problem ubrankowy!!!

16.05.07, 22:13
Problem polega na tym, że chciałam oddać ubranka po moich maluchach, ale mam
problem, bo okazało się, że ubranka są w fatalnym stanie!!!
A dlaczego? Bo całe są żółte od oliwki, którą smarowałam dzieci jak były
niemowlakami. I nie wiem co zrobić żeby pozbyć się tego g...a z ubranek!
Może macie jakiś patent na to? Oczywiście uprałam je w 90 stopniach, ale nic
kompletnie nie pomogło sad(
A jak pakowałam je 3 lata temu to były bielusieńkie...
    • mathiola Re: problem ubrankowy!!! 16.05.07, 22:34
      to nie od oliwki tylko od leżenia pewnie. Obawiam się, że nic z tym nie
      zrobisz.
      • dolcia31 Re: problem ubrankowy!!! 16.05.07, 22:41
        Ale niektóre ubranka te co nie były tak często używane są w dobrym stanie smile
        A te które są zażółcone w dotyku są takie jakby "tłuste", tak więc podtrzymuję
        moją tezę, że to od oliwki.
        Acha jeszcze coś żóte są tylko ubranka te które miały kontakt ze skórą
        bezpośrednio, a wierzchnie okrycia są ok.
        Nikt nie miał tego problemu? Szkoda...
        • asia889 Re: problem ubrankowy!!! 17.05.07, 10:31
          Śnieżno białe to raczej już nie będą. Spróbuj odplamiać Vanishem (u mnie trochę pomógł).
    • anna_sla Re: problem ubrankowy!!! 17.05.07, 11:43
      powiem szczerze, że mi nawet Vanish nie pomógł, a najgorsze co można było zrobić
      to wyprać w 90st. Sama tak zrobiłam i to był koniec, ciuchy do wyrzucenia, a te
      nie gotowane to niektóre dało się uratować Vanishem.. próbowałam nawet farbować
      (np. wyprać z czymś co farbuje) i też nic ;P
    • dolcia31 Re: problem ubrankowy!!! 17.05.07, 13:16
      hm, no to mnie pocieszyłaśsad
      no i kiszka, zobaczę jeszcze może coś ACE pomoże.
      Ale moje koleżanki z pracy też miały podobny problem i jedna mi powiedziala, że
      kilka razy prała i trochę poschodziło, buuuu
      No i będzie wygladać, że sknera jestem i nie chcę daćsad
      • puszek111 Re: problem ubrankowy!!! 17.05.07, 13:42
        U mnie to samo, nic nie pomogło. Trochę sprane oddałam do kościoła, a resztę
        teściowi na ścierki.
    • rosaanna a ja znalazłam na to sposób :))) 17.05.07, 17:09
      Ja miałam podobny problem. I zastosowałam sposób naszych mam, babc... - te
      rzeczy które nadawały się do gotowania (w moim przypadku prawie wszystkie smile)
      wygotowałam w kotle z płatkami mydlanymi (albo startym szarym mydłem). Dodałam
      jeszcze wodę utlenioną (ekstra się pieniło!). Słyszałam że zamiast wody
      utlenionej super efekt osiąga się też po dodaniu domestosa do takiego gotowania,
      ale tego juz nie wypróbowałam.
      Efekt - odzyskana świerzośc, w zasadzie super biel. Plamy zeszły. Sposób może
      dośc niekonwencjonalny i pracochłonny, ale szczerze polecam.
      Później stosowałam już oliwkę, która tak nie żółknie na ubrankach (sanosan), bo
      to co przeciętna oliwka potrafi zrobic z ubranek to koszmar...
      Pozdrawiam
      • dolcia31 Re: a ja znalazłam na to sposób :))) 18.05.07, 15:19
        Jej, dzięki za radęsmile)))))))) Wypróbuję na pewnosmile I całe szczęście, że nie
        tylko ja miałam taki problem smile
        Pozdrawiam serdecznie
        P.S.
        Jak siostra weszła do mojej łazienki i zobaczyła uprane ubranka to się znacząco
        na mnie spojrzała smile))
        • szpil_a27 Re: a ja znalazłam na to sposób :))) 30.05.07, 09:53
          Dolcia31 - czy odało Ci się wywabić te plamy z oliwki? Musze doprowadzić do
          porządku ubranka które użuczyłam szwagierce, miałam pięknie zadbane ciuszki,
          pozyczyłam z dobrego serca i mam teraz problem. Nie dość że dostałam te ciuszki
          w większości nie uprane to są strasznie zapuszczone, a do tego żółte chyba
          własnie od oliwki. ja używałam oliwki bezbarwnej a swagierka żółtej więc chyba
          stąd te zażółcenia. Jest mi przykro bo miałam ubranka nowe, zadbane, pożyczyłam
          czyściutkie i wyprasowane a dostałam...no cóż dobry zwyczaj nie pożyczaj.
          Chciałabym je jakoś doprowadzić do ładu i składu dla moich bliźniaków zanim
          przyjdą na świat. Chyba je wygotuję w tym garnku ale chciałabym wiedzieć czy
          komuś jeszcze się to udało. Pozdrawiam
          • rosaanna Re: a ja znalazłam na to sposób :))) 30.05.07, 11:25
            Ja właśnie byłam niejako zdeterminowana w temacie usunięcia tych paskudnych
            żółtych plam, bo ubranka dla dzieci miałam m.in. również pożyczone, a w szpitalu
            gdzie urodziły sie dzieci, rutynowo używano (zdaje się) linomagu w płynie...
            Pomyślałam, że jeśli nie uda mi się zrobic porządku z tymi ubrankami w ww przeze
            mnie sposób, to je po prostu odkupię. Ale udało się smile Nawet niektóre miały
            jakieś plamy po innych oliwkach, soczkach (ale takie już dostałam) i te też
            poschodziły. Mam tylko nadzieję, że jest to efekt długotrwały i że z czasem
            żółte plamy nie wyjdą ponownie. Bo nie wiem dziewczyny, jak było u Was, u mnie
            to tak zżółkło dopiero po jakimś czasie. Nie od razu było takie paskudne.
            I tak swoją droga też jestem bardzo ciekawa czy Dolcia31 spróbowała i czy też w
            ten sposób uporała się z problemem.
            A tobie Szpil_a27 współczuję szwagierki. Ja jestem bardzo wdzięczna osobom,
            które poratowały mnie ubrankami i było by mi zwyczajnie wstyd oddac rzeczy w
            takim stanie... A jeszcze nie uprane!!! Jak dla mnie SZOK...
            Pozdrawiam
            Ania - mama Mai, Kamila i Przemka(*)
            • szpil_a27 Re: a ja znalazłam na to sposób :))) 30.05.07, 22:29
              No i po kłopocie. Poświęciłam się dzisiaj - wytrwale i z uporem maniaka
              gotowałam białe ciuszki wg instrukcji - i jest super, żadnych plam po oliwce, a
              w dodatku są bielusieńkie. Życie mi wraca bo już miałam taki podły humor przez
              to wszystko. Teraz czeka mnie jeszcze doprowadzenie do stanu używalności część
              kolorowa ale te to już wrzuce może do pralki ( nie nadają sie do gotowania) i
              potraktuje je może niemieckim fitem w saszetkach, zobaczymy jak będzie. Z
              niejednej opresji mnie już wyratował więc może sie sprawdzi i w tym przypadku.
              Pozdrawiam
              • rosaanna Re: a ja znalazłam na to sposób :))) 31.05.07, 14:09
                Sposób dośc pracochłonny ale warto, prawda? smile))))))
                • dolcia31 Re: buu nie udało się 01.06.07, 09:42
                  No niestety nie udało sięsad((( Moje nie wybieliły, no może niektóre tak. Ale
                  może to dlatego, że długo byly w szafie?
                  Rosaanna a ile Ty tej wody utlenionej dałaś? Bo ja wlałam na 10 litrów wody dwa
                  opakowania? No i nie pieniło mi się tak jak mówiłaśsad
                  Kurcze może jeszcze raz spróbuję?
                  • rosaanna Re: buu nie udało się 01.06.07, 10:09
                    Niestety nie pamiętam dokładnie, ile dawałam wody utlenionej. sad Bo ten "zabieg"
                    w moim wykonaniu to już ponad rok temu miał miejsce... Pamiętam, że kupiłam
                    sporo tej wody utlenionej, gotowej w takich plastikowych buteleczkach (ale tez
                    nie pamiętam jakie stężenie, w każdym razie nie w kapsułkach), a że miałam tych
                    rzeczy do odświeżenia sporo (bo i efekty zaraz były widoczne co jeszcze bardziej
                    mnie zachęciło) to tak dolewałam co jakiś czas tej wody utlenionej...
                    Te mydliny w pewnym momencie się już tak nie pienią, a jak dolewałam wody
                    utlenionej to ewidentnie znów się pieniło.
                    Ciekawe jak to wyglądało u Szpil_a27. W końcu ona teraz, na dniach korzystała z
                    tego sposobu i osiągnęła zamierzone efekty.
                    • szpil_a27 Re: buu nie udało się 01.06.07, 15:38
                      Dziewczyny, mnie się udałosmile Ubranka są bielutkie. Treaz będę walczyć o te
                      kolorowe, A co do proporcji to ja wody utlenionej dałam niewiele. Za to płatków
                      mydlanych nie żałowałam.
                      Powodzenia życze w praniu. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja