sama z bliźniakami, 17 m-c, mozliwe to??

22.05.07, 20:15
juz mam dosc bycia uzależnionym od innych osob!!
uwazam ze teraz jest najgorszy, przynajmnie do mnie, okres rozwoju moich
dzieci. do tej pory jakos sama dawlam rade, ale teraz niestety uzalezniłam
sie od pomocy innych. chce to zmienic.
powiedzcie mi prosze, czy ktoras ma dziec w wieku 17 m-c i jest praktyczie
sama? szczegolnie chodzi o kwestie wyjscia na specer z dziecmi ( mieszkam na
2 pietrze bez windy ) i kąpiel wieczorna??? jak to rozwiazac, zeby samemu
opiekowac sie dziecmi, a równoczesnie nie zrobic im krzywdy??wink
acha, moje dziewczyny jeszcze ładnie nie chodza, własciwie to jedna chodzi ,
choc sie chwieje, a druga chodzi tylko trzumana za reke.
doradzcie cos, bo niedługo zwariujesmile)
    • shemsi1 a czemu nie chcesz pomocy?? 22.05.07, 20:31
      ja sobie chwalę smile
      przy pierwszym dziecku byłam ZOSIA SAMOSIA a teraz czuję że zyję a mam trójke
      malutkichsmile
      Ja sie ciesze ze mam pomoc, mam czas wyjechać, posprzatac. Fakt jest taki ze
      jak są babcie w domu (moja mama i moja babcia), to wymykam z domu, bo inne
      swiatysmile
      Jade do kolezanki, na zakupy. Kazdy kogo spotkam mi współczuje. Czego???
      dzis zabrały dzieci na pół dnia a ja sobie dom (zasyfiony okrutnie)
      wysprzatałamsmile
      Nie czuje ze cos tracę z ich zycia...
      rano biore wszystkie moje dzieci do łózka i sie tulimy, małe sie smieja-
      uwielbiamy to smile
      w dzien tez tak robimy.
      Jednak te pare godzin jakie mam dla siebie bardzo sobie cenie...
      • matiti2 Re: a czemu nie chcesz pomocy?? 22.05.07, 20:39
        bo wszystko zalezy jaka to pomoc..... niestety ja nie moge tak jak Ty, ulotnic
        sie z domu, jak przyjdzie moja mama ( boi sie ). a niestety cos z moja mama do
        porozumienia nie moge dojśc. trudno jej zaakcepotwac ze jej córka jest juz
        samodzielna i chce po "swojemu" wychowywac dzieci...
        dlatego wole sama byc z dziecmi, niz non stop sprzeczac sie moja mama...
    • aditi_00 Re: sama z bliźniakami, 17 m-c, mozliwe to?? 22.05.07, 21:10
      Moje maja ponad 18 miesiecy i od poczatku jestem z nimi przez wiekszosc dnia
      sama. A gdy zdarza sie, ze malz wyjezdza to i cala dobe jestesmy same.

      Co do spacerow - chyba znosilabym wozek (albo moze stac na dole?) a potem obie
      pociechy jednoczesnie. Z czasem dzieci beda sprawniejsze i beda schodzic za
      raczke. Kapac mozesz razem i wszystkie czynnosci wykonywac w lazience zerkajac
      jednoczesnie na to dziecko, ktore jest jeszcze w wodzie.

      Ale mysle, ze jak raz czy drugi sprobujesz to dopiero sie przekonasz jaki sposob
      wychodzenia i kapieli jest dla Ciebie najbardziej wygodny smile
    • styczniowa70 Re: sama z bliźniakami, 17 m-c, mozliwe to?? 22.05.07, 21:20
      moje mają prawie 13 miesiecy i jestem z nimi sama cały czas prawie, raz w
      tygodniu przychodzi moja mama na dwie, trzy godziny i wtedy wychodzę coś
      załatwić - musze przyznać że nie widzę problemu
      dzieci kąpią się razem, po kąpieli ubieram w szlafroki i zanoszę je do sypialni
      i tam dalej oporządzam, pod warunkiem oczywiście że mi wcześniej same nie
      uciekną wink
      ja mam windę i wózek który mi się do niej mieści więc spacer nie jest
      problemem, ale jak odwiedzam znajomych w domu bez windy to zdarza mi się po
      prostu wóżek stopień po stopniu wciągać na górę - dla mnie takie rozwiąznie
      jest wygodniejsze
      jeśli idzie o chodzenie to u mnie też jedno chodzi a drugie nie więc na
      spacerach tylko w jakiś sprzyjających okolicznościach wypuszczam z wózka
      • samaela Re: sama z bliźniakami, 17 m-c, mozliwe to?? 23.05.07, 07:35
        Ja również jestem sama cały dzień z bliźniakami. Czasami ktoś wieczorem wpadnie
        i zabierze je na spacer lub się zaopiekuje, gdy muszę coś załatwić, ale nie jest
        to zbyt często. Moje 18-mies maluchy kąpie ich tatuś, ale jeśli go nie ma radze
        sobie dosłownie tak samo jak styczniowa70. Podobnie jest ze spacerkiem, mamy w
        bloku windę więc wyjście nie przysparza nam kłopotu, z tą różnicą, ze bardzo
        rzadko używamy wózka; na spacerek po osiedlu wychodzimy bez niego, a z wózkiem
        tylko na bardzo długie trasy. Maluchy zaczęły chodzić jak miały 11-mies, wiec
        teraz potrafią pokonać całkiem spore odległości na nóżkach. Jedyne czego mi
        brakuje na spacerkach to trzecia ręka- nie mam jak zabrać wszystkich "
        ulubionych" zabawek maluchów do piaskownicysmile
        • prolens Re: sama z bliźniakami, 17 m-c, mozliwe to?? 23.05.07, 12:34
          matiti2, jakbym czytala o mojej mamie wink Moja tez bardzo chetnie mi pomaga,
          ale jak ja jestem w domu. Owszem wczesniej taka pomoc sie przydawala, ale od
          kilku miesiecy nie ma potrzeby by siedziala mi na glowie, wtracala sie w co sie
          da i rozpieszczala dzieci. Ja mam 16 mies blizniaki i 3 letnia corke.

          shemsi, duzo bym dala by ktos przyszedl do mnie na pol dnia i zajal sie
          dziecmi, ale chetnych brak. Moze za rok.. Jak maluchy bede juz calkiem rozumne..

          A jak tlumacze mamie, ze nie ma potrzeby by siedziala ze mna w domu z dziecmi,
          ze one musza sie nauczyc ze mama czasem idzie do kuchni i np. obiera ziemniaki -
          nie trafia do niej zupelnie. A dzieci w wieku naszych maluchow doskonale
          potrafia sam sie pobawic (przynajmniej moje) i niestety szybko przyzwyczajaja
          sie do ciaglej obecnosci doroslego.

          Na spacery chodze najczesciej sama z trojka dzieci, wyuszczam ich w parku lub
          na placu zabaw. Chodza oboje, coreczka trzyma sie przy mnie, synek ucieka i to
          moj najwiekszy klopot zwiazany ze spacerami.
          Mam winde wiec problemow z wyjsciem nie mam.

          pozdrawiam i zycze rozwiazania problemow smile

          Ania
          • shemsi1 heh to mam dobrze 23.05.07, 13:53
            mama u mnie nie wysiaduje, a jak nie ma pogody to wymykam(mam auto), ale
            ogólnie to sama spedzam całe dnie i noce z dziewczynkami.
            Tyle ze teraz jest pogoda to babcie je wożą.
            A moze wyslij babcie na spacer z nimi??
            Taka pomoc, ze sie osoba obija o osobę w domu jak nie ma co robic, to nie jest
            pomoc, tym bardziej ze to są 2 pokolenia. Dziekuje siedziec z mama i babcia i
            słuchac plotek uncertain
            a jak nie mam planu wyjazdu, nie ma pogody to sie sama zajmuje dziewczynkami,
            mamy czas dla siebie.
            Ale ten czas co mi dzieci zabieraja, pozwala mi ładowac akumulatorkismile
            powodzenia!!!
    • mathiola Re: sama z bliźniakami, 17 m-c, mozliwe to?? 23.05.07, 14:03
      Właśnie z tego powodu nie chciałam pomocy w takiej formie. W moim domu jestem
      sobie pamią i gospodynią i nie zniosłabym jakby mi się ktoś (nawet moja mama)
      plątał w nim cały dzień.
      Z bliźniętami spokojnie można dać sobie rade samemu. A juz z takimi dużymi - w
      ogóle nie wiem w czym jest problem. Ja mam jeszcze synka i naprawde, nie widzę
      żadnych powodów żeby mi ktoś pomagał.
      Moje maluchy maja już roczek, więc teraz to już w ogóle pryszcz, razem je
      wrzucam wo wanny i kąpią się razem, potem wyciągam synka, zawijam w recznik,
      wynoszę do łóżeczka, przychodzę po małą, zawijam w ręcznik, wynoszę do pokoju i
      zakładam im pieluchy. Potem obowiązkowe brykanie na golaska, znaczy się w
      samych pieluchach smile po łóżku, ubieranie, kolacja i spać. W tym czasie starszy
      się kąpie sam.
      Na spacery wychodzę z obydwojgiem pod pachami - od początku je tak znosiłam,
      nawet jak byli maleńcy - nigdy pojedyńczo, bo mieszkam na 3 piętrze (bez windy)
      i umarłabym ze strachu że mi jedno ukradną jak po drugie pójdę smile A poza tym
      kto by tyle po tych schodach latał. Wózek trzymam na dole, na szczęście mogę.
      Jeśli bym nie mogła, to najpierw zniosłabym wózek, a potem dwójeczke starą
      metodą.
      I w gołe - uwierz w siebie, bo z tym chyba najgorzej, a potem sama zobaczysz że
      to wszystko naprawdę da się zrobić. I trochę luzu w końcu zyskasz smile
      • mathiola I w gołe = i w ogóle :-)) 23.05.07, 14:10
Pełna wersja