge sluzyc rada , pomoca
      chetenie to zrobie.
      Gosia
    • bozpod1 Re: jestesmy w domeczku! Kiedy sie spi?!? 04.06.03, 10:38
      Witam i gratuluję. To dobrze że jesteś z dzieciaczami w domu. Ja urodziłam
      swoje córeczki w zeszłym roku.Przez pierwsze 2 miesiące byłam ze starszymi
      dziećmi miały wtedy wakacje (córka 10 lat i syn). Bardzo pomagały mi przy
      bliźniakach ale bałam się zostawiać je same z maluszkami więc w dzień nie
      spałam. W nocy moje panny jadły 4-5 azy (obecnie jedzą 2-3 razy). Moje
      dziewczynki też nie chciały ciągnąć piersi i karmiłam je sztucznie (bardzo
      ubolewałam nad tym) więc mąż karmił ze mną, i tak trwa to do dnia dzisiejszego.
      Za siedemnaście dni moje maleństwa skończą roczek i też zastanawiamy się z
      mężem kiedy się wyśpimy. Zyczę wytrwałości - Bożena wraz ze swoją gromadką.
    • madzia222 Re: jestesmy w domeczku! Kiedy sie spi?!? 05.06.03, 10:09
      Staraj się ich karmić w tym samym czasie, w nocy rób im dłuższe przerwy między
      posiłkami, około drugiego miesiąca powinni się zorientować, że w nocy je się
      rzadziej i śpi dłużej.
      Moi chłopcy też nie bardzo chcieli jeść, tak im zostało do tej pory, i zdarzało
      mi się karmić jednego przez 45 minut..
      Tak na prawdę wyśpisz się dopiero za jakiś rok - dwa lata, ale nie przejmuj się
      tym za bardzo i podsypiaj, kiedy tylko możesz.
      Każda godzina to skarb!
      Pozdrawiam
    • kalewi Re: jestesmy w domeczku! Kiedy sie spi?!? 22.06.03, 00:12

Pełna wersja